Warszawa, 10 lipca 2026 r. – W 83. rocznicę kulminacji rzezi wołyńskiej (tzw. krwawej niedzieli) prokuratorzy IPN informują o trwałym zablokowaniu przez Ukrainę pomocy prawnej w śledztwie dotyczącym ludobójstwa ludności polskiej. Od 2016 r. strona ukraińska systematycznie odmawia udostępnienia dokumentów z archiwów SBU i innych instytucji, powołując się na ochronę suwerenności, bezpieczeństwa i interesów narodowych.
Śledztwo w sprawie zamordowania ponad 100 tys. Polaków przez OUN-B i UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 40. XX w. prowadzi Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. Od wznowienia postępowania w 2000 r. do Ukrainy skierowano dziewięć wniosków o międzynarodową pomoc prawną – głównie o materiały archiwalne i przesłuchania świadków. Do 2016 r. rekwizycje były realizowane, potem współpraca praktycznie zamarła.
Prokurator Jacek Nowakowski, szef lubelskiej komisji, podkreśla, że celem postępowania jest ustalenie genezy ludobójstwa, okoliczności, strat i osób odpowiedzialnych. Kluczowe dokumenty znajdują się w ukraińskich archiwach, w tym Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
Prokuratorzy domagali się m.in. akt spraw karnych członków OUN-UPA, raportu SBU z 30 lipca 1993 r. o działalności formacji oraz informacji o datach i miejscach śmierci jej przywódców. Ukraina najpierw twierdziła, że dokumentów nie ma lub zostały przekazane do ukraińskiego IPN. Później zaczęła odmawiać, argumentując zagrożeniem dla interesów państwa. W styczniu 2021 r. Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy formalnie odmówiło na podstawie art. 2 Europejskiej konwencji o pomocy w sprawach karnych z 1959 r. oraz umowy polsko-ukraińskiej z 1993 r.
– Ogólne przesłanie przekazanych przez Ukraińców dokumentów zawiera się w tezie, że stroną ofensywną byli Polacy wspomagani przez Niemców, a na Wołyniu toczyła się wojna partyzancka między polsko-niemieckimi bandami a UPA – ocenia prok. Piotr Zając, prowadzący główne śledztwo wołyńskie.
Według radcy prawnego Tomasza Turejki (autora książki „Zbrodnia wołyńska w świetle prawa międzynarodowego”) polskie organy mają pełne prawo do ścigania tych czynów na podstawie zasady terytorialności, niezależnie od obywatelstwa sprawców.
Ukraina pozostaje odpowiedzialna nie tylko za gloryfikację OUN-UPA i milczenie o zbrodni, ale także za całkowity brak współpracy prawnej uniemożliwiający prawne rozliczenie jednej z największych zbrodni II wojny światowej na ziemiach polskich.
za Rzeczpospolita PAP






























































