13 kwietnia 2026, w Kanadzie odbyły się trzy wybory uzupełniające (by-elections) do Izby Gmin, które pozwoliły rządowi premiera Marka Carneya (Partia Liberalna) osiągnąć większość parlamentarną.

Przed  głosowaniami liberałowie mieli 171 mandatów w 343-osobowej Izbie Gmin. Do większości potrzebowali 172 mandatów (w przypadku remisu głos decydujący ma speaker, który jest liberałem).Dzięki wcześniejszym „przejściom na drugą stronę” (floor-crossing) — pięciu posłom z opozycji (głównie konserwatystom), którzy dołączyli do liberałów w ciągu ostatnich miesięcy — Carney był już bardzo blisko większości. Brakowało mu tylko jednego mandatu.

Głosowanie odbyło się w trzech okręgach (ridings):University—Rosedale (Toronto, Ontario) — wakujące po rezygnacji byłej wicepremier Chrystii Freeland (która została doradcą ekonomicznym ds. Ukrainy). To tradycyjnie silny okręg liberalny.
Scarborough Southwest (Toronto, Ontario) — wakujące po rezygnacji byłego ministra Billa Blaira, który został wysokim komisarzem Kanady w Wielkiej Brytanii. Kolejny „pewniak” dla liberałów.
Terrebonne (okolice Montrealu, Quebec) — bardziej wyrównany okręg, wcześniej kontrowersyjny (wynik z wyborów 2025 unieważniony przez Sąd Najwyższy). Walka głównie między liberałami a Bloc Québécois.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Wybory uzupełniające zakończyły się zwycięstwem liberałów w co najmniej dwóch okręgach (w tym w bezpiecznych Toronto). Już pierwsze wyniki (m.in. z Scarborough Southwest i University—Rosedale) dały liberałom brakujący mandat i przekroczyły próg 172 mandatów.

W praktyce oznacza to, że rząd Carneya ma teraz większość (prawdopodobnie 172–174 mandaty, w zależności od wyniku w Terrebonne. Może teraz swobodnie uchwalać ustawy bez potrzeby negocjacji z opozycją (konserwatyści Pierre’a Poilievre’a, Bloc Québécois, NDP itp.). Nie grożą mu rychłe przedterminowe wybory — obecna kadencja może potrwać nawet do 2029 roku.

Dzisiejsze wybory to dla Marka Carneya duży sukces — z mniejszościowego rządu przechodzi w pozycję stabilnej większości. Opozycja (zwłaszcza konserwatyści) mówi o „sztucznej większości” zbudowanej na przejściach posłów, ale formalnie wszystko jest zgodne z regułami.