Pewnie niektórzy z Państwa wiedzą, że miałem już sprzedać swój samochód, ale powiem szczerze, umyłem, wyczyściłem i… mam nadzieję że jeszcze może rok, dwa lata pojeżdżę. Bo czemu nie? Wszystko działa i wiem co jest zrobione.

Idzie wiosna, czuć ją w powietrzu i dlatego dzisiaj, jak co roku, będzie trochę o przygotowaniu samochodu. Oczywiście, podstawą jest dobre umycie, również podwozia – najlepiej zrobić to samemu dobrą myjką pod ciśnieniem, a jeśli chodzi o karoserię to można rozpocząć od dobrego opłukania i zmoczenia czystą wodą, a następnie szczotką z miękkiego włosia. Dobrze jest myć ręcznie, bo to gimnastyka i nie zapomnimy o wszystkich nadkolach, wnękach etc. Po wysuszeniu trzeba zawoskować i – również ręcznie – wypolerować. To wszystko.

Ja bym proponował, aby mycie powtórzyć pod rząd ze dwa razy,  tydzień po tygodniu. To nam na pewno poprawi wygląd auta, zmniejszy ilość soli i odpędzi rdzę.

Oczywiście, umyjmy też i wysprzątajmy środek. Jeśli na dywanikach obok gumy nazbierały się nam solne skamieliny można je usunąć specjalnymi preparatami do nabycia w Canadian Tire.

Posprzątajmy to wszystko, a od razu zrobi się nam lepiej. I uwaga! Nie zapominajmy o rzeczy bardzo ważnej – filtrze kabinowym – bardzo wiele ludzi w ogóle go nie wymienia a właśnie na wiosnę wypadałoby coś takiego zrobić. W nim zbiera się dużo pleśni, nieczystości i bakterii. Niektóre filtry mają aktywny węgiel, ale po 3 – 4 latach  jest on już mało czynny. A więc, odświeżamy kabinę, wymieniamy filtr kabinowy, przy okazji wymieńmy sobie również filtr powietrza, bo jest to rzecz prosta i tania, a poprawia spalanie.

Kolejna rzecz, to oczywiście opony, wymieńmy je na letnie, już gdy temperatura zaczyna oscylować powyżej + 5°. Opony letnie nie mogą być łyse, a ich wiek przekraczać 10 lat – guma pęka i parcieje pod wpływem promieniowania ultrafioletowego – bieżnik najlepiej, jak ma minimum 4 mm. Będziemy wtedy pewni że jak coś się stanie, to nie przez to, że zaniedbaliśmy opony.

Kolejna rzecz związana z kabiną to klimatyzacja; dobrze jest popatrzeć co tam się nazbierało  w otworach przedmuchać włączyć czy działa no i ewentualnie dobić.

Niektórzy radzą wymienić płyn w spryskiwaczu na letni; ja tam jeżdżę cały czas na zimowym i sobie chwalę.

Co jeszcze warto zrobić przy okazji wymiany opon? Sprawdzić geometrię kół. Zalecałbym na pewno raz na 2 – 3 lata, jeżeli nic się nie dzieje, no a jeżeli coś się dzieje, to znaczy samochód po płaskim  lekko nami ściąga,  to znaczy, że coś tam nam się zimą przestawiło. Jeżdżąc po lodzie, śniegu obijając się o grudy nie posprzątanego śniegu łatwo jest te koła gdzieś troszeczkę przestawić, Jeżeli nic więcej się nie dzieje, to po prostu cieszmy się wiosną, zaś jeżeli nam się wydaje, że samochód jakoś tak dziwnie na zakrętach balansuje, to też warto zobaczyć co się dzieje z zawieszeniem. Czasem lubi się zimą wylać amortyzator.

Inne rzeczy, to samochodowy komputer  nam podpowie, ale jeżeli wszystko działa i nie mamy żadnych wyświetleń,  pora otworzyć sobie okno i wdychać wiosenne powietrze

do czego zachęca

Wasz Sobiesław



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here