Policja prowadzi śledztwo w sprawie prywatnego domu opieki Résidence Herron w Dorval pod Montrealem, po tym jak okazało się, że od połowy marca zmarło tam 31 pacjentów. Premier Quebecu François Legault poinformował w sobotę, że co najmniej pięć zmarłych osób zaraziło się COVID-19.

Rówież w sobotę pielęgniarki pracujące w domu opieki wypowiadały się na temat warunków panujących w placówce. Mówiły, że pacjenci byli pozostawiani bez jedzenia i wody nawet przez ponad 24 godziny, w niezmienionych pieluchach i na brudnych łóżkach, gdy personel nie stawiał się do pracy.

Rzecznik prasowy montrealskiej policji zapowiedział, że będą przeglądane nagrania z kamer monitoringu.

Domy opieki znalazły się teraz w centrum uwagi. Zarówno w Ontario, jak i Quebecu pojawiły się doniesienia o placówkach, których pacjenci i personel zarażali się koronawirusem. Do soboty potwierdzono zakażenie u ponad 23 000 Kanadyjczyków, zmarło ponad 700 osób. Lokalne epidemie stwierdzono w kilkudziesięciu domach opieki, przy czym w Ontario prawie połowa ofiar COVID-19 zmarła w tego typu placówkach.

W Kolumbii Brytyjskiej z kolei koronawirus rozprzestrzenia się w więzieniu federalnym w Mission, B.C. W sobotę potwierdzono 35 nowych przypadków i 3 zgony.