Tulsi Gabbard ma zamiar zrezygnować ze stanowiska dyrektora bezpieczeństwa narodowego, powołując się na niedawną diagnozę raka u jej męża.
„Niestety, muszę złożyć rezygnację ze skutkiem na dzień 30 czerwca 2026 roku. U mojego męża, Abrahama, niedawno zdiagnozowano niezwykle rzadką postać raka kości” – napisała Gabbard w liście do prezydenta Donalda Trumpa z 22 maja, który opublikowała na portalu X.
„W nadchodzących tygodniach i miesiącach czekają go ogromne wyzwania. W tej chwili muszę odejść ze służby publicznej, aby być u jego boku i w pełni wspierać go w tej walce”. Gabbard i jej mąż, Abraham Wilson, są małżeństwem od 11 lat. Przyznała, że wspierał ją podczas misji wojskowej w Afryce Wschodniej, a także podczas licznych kampanii politycznych. „Jego siła i miłość wspierały mnie w każdym wyzwaniu” – napisała. „Nie mogę z czystym sumieniem prosić go, by samotnie podjął się tej walki, podczas gdy ja nadal zajmuję to wymagające i czasochłonne stanowisko”.
Trump przyjął rezygnację Gabbard, podziękował jej za czas poświęcony kierowaniu służbami wywiadowczymi i życzył Wilsonowi szybkiego powrotu do zdrowia w poście na portalu Truth Social.
Prezydent ogłosił również, że zastępca dyrektora wywiadu Aaron Lukas obejmie obowiązki dyrektora wywiadu po odejściu Gabbard.
Gabbard często była oskarżana o sympatie prorosyjskie potwierdzając narracje o „uzasadnionych obawach bezpieczeństwa” Rosji wobec rozszerzenia NATO, sugerowała, że USA/Ukraina prowokowały konflikt, krytykowała pomoc wojskową dla Ukrainy. Wcześniej chwaliła rosyjską interwencję w Syrii przeciwko „terrorystom”.
Demokraci (m.in. Elizabeth Warren, Tammy Duckworth) nazywali ją wręcz „rosyjskim aktywem”. Rosyjskie media państwowe często ją chwaliły.
Gabbard od wielu lat konsekwentnie sprzeciwiała się wojnie z Iranem. W 2020 roku sprzedawała nawet koszulki z napisem „No War With Iran”. Krytykowała Trumpa za zabicie generała Soleimaniego i ostrzegała przed eskalacją. Jako kongresmenka i kandydatka prezydencka podkreślała, że nie ma dowodów, by Iran aktywnie budował broń jądrową w tamtym okresie, i że atak USA tylko by wzmocnił twardogłowych w Teheranie.
Po atakach USA i Izraela na Iran w 2025 roku Gabbard jako DNI dalej utrzymywała, że Iran nie odbudowuje programu atomowego po zniszczeniach (co wywołało spór nawet z Trumpem, który publicznie powiedział, że „się myli”). Później złagodziła nieco ton, mówiąc, że Iran jest w stanie wyprodukować broń w ciągu tygodni/miesięcy, jeśli zdecyduje.
































































