Publi­cy­sta CBC News, Don Pit­tis ‚suge­ru­je, że wbrew pozo­rom przy­szły rok nie przy­nie­sie Kana­dzie rece­sji gospo­dar­czej. Poda­je sie­dem argu­men­tów potwier­dza­ją­cych słusz­ność takiej tezy.

Po pierw­sze – miesz­kal­nic­two. Po krót­kim prze­sto­ju domy w Kana­dzie znów zaczy­na­ją się sprze­da­wać. Wciąż wie­le się budu­je, w mia­stach dźwi­gi sto­ją jeden przy dru­gim. Sek­tor budow­la­ny zara­bia i ani myśli prze­stać. Dalej – imi­gra­cja. Kana­dę wciąż wyróż­nia na tle innych kra­jów to, że otwar­cie na imi­gran­tów nie­sie ze sobą zapo­trze­bo­wa­nie na domy i wzrost gospo­dar­czy. Spo­ra część imi­gran­tów przy­jeż­dża z pie­niędz­mi i zamia­rem osie­dle­nia się w Kana­dzie, któ­rą uwa­ża za bez­piecz­ne miej­sce do życia. Ostat­nie sta­ty­sty­ki poka­zu­ją, że jeden na pięć domów w Kana­dzie jest kupo­wa­ny przez oso­bę, któ­ra przy­by­ła do kra­ju nie daw­niej niż 10 lat temu.

Po trze­cie – pra­ca. Mimo pew­ne­go spo­wol­nie­nia gospo­dar­ki, miejsc pra­cy przy­by­wa, a zarob­ki rosną. Trud­no­ści w sek­to­rze naf­to­wym już nie pogłę­bia­ją się. Bez­ro­bo­cie nie rośnie i jest rekor­do­wo niskie.

Reklama

Kolej­na kwe­stia to infla­cja. W innych kra­jach ceny zatrzy­ma­ły się, a ban­ki cen­tral­ne obni­ża­ją sto­py pro­cen­to­we, tym­cza­sem w Kana­dzie wszyst­ko prze­bie­ga zgod­nie z pla­nem ban­ku cen­tral­ne­go. Pod­sta­wo­wa infla­cja wyno­si ponad 2 proc. i zda­niem sze­fa ban­ku cen­tral­ne­go Ste­phe­na Polo­za jest to zdro­wa sytu­acja. Następ­ny punkt to mają­tek. Dużo się mówi o zadłu­że­niu gospo­darstw domo­wych, ale jest jesz­cze inna gru­pa osób, któ­re mają spła­co­ne domy, oszczęd­no­ści i pla­ny eme­ry­tal­ne. To wła­śnie ta gru­pa sta­no­wi zabez­pie­cze­nie dla gospodarki.

Po szó­ste – edu­ka­cja. Dzię­ki podat­kom pła­co­nych przez kla­sę śred­nią mło­dzi Kana­dyj­czy­cy nale­żą do naj­le­piej wykształ­co­nych na świe­cie. Kapi­tał ludz­ki to bogac­two, któ­re łatwo nie przemija.

I wresz­cie siód­ma kwe­stia to sto­sun­ko­wo niski defi­cyt budże­to­wy. Poli­ty­cy wciąż mówią o zbyt wyso­kich wydat­kach rzą­do­wych, ale rząd wciąż ma pewien mar­gi­nes bezpieczeństwa.