Por­ta­pi­que to małe mia­stecz­ko nad Cobe­qu­id Bay, 130 kilo­me­trów na pół­noc­ny-zachód od Hali­fak­su. Liczy nie wię­cej niż 100 sta­łych miesz­kań­ców, a w sezo­nie let­nim dru­gie tyle przy­jeż­dża tu z Haliak­su na waka­cje. Dwa tygo­dnie temu nikt by nie przy­pusz­czał, że wła­śnie w takim miej­scu roze­gra się naj­gor­sza strze­la­ni­na w histo­rii Kanady.

Poli­cja ziden­ty­fi­ko­wa­ła zama­chow­ca jako 51-let­nie­go Gabrie­la Wort­ma­na, den­ty­stę pro­te­ty­ka, wła­ści­cie­la kli­ni­ki w Dart­mo­uth. Pierw­sze strza­ły padły w sobo­tę w nocy. 12 godzin póź­niej 18 osób nie żyło.

Poli­cja pro­win­cyj­na z Nowej Szko­cji w zeszłą sobo­tę tuż po 11:30 w nocy napi­sa­ła na twit­te­rze, że odpo­wia­da na zgło­sze­nie o strza­łach w oko­li­cy Por­ta­pi­que i zale­ca miesz­kań­com pozo­sta­nie w domach i zamknię­cie drzwi. Wort­man miał kil­ka posia­dło­ści w tej oko­li­cy. Sąsiad podał, że kil­ka domów przy Por­ta­pi­que Beach Road pali się. Ofia­ry znaj­do­wał się wewnątrz i na zewnątrz budyn­ków. Miesz­kań­cy mówią, że zosta­ły zabi­te, gdy pró­bo­wa­ły uciec przez pożarem.

Reklama

Zwią­zek mię­dzy zama­chow­cem a pierw­szy­mi ofia­ra­mi nie został potwier­dzo­ny przez poli­cję. Super­in­ten­dent RCMP Chris Leather powie­dział jed­nak w ponie­dzia­łek, że napast­nik znał nie­któ­re osoby.

Przez dal­szą część nocy poli­cyj­ny twit­ter mil­czał. Zama­cho­wiec ucie­kał w tym cza­sie poli­cji, prze­miesz­czał się naj­pierw na pół­noc przez Col­che­ster Coun­ty do Wen­tworth, a następ­nie na połu­dnie bocz­ny­mi dro­ga­mi w kie­run­ku cen­tral­nej Nowej Szko­cji w samo­cho­dzie uda­ją­cym radio­wóz RCMP. Poli­cja ostrze­ga­ła, że napast­nik nosi fał­szy­wy mun­dur policyjny.

Co naj­mniej czte­ry oso­by zosta­ły zastrze­lo­ne w Wen­tworth, mia­stecz­ku poło­żo­nym nie­da­le­ko naj­bar­dziej popu­lar­ne­go w regio­nie ośrod­ka nar­ciar­skie­go. Wśród ofiar byli Sean McLe­od, pra­cow­nik służb wię­zien­nych, zatrud­nio­ny w Sprin­ghill Insti­tu­tion, i jego part­ner­ka Alan­na Jen­kins, pra­cu­ją­ca w Nova Insti­tu­tion for Women. Ich sąsiad zadzwo­nił na 911 oko­ło 8:00 rano w nie­dzie­lę zgła­sza­jąc wybuch i strza­ły w ich domu. W tym cza­sie koło domu McLe­oda i Jen­kins prze­jeż­dżał Tom Bagley, eme­ry­to­wa­ny stra­żak lot­ni­sko­wy. Pró­bo­wał pomóc i tak­że zgi­nął. Czwar­tą ofia­ra była Lil­lian Hyslop. Jej śmierć potwier­dzi­ła jej sąsiad­ka Heather Mat­thews, któ­ra powie­dzia­la, że Hyslop wyszła na spa­cer po Wen­tworth Val­ley w nie­dzie­lę rano.

Do 10:04 RCMP poda­ło, że zama­cho­wiec był widzia­ny w pobli­żu Hid­den Hil­l­top Fami­ly Camp­gro­und w Glen­hol­me, a pół godzi­ny póź­niej — na wschód od Debert, liczą­ce­go 1300 miesz­kań­ców mia­stecz­ka, w któ­rym kie­dyś znaj­do­wa­ła się baza wojskowa.

Poli­cja infor­mo­wa­ła o roz­wo­ju spra­wy na bie­żą­co przez twit­te­ra, ale nie wysła­no ostrze­że­nia przy pomo­cy sys­te­mu alar­mo­we­go Alert Ready. W ramach sys­te­mu infor­ma­cje są prze­ka­zy­wa­ne przez tele­wi­zję, radio i roz­sy­ła­ne do użyt­kow­ni­ków tele­fo­nów komór­ko­wych z LTE. Komi­sarz RCMP Bren­da Luc­ki pyta­na o to, dla­cze­go nie wyko­rzy­sta­no Alert Ready, odpo­wie­dzia­ła, że “zawsze moż­na coś zro­bić lepiej. W takich przy­pad­kach zawsze trze­ba spoj­rzeć wstecz i roz­wa­żyć to, jakie dzia­ła­nia pod­ję­to. Nikt nie powi­nien umie­rać na próżno”.

Napast­nik w fał­szy­wym radio­wo­zie w nie­dzie­lę rano zaczął zatrzy­my­wać przy­pad­ko­we oso­by i strze­lać do nich w samo­cho­dach. Jed­ną z ofiar w oko­li­cy Debert była miej­sco­wa nauczy­ciel­ka Lisa McCully.

O 11:24 poli­cja potwier­dzi­ła, że zama­cho­wiec porzu­cił swój samo­chód i wsiadł do srebr­ne­go suv‑a Che­vy Trac­ke­ra nale­żą­ce­go do jed­nej z ofiar.

Dar­cy Sack, miesz­kan­ka Shu­be­na­ca­die, powie­dzia­ła, że jadąc auto­stra­dą 102, jed­ną z dwóch głów­nych dróg pro­win­cji, widzia­ła dwa pło­ną­ce radio­wo­zy i sto­ją­cy obok srebr­ny samo­chód. Poli­cjant biegł w kie­run­ku jed­ne­go z pło­ną­cych pojaz­dów, gdy roz­le­gły się strza­ły. Napast­nik, dalej prze­bra­ny za poli­cjan­ta, sie­dział w srebr­nym suv-ie i był ści­ga­ny. Wte­dy zgi­nę­ła kon­stabl Heidi Ste­ven­son, a ofi­cer Chad Mor­ri­son został ranny.

O 11:40 poli­cja po 12-godzin­nym pości­gu, ocze­ki­wa­ła na zama­chow­ca na sta­cji Irving Big Stop nie­da­le­ko Enfield, 35 kilo­me­trów od Hali­fak­su. Tam wła­śnie zgi­nął Wort­man. Śledz­two trwa, i potrwa pew­nie kil­ka mie­się­cy. Poli­cja na razie nie wypo­wia­da się na temat strze­la­ni­ny. Nie wia­do­mo nic na temat moty­wu zbrodni.