Perspektywa najazdu Amerykanów na kanadyjskie apteki po zakup tańszych leków na receptę każe niektórym straszyć widmem niedoborów leków na północ od granicy z USA.

W środę administracja prezydenta USA Donalda Trumpa potwierdziła, że ​​stworzy system pozwalający Amerykanom legalnie sprowadzać tańsze kanadyjskie leki. Zmiana polityki odwróciłaby poprzednie decyzje dawnych administracji, pozwalając stanom i aptekom amerykańskim na kupowanie bardziej przystępnych cenowo leków na północ od granicy. Waszyngton nie zapowiedział, od kiedy wprowadzi nowe zasady.

Dziesięć stanów USA uchwaliło lub przedłożyło już przepisy zezwalające na import farmaceutyków, ale  nie mają one żadnych konsekwencji bez zgody federalnej..

Reagując na wiadomości, minister zdrowia w Ottawie Ginette Petitpas Taylor powiedziała, że ​​zapewnienie Kanadyjczykom dostępu do leków, których potrzebują, jest jednym z priorytetów rządu. Zapewniła, że jest w stałym kontakcie z przedstawicielami amerykańskiej administracji, aby dowiedzieć się czegoś więcej o proponowanych zmianach.„Będziemy ściśle współpracować z ekspertami ds. Zdrowia, aby lepiej zrozumieć implikacje dla Kanadyjczyków i zagwarantować, że w Kanadzie nie wystąpią żadne negatywne skutki dla podaży lub kosztów leków na receptę” – powiedział minister w oświadczeniu dla mediów.

Jeśli plan Trumpa stanie się faktem, może to być największa zmiana w amerykańskiej polityce opieki zdrowotnej od czasu Obamacare.

Na początku tego miesiąca agencja informacyjna Reuters dotarła do dokumentów  rządu kanadyjskiego  pokazujących, że Ottawa sprzeciwia się amerykańskiemu planowi obniżenia cen leków poprzez dostęp do kanadyjskiej podaży.

„Kanada nie popiera działań, które mogłyby negatywnie wpłynąć na podaż leków na receptę w Kanadzie i potencjalnie podnieść koszty leków na receptę dla Kanadyjczyków”, stwierdza nota informacyjna rozesłana do przedstawicieli federalnej administracji w Ottawie.

Dokumenty przytaczają również badanie z 2010 r., w którym szacuje się, że gdyby 10 procent amerykańskich recept zostało zrealizowanych po drugiej stronie granicy, podaż lekarstw w Kanadzie skończy się w ciągu 224 dni.

Problem Ameryki,  polega na tym, że nie stosuje żadnych kontroli cen, co czyni ją „wyjątkową” wśród krajów uprzemysłowionych.
Kanadyjskie leki są tańsze, ponieważ rząd ogranicza ceny leków generycznych i markowych. Ceny tańszych leków generycznych, które osprzedawane są na większość recept, ustalane są na podstawie umów z firmami farmaceutycznymi na poziomie prowincji i kraju.

Jednak ceny markowych leków, które leczą bardziej złożone choroby, takie jak rak i wirusowe zapalenie wątroby typu C., są znacznie wyższe. Pan-Canadian Pharmaceutical Alliance negocjuje ceny i na te leki dlatego sprzedawane są one po niższych cenach.