Aleksandr Łukaszenko podczas posiedzenia białoruskiej Rady Bezpieczeństwa i po raz kolejny zarzucił zagranicy, że wtrąca się w wewnętrzne sprawy Białorusi. Powiedział, że „w Grodnie już wywieszają polskie flagi” i Białoruś rozprawi się z tym.

„Ci, którzy dzisiaj, szczególnie za granicą – to już jest jawne – ostrzą szable, otrzymają poważny odpór. To nie jest gołosłowne. W Grodnie już wywieszają polskie flagi. To niedopuszczalne. Podobne rzeczy zostaną radykalnie ukrócone” – mówił Łukaszenko cytowany przez agencję Biełta.

Białoruski przywódca stwierdził, że istnieje zagrożenie zewnętrznej interwencji na Białorusi. Oskarżał m.in. NATO o gromadzenie wojsk na granicy z Białorusią, czemu Sojusz zaprzeczał. Na jego polecenie przerzucono na zachód kraju dodatkowe oddziały białoruskiej armii.

„Chcę jeszcze raz podkreślić: jeśli ktoś myśli, że władze się pochyliły i zachwiały, to się myli. I chcę powiedzieć, że władze mają na kim się oprzeć. Dlatego nie ustąpimy. Pójdziemy swoją drogą tak, jak należy” .

W obwodzie grodzieńskim Polacy oficjalnie stanowią blisko 25 proc. mieszkańców, a w niektórych rejonach większość ludności.