Pod­czas piąt­ko­wej kon­fe­ren­cji pra­so­wej fede­ral­na dyrek­tor ds. zdro­wia publicz­ne­go, dr The­re­sa Tam, powie­dzia­ła, że Kana­da odra­dza wszel­kie podró­że zagra­nicz­ne. Ostrze­gła, że podróż­ni mogą być ode­sła­ni do kwa­ran­tan­ny w innych kra­jach, a jeśli zacho­ru­ją, ofe­ro­wa­na opie­ka może być na niż­szym pozio­mie niż w Kanadzie.

W śro­dę Sta­ny Zjed­no­czo­ne zaka­za­ły podró­ży do więk­szo­ści kra­jów Euro­py. Tego same­go dnia WHO ogło­si­ło pan­de­mię. W pią­tek rano w Kana­dzie potwier­dzo­no lub podej­rze­wa­no w Kana­dzie łącz­nie 180 przy­pad­ków COVID-19.

Pod koniec tygo­dnia naj­więk­sza linia lot­ni­cza Kana­dy, Air Cana­da, nie mówi­ła nic o zwol­nie­niach per­so­ne­lu pokła­do­we­go. W cią­gu ostat­nich dwóch mie­się­cy ceny akcji kana­dyj­skie­go prze­woź­ni­ka spa­dły o ponad połowę.

reklama

W USA Del­ta Air Lines zapo­wie­dzia­ła reduk­cję zatrud­nie­nia per­so­ne­lu pokła­do­we­go o 40 proc. To naj­więk­sze zwol­nie­nia w 91-let­niej histo­rii linii. Del­ta roz­ma­wia z Bia­łym Domem i Kon­gre­sem na temat moż­li­wo­ści wspar­cia ze stro­ny rzą­du. W ramach oszczęd­no­ści linia chce uzie­mić ponad 300 samo­lo­tów na co naj­mniej 30 dni.