Nieco odmienną ocenę wyników wyborów w kraju nad Dunajem podał nowo powstały polskojęzyczny serwis informacyjny NewMedia24. Bo podczas gdy Bruksela i jej wasale świętują zwycięstwo wspieranej przez nich partii „Tisza” głosząc, że zapewni to impuls reżimowi Unii Europejskiej, to w wyżej wymienionym medium można spotkać bardziej sceptyczne, studzące entuzjazm Tuska – oceny.
W treści artykułu Nadii Reguły z dnia 13 kwietnia pod tytułem „Kreml reaguje na wyniki wyborów na Węgrzech. Padły zaskakujące słowa“ – widnieją – złowrogo dla kołchozu europejskiego i jego apologetów – brzmiące słowa: „Upadek UE”. Wyczytać w nich można zapowiedź przyspieszenia upadku kruchej, izolowanej Unii Europejskiej, z czego być może zdają sobie sprawę w Moskwie i w Waszyngtonie, ale nie w Bruxeli i Berlinie.
Żeby to moje „podejrzenie” poprzeć argumentem, zacytuję (za NewMedia24) słowa rosyjskiego polityka, wysłannika Władimira Putina – Kirylla Dimitriwa, który tak skomentował wygraną partii „Tisza”: „wydarzenie to było przypieczętowaniem „upadku UE”.
Słowa te padły w odpowiedzi na wpis Tommy’ego Robinsona, konserwatywnego polityka z Wielkiej Brytanii, który również niepochlebnie wypowiadał się na temat zwycięstwa partii TISZA. Stwierdził on, że zwycięstwo partii Magyara oznacza ´”upadek Węgier” i dodał : „śmierć Europy roznosi się” oraz: „Węgry spotka los Londynu, Paryża czy Berlina”. Na te jego słowa – rosyjski polityk tak zareagował: „to tylko przyspieszy upadek UE. Zobaczymy, czy mam rację w cztery miesiące”
I –my zobaczymy. może …..



































































