Brytyjskie MSW przedstawiło w środę projekt nowego systemu imigracyjnego. Rozwiązanie ma na celu radykalne ograniczenie napływu pracowników. Planowane zmiany – jeśli zostaną przyjęte przez Izbę Gmin – byłyby największą rewolucją w systemie imigracyjnym od lat 70. ubiegłego wieku i zapowiadały radykalne ograniczenie imigracji z państw Unii Europejskiej, w tym Polski.

Proponowane rozwiązanie byłoby szczególne kłopotliwe dla osób, które – co częste – zaczynają pracę w nowym kraju od stanowisk poniżej swoich kwalifikacji, m.in. w gastronomii, branży budowlanej, hotelarstwie i służbie zdrowia.

Nowe przepisy zamkną też drogę dla osób, które chcą rozpocząć karierę w Wielkiej Brytanii w oparciu o tzw. samozatrudnienie (brytyjski odpowiednik jednoosobowej działalności gospodarczej), bo miałyby one niewielkie szanse na uzyskanie odpowiedniej liczby punktów migracyjnych. Ponad 3,6 miliona obywateli UE, którzy obecnie mieszkają w Wielkiej Brytanii – w tym około 900 tys. Polaków – nie będzie dotkniętych tymi zmianami, jeśli zarejestrują się na czas w systemie osiedleńczym (EU Settlement Scheme). Rządowe szacunki wskazują jednak, że gdyby obywatele UE mieszkający w Wielkiej Brytanii zostali poddani temu testowi, to nawet 70 proc. z nich nie spełniłoby nowych wymogów.

Nowy system ma w założeniu zapewnić równy dostęp do rynku pracy dla osób z całego świata, preferując migrantów o wysokich kwalifikacjach technicznych.