Szanowni Państwo,
dziś wszyscy Posłowie i Senatorowie RP otrzymali APEL wzywający
Naszych REPREZENTANTÓW do podjęcia wszelkich działań dostępnych
Posłom/Senatorom gwarantujących godne i uroczyste obchody 80 rocznicy
pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz-w Narodowy Dzień Pamięci
14 czerwca. Prosimy o opublikowanie APELU KOMITETU 14 CZERWCA na Państwa łamach.
Kłaniam się

Joanna Płotnicka


Apel do Posłów i Senatorów RP
Szanowna Pani Poseł / Senator!
Szanowny Panie Pośle / Senatorze!
Szanowni Państwo Posłowie / Senatorowie!

“Naród, który nie szanuje swej przeszłości
nie zasługuje na szacunek teraźniejszości
i nie ma prawa do przyszłości”
Józef Piłsudski

14 czerwca 2020 r. będziemy obchodzić 80. rocznicę pierwszego transportu z
deportowanymi Polakami (głównie młodymi ludźmi, harcerzami, studentami, członkami
podziemnych organizacji niepodległościowych, żołnierzami wojny obronnej 1939 r.) z
więzienia w Tarnowie do nowo utworzonego niemieckiego obozu koncentracyjnego
Auschwitz. 80 rocznicę początku funkcjonowania tej największej niemieckiej fabryki
śmierci, założonej dla Polaków, której Polacy byli pierwszymi więźniami. Dzień ten, dzięki
staraniom byłych polskich więźniów I transportu, skupionych w Chrześcijańskim
Stowarzyszeniu Rodzin Oświęcimskich, jest świętem narodowym ustanowionym w 2006r.
przez Sejm RP (Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich
Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady).

Wzywamy Państwa do podjęcia wszelkich działań dostępnych Posłom / Senatorom
gwarantujących godne i uroczyste obchody 80 rocznicy pierwszego transportu Polaków z
aresztu policyjnego w Tarnowie do KL Auschwitz w Oświęcimiu.
Dzień ten, jako Narodowy Dzień Pamięci powinien być upamiętniony przez najwyższe
władze RP, Kancelarię Prezydenta RP , Marszałków Sejmu i Senatu RP poprzez uczczenie
minutą ciszy milionów naszych rodaków bohaterów i męczenników niemieckich obozów
oraz oddanie Im hołdu w uchwale upamiętniającej 80 rocznicę I transportu do KL
Auschwitz, a także złożenie wieńców, zapalenie zniczy, wywieszenie polskich flag
państwowych na terenie całego kraju.

Pięknym gestem byłoby oddanie hołdu pierwszym więźniom Auschwitz pod Pomnikiem
Pierwszego Transportu w Tarnowie wspólnie przez Marszałków Sejmu i Senatu.
Prosimy także wszystkich parlamentarzystów o podjęcie starań mających na celu właściwe
upamiętnienie w mediach publicznych tej ważnej daty i ofiary oraz męczeństwa naszych
rodaków w niemieckich obozach zagłady. Winno się to odbyć poprzez zaplanowanie
odpowiedniej okolicznościowej ramówki w kanałach informacyjnych i tematycznych oraz
uczczenie tego Dnia Pamięci umieszczeniem w rogu ekranu na wszystkich kanałach TVP
emblematu zawierającego trójkąt z literą „P”, jaki nosili polscy więźniowie.

14 czerwca 1940 roku, 80 lat temu, 728 więźniów – Polaków, w większości
rówieśników Państwa dzieci, bo – uczniów gimnazjów, harcerzy, studentów, robotników,
inteligentów, członków ZWZ, zesłano do niemieckiego obozu koncentracyjnego w
Oświęcimiu. Tak zaczął swoje funkcjonowanie KL Auschwitz.

Pierwsi więźniowie, wtapiani stopniowo w obozową społeczność, którą systematycznie
uzupełniali więźniowie kolejnych transportów, zasłużyli się szczególnie w konspiracji
wojskowej w KL Auschwitz, której twórcą był rotmistrz Witold Pilecki (przywieziony do
obozu 22 września 1940 r. transportem z Warszawy pod nazwiskiem Tomasz Serafiński, nr
4859).

Członkami tej organizacji, działającej pod nazwą Związek Organizacji Wojskowej,
byli: Stanisław Barański, Józef Chramiec, Aleksander Fusek (nr 775), Mieczysław
Januszewski (nr 711), Karol Karp (nr 626), Jan Komski (w obozie Baraś, nr 564), Witold
Kosztowny (nr 672), Stanisław Kożuch (nr 325), Jan Gąsior-Machnowski (nr 724), Tadeusz
Myszkowski (nr 593), Edward Nowak (nr 447), Eugeniusz Obojski (nr 194), Tadeusz
Paolone, Tadeusz Pietrzykowski (nr 77, znany polski bokser), Zygmunt Sobolewski (nr 88),
Czesław Sowul (nr 167), Alfred Stössel (nr 435), Antoni Suchecki (nr 595), Marian Toliński
(nr 490), Zygmunt Turzański (nr 615), Jan Zięba (nr 66) i Jerzy Żarnowiecki (nr 616),
Bronisław Czech (nr 349).

