Przyszła zima, jeśli nie ta kalendarzowa, to ta na drogach; no a wraz z niższymi temperaturami zauważalnie nasze samochody więcej palą. Stąd pytanie, czy można z tym coś zrobić? Zwykle tłumaczy się, że wszystko zależy od stylu jazdy; gdy jeździmy bardziej dynamicznie i lubimy sobie spod świateł trochę pokowboić, no to w naturalny sposób zwiększa się zużycie paliwa.

Ale nie tylko wtedy i gdy mamy nieco starszy samochód warto zwrócić uwagę na kilka prostych zabiegów, które mogą poprawić tzw. spalanie.

Pierwsza  rzecz to są czujniki tlenu, one decydują, ile paliwa jest wtryskiwane do cylindra, jeśli ich wskazania nie są właściwe to też mieszanka nie jest optymalna, a zatem warto je sprawdzić, a już na pewno jeśli mamy zapaloną kontrolkę check engine warto podłączyć nasz mały komputerek do diagnostycznego wtyku i zobaczyć czy czasem nie wyjdzie nam kod, który świadczy o tym, że sensor źle działa.

Druga rzecz, która ma na to wpływ to przepustnica (throttle body) tę w przeciwieństwie do wtrysków można wyczyścić samemu; jest na ten temat szereg instruktażowych filmików na YouTubie, więc nie będę tu niczego opisywał, bo co oczy zobaczą to umysł szybciej pojmie. Oczywiście wtryski też warto wymienić albo przeczyścić, bo to one decydują o tym jak dobrze jest rozproszone wtryskiwane.

Kolejna sprawa to oczywiście filtr powietrza; jeśli jest przytkany no to skład mieszanki jest zbyt bogaty i za dużo nam samochód pobiera benzyny. Warto wymieniać go po prostu co którąś wymianę oleju.

Obniżona temperatura to również zmniejszone ciśnienie powietrza w naszych oponach, wiele samochodów ma czujniki ciśnienia, więc możemy to łatwo zaobserwować, ale jeśli mamy starszy egzemplarz to na stacji benzynowej z łatwością zmierzymy ciśnienie, a to wymagane jest zazwyczaj podane gdzieś na tabliczce znamionowej umieszczonej przy drzwiach. Zbyt niskie ciśnienie wprost przekłada się na większe zużycie paliwa i opon.

System paliwowy to wspomniane już wtryski, ale również pompa a zwłaszcza filtr paliwa; najłatwiejszym sposobem jest po prostu wlać do baku dobry płyn do czyszczenia systemu paliwowego i powtarzać tę operację co jakieś 5000 km.

Jak widać, nie jest wcale tych rzeczy dużo i są proste w zastosowaniu; po co wydawać niepotrzebnie pieniądze na paliwo przepalane z powodu złego działania silnika czy brudów.

I na koniec oczywiście zapomniałem o świecach – na nie rzadko zwracamy uwagę, a ich właściwie działanie poprawia spalanie, a co za tym idzie, również optymalizuje zużycie paliwa. Świece nie są drogie i można je z powodzeniem samemu wymienić – znów odsyłam tutaj do instruktażowych filmików w Internecie na YouTubie. Czasem trudniej jest to jakieś świecy dotrzeć, ale wszystko jest do zrobienia; w moim samochodzie jest na przykład rzędowa szóstka i ta szósta świeca jest już bardzo blisko kabiny z niezbyt wygodnym dojściem, ale po zdemontowaniu 2 czy 3 paneli można i to załatwić.

Tak więc troska samochód to bardzo dobry hobby, a spędzanie wolnego czasu w garażu pozwala zrelaksować się o wiele lepiej niż oglądanie wiadomości czy błądzenie po Internecie. Jest też z pewnością o wiele zdrowsze dlatego namawiam aby od czasu do czasu poświęcić wolną chwilę własnym czterem kółkom.

        Wasz Sobiesław