Mieszkańcom Toronto grożą kary w wysokości do 5000 dolarów, jeśli nie podporządkują się nowym zasadom utrzymywania dystansu społecznego, ogłosił ratusz. Burmistrz John Tory powiedział w czwartek, że nowy przepis wchodzi w życie natychmiast. W miejscach parkach i na placach nie wolno się do siebie zbliżać na odległość mniejszą niż 2 metry. Dozwolone jest chodzenie z psem lub uprawianie sportu w parkach, ale trzeba trzymać dystans.

Przepis nie obowiązuje osób, które mieszkają razem, ale wtedy i tak muszą pilnować odległości od innych. Ma funkcjonować przez co najmniej 30 dni.

Tory powiedział, że społeczeństwo było ostrzegane wiele razy, ale widać, że nie którzy w dalszym ciągu nie rozumieją, lub udają, że nie rozumieją, jakie znaczenie ma utrzymanie dystansu społecznego. A tu się toczy walka o życie. Nie chcemy być drugim Nowym Jorkiem.

Szaf policji Mark Saunders zapowiedział, że przestrzegania przepisu będzie pilnować do 160 umundurowanych funkcjonariuszy, cywilni członkowie służb policyjnych oraz straż parkingowa. Miasto dodało, że wyśle też straż miejską.

Podstawowa kara to 750 dolarów, ale burmistrz nie ukrywał, że maksymalny mandat w wysokości 5000 dol. powinien być stosowany jak najczęściej.