Od 15 grud­nia wcho­dzą w życie prze­pi­sy, na mocy któ­rych pasa­że­ro­wie opóź­nio­nych samo­lo­tów będą mogli się doma­gać wypła­ty odszko­do­wań. Odszko­do­wa­nie będzie przy­słu­gi­wać rów­nież w przy­pad­ku, gdy lot będzie odwołany.

Już teraz Kana­dyj­czy­cy mogą wnio­sko­wać o odszko­do­wa­nia, jeśli ich opóź­nio­ny lub odwo­ła­ny lot miał wyla­ty­wać z Euro­py. Tak jest na mocy prze­pi­sów Unii Euro­pej­skiej. Sko­rzy­ta­ła z tego Isa­bel Fre­ire z Toron­to, któ­rej były mąż i dwój­ka dzie­ci lecie­li WestJe­tem z Lon­dy­nu do Toron­to. Samo­lot miał 3‑godzinne opóź­nie­nie. Fre­ire zło­ży­ła skar­gę i linia zapła­ci­ła rodzi­nie ponad 2500 dol. rekompensaty.

Wdra­ża­nie kana­dyj­skich prze­pi­sów zaczę­ło się 15 lip­ca. Wte­dy to odszko­do­wa­nia zaczę­ły przy­słu­gi­wać oso­bom, któ­re nie weszły na pokład, ponie­waż linia na dany lot sprze­da­ła za dużo bile­tów. Doty­czy­ło to lotów z Kana­dy, do Kana­dy oraz kra­jo­wych. Wyso­kość odszko­do­wa­nia się­ga 2400 dolarów.

reklama

Co się zmie­ni 15 grud­nia? Na przy­kład to, że duże linie, takie jak Air Cana­da, WestJet czy Air­Tran­sat za 3‑godninne opóź­nie­nie liczo­ne w miej­scu doce­lo­wym będą musia­ły zapła­cić od 400 do 1000 dola­rów. W przy­pad­ku małych linii kwo­ty będą wyno­sić od 125 do 500 dolarów.

Prze­pi­sy euro­pej­skie doty­czą rów­nież linii spo­za Euro­py, któ­re jed­nak wyla­tu­ją z kra­jów euro­pej­skich lub lata­ją po Euro­pie (czy­li nie mają zasto­so­wa­nia do lotów z Kana­dy do kra­jów Unii). Na mocy tych prze­pi­sów za 3‑godzinne opóź­nie­nie przy­słu­gu­je odszko­do­wa­nie w wyso­ko­ści od 250 do 600 euro (rów­no­war­tość od 366 do 800 dola­rów). Prze­waż­nie im dłuż­szy lot, tym wyż­sze odszko­do­wa­nie. Pasa­że­ro­wie doma­ga­jąc się odszko­do­wa­nia mogą zde­cy­do­wać, któ­re prze­pi­sy mają być sto­so­wa­ne w ich spra­wie. Przy­kła­do­wo, jeśli lot z Lon­dy­nu do Toron­to opóź­nił się o pięć godzin, kana­dyj­skie odszko­do­wa­nie wynie­sie 400 dola­rów, a euro­pej­skie – 880 dol. Jeże­li jed­nak opóź­nie­nie wydłu­ży­ło się do dzie­wię­ciu godzin, korzyst­niej­sze będzie pra­wo kana­dyj­skie, według któ­re­go odszko­do­wa­nie w tym wypad­ku wyno­si 1000 dol.

Euro­pej­skie prze­pi­sy są o tyle lep­sze, że nie wyklu­cza­ją odszko­do­wań w przy­pad­ku, gdy opóź­nie­nie jest zwią­za­ne z czyn­ni­kiem nie­za­leż­nym, takim jak zła pogo­da czy uster­ki mecha­nicz­ne odkry­te poza ruty­no­wy­mi prze­glą­da­mi. Opóź­nie­nia spo­wo­do­wa­ne więk­szo­ścią uste­rek mecha­nicz­nych są uznawane.