Grupa naukowców z Alberty zastanawia się, co można zmienić w systemach HVAC (heating, ventilation and air conditioning) instalowanych w budynkach, by ograniczyć możliwość rozprzestrzeniania się koronawirusa przez wentylację.

Właśnie przez powietrze wydmuchiwane z instalacji wentylacyjnej zakazili się klienci restauracji w chińskim mieście Guangzhou. Koronawirusa potwierdzono u ośmiu osób, które siedziały w takiej odległości od chorego klienta, że należy wykluczyć możliwość zakażenia drogą kropelkową. W końcu chińscy badacze doszli do wniosku, że wirus musiał być unoszony przez prądy powietrza krążące w lokalu dzięki klimatyzacji. Istnieją również podejrzenia, że wirus przemieszczał się wraz z powietrzem w wentylacji na Diamond Princess.

Dla grupy inżynierów z University of Alberta takie teorie nie są odkrywcze. W ich branży nie od dziś wiadomo, że systemy wentylacyjne w budynkach skutecznie przyczyniają się do rozprzestrzeniania wirusów i innych patogenów. Podejrzewają, że koronawirus nie jest tutaj wyjątkiem.

Zespół otrzymał grant federalny w wysokości 440 000 dolarów na opracowanie zmian w instalacjach HVAC w budynkach, co naukowcy nazywają “niefarmaceutycznym” sposobem walki z COVID-19.

Światowa Organizacja Zdrowia i inne agencje zdrowia publicznego cytując badania naukowe powtarzają, że koronawirus przenosi się niemal wyłącznie drogą kropelkową, gdy osoby zainfekowane kaszlą lub kichają. Kropelki są stosunkowo ciężkie i szybko opadają, dlatego tak ważne jest zachowanie dystansu społecznego, mycie rąk i wycieranie powierzchni, z którymi dużo osób ma styczność. Zdania są jedna podzielone. Na przykład eksperci ds. jakości powietrza z Chin i Australii opierając się na doświadczeniu z koronawirusem SARS pisali niedawno, że kropelki z wirusem mogą wyparowywać i wtedy wirus zaczyna unosić się z powietrzem. Wiadomo też, że przez wentylację może przenosić się wirus grypy.

Prof. Brian Fleck z University of Alberta mówi, że jest kilka sposobów obniżania ryzyka. Jedną z możliwości jest stosowanie filtrów. Inna to doprowadzanie większej ilości świeżego powietrza do systemu. Możliwe też, że w walce z wirusem pomoże podniesienie wilgotności, co jednak zwiększa ryzyko rozwoju pleśni.