Stany Zjednoczone miały zagrozić Ukrainie wstrzymaniem przekazywania danych wywiadowczych, jeśli Kijów nie zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie naftowe – twierdzi ukraiński urzędnik w rozmowie z Axios. Amerykańska strona zaprzecza, by padła taka bezpośrednia groźba.
Według raportu Axios z 9–10 października 2026 r., podczas ośmiogodzinnych rozmów w Miami w piątek 9 października wysłannicy prezydenta Donalda Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner – mieli ostrzec ukraińską delegację.

Ukraiński urzędnik twierdzi, że zapowiedziano możliwość odcięcia Ukrainy od amerykańskiego wywiadu, jeśli Kijów będzie nadal ignorował prośby o zaprzestanie uderzeń w rosyjską infrastrukturę rafineryjną.​

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Amerykański urzędnik zaznajomiony ze sprawą zaprzeczył, by padła taka groźba. Według jego relacji Witkoff i Kushner podkreślali jedynie, że USA są partnerem dostarczającym Ukrainie amunicję i dane wywiadowcze, dlatego Kijów nie powinien podejmować działań szkodzących amerykańskim konsumentom. „Ataki na rafinerie bolą Rosję, ale bolą też USA” – miał powiedzieć amerykański przedstawiciel.​

Tło: diesel i ceny paliw w USA
Cała sprawa wpisuje się w szerszy spór. Trump wielokrotnie (ok. sześciu razy) prosił prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o wstrzymanie ukraińskich uderzeń w rosyjskie rafinerie. Argumentował, że ataki te podnoszą ceny paliw w Stanach Zjednoczonych. Zełenski proponował wstrzymanie strajków, ale pod warunkiem, że Rosja zaprzestanie ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Trump nalegał na jednostronne zaprzestanie działań ze strony Ukrainy.​

Po tym, jak Kijów zignorował kolejne prośby, Trump zawarł z Władimirem Putinem porozumienie w sprawie dostaw rosyjskiego diesla na rynek amerykański i globalny. Zełenski nazwał to „niesprawiedliwym i nieuczciwym” gestem wobec Putina.​

Amerykańskie dane wywiadowcze odgrywają istotną rolę w ukraińskich dalekosiężnych atakach dronami na rosyjskie obiekty energetyczne – pomagają w planowaniu tras, omijaniu obrony przeciwlotniczej i wyborze celów. Odcięcie tego wsparcia znacząco osłabiłoby zdolności Kijowa do uderzeń w rosyjską gospodarkę wojenną.
Sytuacja pokazuje rosnące napięcia między Waszyngtonem a Kijowem w kwestii taktyki wojennej, zwłaszcza gdy działania Ukrainy zaczynają bezpośrednio wpływać na amerykańskich konsumentów. Witkoff i Kushner rozważają wizyty w Moskwie i Kijowie w najbliższym czasie w związku z dalszymi próbami dyplomatycznymi.​