Ponad sto osób zebrało się w poniedziałek w południe w Victoria Park w Halifaksie, by domagać się wszczęcia publicznego śledztwa w sprawie kwietniowej masowej strzelaniny, w której zginęły 22 osoby. W zeszłym tygodniu rząd Nowej Szkocji i rząd federalny ogłosiły, że zlecą przeprowadzenie niezależnego przeglądu sprawy, co spotkało się z krytyką rodzin ofiar. Decyzji tej sprzeciwiają się też prawnicy, partie opozycyjne w Nowej Szkocji i senatorzy z całego kraju.

Podczas wiecu w Halifaksie przemawiały m.in. aktywistki ze środowisk feministycznych. Podkreślały, że panel ekspertów powołany przez ministrów sprawiedliwości ma obradować za zamkniętymi drzwiami. Emily Stewart, dyrektor Third Place Transition House, twierdziła, że tylko publiczne dochodzenie może w pełni ukazać wpływ przemocy domowej na zachowania sprawcy.

Inna demonstracja została zorganizowana w Bridgewater, N.S. Tam również około 100 osób przemaszerowało pod biuro ministra sprawiedliwości Marka Fureya.

W skład rządowego panelu mają wejść m.in.: Michael MacDonald, były główny sędzia prowincji, Anne McLellan, była minister w rządzie liberałów, i Leanne Fitch, była szefowa policji w Fredericton.