W lipcu 2019 roku zmarł ostatni więzień z pierwszego transportu Pan Kazimierz Albin (nr
118). Był jednym z tych więźniów, którzy doprowadzili do utworzenia Państwowego
Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu na mocy „Ustawy z dnia 2 lipca 1947r. o
upamiętnieniu męczeństwa Narodu Polskiego i innych Narodów w Oświęcimiu”. (Dz.U. z
1947r. Nr 52, poz.265, z 1999r. Nr 41, poz. 412.) i nazywając to miejsce: ”Pomnik
Męczeństwa Narodu Polskiego i innych narodów”. Tak zapisano to w ustawie. 14 czerwca
1947r. – w 7 rocznicę I transportu – dzięki staraniom byłych polskich więźniów – uroczyście
otwarto Muzeum KL Auschwitz. Niestety, obecnie data 14 czerwca 1940 r.
praktycznie nie istnieje w świadomości społecznej w Polsce ani na świecie.
Podobnie fakt, że 14 czerwca jest Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów
Koncentracyjnych i Zagłady. Również w praktyce działań Muzeum Auschwitz- Birkenau,
data rozpoczęcia działalności obozu (i powstania Muzeum) nie jest odpowiednio
wyróżniona, czego najlepszym dowodem jest corocznie bardzo skromny program
obchodów i fakt, że 14 czerwca Muzeum działa jak w każdy inny dzień, to znaczy wstęp do
Muzeum nie jest ograniczony tylko dla uczestników rocznicowych uroczystości. Dzieje się
to w jaskrawym odróżnieniu od obchodów dat upamiętniających ofiary holokaustu (27
stycznia, Marsz Żywych), w czasie których teren obozu jest zamknięty dla zwiedzających.
Wszystko to sprawia, że marginalizowany jest fakt iż obóz Auschwitz został stworzony dla
Polaków i to nasi rodacy byli w zdecydowanej większości więzieni i mordowani w tym
miejscu przez pierwsze dwa lata funkcjonowania obozu. Transporty z Polakami docierały
tu przez cały okres jego zbrodniczej działalności.
Czas to zmienić. Czas przywrócić należną cześć również polskim ofiarom Auschwitz i
zaakcentować prawdę o jego genezie. Ten obóz nie powstał w roku 1942 , tylko dwa lata
wcześniej !
W KL Auschwitz byli WIĘŹNIOWIE – Numery bez imion i nazwisk. Pomiędzy sobą
byli równi, bo byli równi, jak wszyscy ludzie wobec śmierci. Wyróżnikiem tych, którzy
odeszli, był sposób umierania: przez rozstrzelanie pod ścianą straceń Bloku 11 czy na
żwirowisku, powieszenie, śmierć z wycieńczenia z głodu i pracy, zatłuczenia pałkami kapo i
blokowych, utopienie w przydrożnym rowie, zagłodzenie w bunkrze czy zabicie zastrzykiem
fenolu w serce. Nikomu z byłych więźniów KL Auschwitz, którzy widzieli te zabójstwa na
własne oczy i modlili się do Boga o łaskę przeżycia, nigdy nie przyszło do głowy, aby na
wolności prowadzić selekcję według narodowości i wyznania.
Dopóki ONI opiekowali się obozowym Muzeum i oprowadzali zwiedzających, nie było
problemów ani restrykcyjnych przepisów. Wszystko przebiegało bez zakłóceń i szykan
wobec zwiedzających. Była wspólnota cierpienia.
W 80 rocznicę I transportu do KL Auschwitz – w tym właśnie duchu wzywamy Państwa –
naszych Przedstawicieli – do nadania wreszcie należnej oprawy (również medialnej) temu
Narodowemu Dniu Pamięci.
Dziwimy się bowiem temu, jak skromnie i nie-powszechnie obchodzono tę arcyważną dla
naszej narodowej tożsamości rocznicę dotychczas. Data 14 czerwca to bowiem
naturalne oręże do odpierania coraz liczniejszych aktów fałszowania historii
II wojny światowej, w tym przedstawiania naszego narodu nie jako ofiar niemieckich
zbrodni, ale jako ich sprawców lub dobrowolnych pomocników zbrodniarzy.
Niech nareszcie prawda o tym, co zdarzyło się 14 czerwca 1940 r., w uchwalony przez
Sejm RP Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Zagłady
– szeroko rozejdzie się po świecie. Jesteśmy to winni naszym przodkom a także naszym
potomkom. Narodową wspólnotę tworzymy tylko z nimi, bez nich nią nie jesteśmy i nigdy
nie będziemy.
Z wyrazami szacunku, licząc na pozytywną odpowiedź dotyczącą uczestniczenia
Szanownych Państwa Posłów/ Senatorów w tym patriotycznym dziele
– w imieniu członków Społecznego Komitetu 14 czerwca
Barbara Wojnarowska Gautier były więzień KL Auschwitz – Przewodnicząca
oraz członkowie Konwentu: Joanna Płotnicka, Piotr Dziża, Stefan Hambura, Jan
Kulczycki, Marcin Kaczorowski, Bartłomiej Widawski, Konrad Dakowicz