Administracja Trumpa uderzyła w sedno ideologii gender w nowym projekcie polityki opublikowanym w zeszłym tygodniu przez Amerykańską Agencję Rozwoju Międzynarodowego (USAID).

Administracja odziedziczyła po administracji Obamy tzw. “politykę równości płci”, która promowała homoseksualizm i transpłciowość. Nowa polityka wyraźnie charakteryzuje „równość płci” jako odnoszącą się ściśle do równości mężczyzn i kobiet oraz chłopców i dziewcząt.

Wywołało to oburzenie ze strony lewicy, którzy potępili ją za przyjmowania „konserwatywnych ram praw człowieka” i wymazanie wszelkich wzmianek o kwestiach transpłciowych lub osobach, które identyfikują się jako LGBTQ.

Polityka płci jest jednym z kilku dokumentów strategicznych, które kierują pracą amerykańskich agencji pomocowych.

Polityka zawiera wiele znaczących zmian w stosunku do jej poprzedniczki z 2012 roku, w tym podkreślenie wagi partnerstwa z grupami wyznaniowymi. Pomija się również wszelkie odniesienia do aborcji, w tym eufemistyczne pojęcia w rodzaju „zdrowie reprodukcyjne”, któremu administracja Trumpa sprzeciwiała się w negocjacjach ONZ, a także w dokumentach dotyczących polityki wewnętrznej.

Przyszłość tej polityki zależy w dużej mierze od wyniku wyborów prezydenckich w USA w listopadzie. tymczasem istnieje kilka innych strategicznych dokumentów z czasów prezydentury Obamy, które pozostają w mocy w USAID i Departamencie Stanu, a zawierają elementy sprzeczne z celami polityki zagranicznej prezydenta Trumpa.

 

za lifesitenews