Prawie połowa Kanadyjczyków chce, żeby restrykcje związane z pandemią zostały złagodzone w ciągu dwóch miesięcy, wynika z ankiety przeprowadzonej przez Angus Reid Institute wśród 1900 osób między 15 a 17 kwietnia. 46 proc. uważa, że nakazy utrzymywania dystansu społecznego, które doprowadziły do zamknięcia przedsiębiorstw i instytucji, należałoby znieść w maju lub czerwcu. Zdaniem 28 proc. powinno to nastąpić miedzy lipcem a październikiem. 15 proc. natomiast chciałoby zniesienia ograniczeń już w kwietniu.

W niedzielę premier Justin Trudeau powiedział, że otwieranie firm, szkół i innych instytucji będzie następować stopniowo, by nie wywołać kolejnej fali zachorowań. Zaznaczył, że podjęte środki przynoszą oczekiwany skutek, ale upłyną kolejne tygodnie, zanim życie wróci do normy.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W podobnym tonie w piątek wypowiadał się premier Alberty Jason Kenney.

Spada obawa przed zarażeniem się koronawirusem. Dwa tygodnie temu 73 proc. ankietowanych obawiało się COVID-19, teraz jest to 61 proc. Kanadyjczycy bardziej boją się, że kogoś zarażą (70 proc.) niż że zarażą się sami (30 proc.).

Dwie trzecie badanych pozytywnie ocenia posunięcia rządu w czasie pandemii, 62 proc. dobrze ocenia poczynania samego premiera Trudeau. Alberta jest jedyną prowincją, w której większość respondentów negatywnie ocenia Trudeau w walce z COVID-19. Premier Alberty, Jason Kenney, jest bardziej popularny i jego polityka w czasie pandemii cieszy się 67-procentowym poparciem. Negatywnie ocenia go tylko 26 proc. Żaden lider nie przebije jednak notowań głównej lekarz Alberty, dr Deeny Hinshaw, której pozytywną ocenę wystawiło 86 proc. badanych, a negatywną tylko 7 proc.