W związ­ku z pan­de­mią Onta­rio zwal­ni­ło prze­woź­ni­ków dro­go­wych, któ­rzy trans­por­tu­ją naj­bar­dziej istot­ne towa­ry z pro­win­cyj­nych ogra­ni­czeń doty­czą­cych godzin pra­cy, codzien­nej inspek­cji pojaz­dów i obo­wiąz­ko­wych ogra­ni­czeń pręd­ko­ści ciężarówek.

Prze­pi­sy nad­zwy­czaj­ne uchwa­lo­ne 17 mar­ca w ramach sta­nu wyjąt­ko­we­go COVID-19 w Onta­rio pozwa­la­ją prze­woź­ni­kom trans­por­tu­ją­cym takie  towa­ry omi­nąć te zwy­kle nie­zbęd­ne warun­ki pra­cy kierowców.

Zwy­kle kie­row­cy cię­ża­ró­wek nie mogą pro­wa­dzić dłu­żej niż 13 godzin w cią­gu jed­ne­go 24-godzin­ne­go okre­su z 10-godzin­nym okre­sem wol­nym od pracy.

Jed­no­cze­śnie  Mini­ster­stwo Trans­por­tu pro­si prze­woź­ni­ków o prze­strze­ga­nie dotych­cza­so­wych zasad, gdy tyl­ko jest to możliwe

Kie­row­cy są rów­nież zwol­nie­ni z „obcią­żeń admi­ni­stra­cyj­nych” zwią­za­nych z codzien­ny­mi kon­tro­la­mi i mogą obsłu­gi­wać pojaz­dy bez ogra­nicz­ni­ków prędkości.

W 2008 r. Onta­rio zaczę­ło ogra­ni­czać pręd­kość więk­szość pojaz­dów użyt­ko­wych do 105 km/h

Wie­lu kie­row­ców Onta­rio pyta­nych przez dzien­ni­ka­rzy gaze­ty The Sun nie mia­ło poję­cia o znie­sie­niu kon­tro­li i ograniczeń.

„Za każ­dym razem, gdy ist­nie­ją wyjąt­ki od zasad, ist­nie­je szan­sa, że ​​ludzie spró­bu­ją sko­rzy­stać z nie­uczci­wej prze­wa­gi” — twier­dzą niektórzy.