Bitwa nad Bzu­rą trwa­ła  od 9 do 18 wrze­śnia 1939 r. i była naj­więk­szym star­ciem pod­czas woj­ny obron­nej wrze­śnia 1939 r. W bata­lii wzię­ło udział łącz­nie oko­ło 650 000 żoł­nie­rzy. Bitwa ta też okre­śla­na jest tak­że bitwą pod Kut­nem i zosta­ła sto­czo­na przez dwie pol­skie armie „Poznań” dowo­dzo­ną przez gen. Tade­usza Kutrze­bę i armie „Pomo­rze” dowo­dzo­ną przez gen. Wła­dy­sła­wa Bort­now­skie­go. Dowód­cą cało­ści pol­skich wojsk w tej bitwie został  gen. Tade­usz Kutrze­ba. Obaj uzna­li, że odwrót ich armii na linię Wisły (zgod­nie z roz­ka­zem Naczel­ne­go Wodza) zosta­nie zatrzy­ma­ny przez 8. i 10.  Armię nie­przy­ja­cie­la, któ­rych oddzia­ły zmo­to­ry­zo­wa­ne wyprze­dzi­ły cofa­ją­ce się jed­nost­ki pol­skie.  W tej sytu­acji zre­zy­gno­wa­nie z akcji zaczep­nej rów­na­ło­by się odda­niu wro­go­wi ini­cja­ty­wy i zezwo­li­ło Niem­com na wybór cza­su i miej­sca ata­ku.  Wobec bra­ku łącz­no­ści z Naczel­nym Wodzem, któ­ry prze­niósł swo­ją kwa­te­rę do Brze­ścia nad Bugiem, szef szta­bu gen. Wacław Sta­chie­wicz zaapro­bo­wał zwrot zaczep­ny.  Pol­skie natar­cie, zapla­no­wa­ne na godzi­ny poran­ne 10 wrze­śnia, przy­spie­szo­no na połu­dnie 9 wrze­śnia, gdyż oddzia­ły spraw­nie zaję­ły pozy­cje wyj­ścio­we.  Niem­cy nie doce­ni­li nie­bez­pie­czeń­stwa, jakie two­rzy­ło zgru­po­wa­nie obu pol­skich armii.  Z pół­noc­ne­go brze­gu Bzu­ry ude­rzy­ły oddzia­ły armii „Poznań”.  Gru­pa ope­ra­cyj­na gen. Edmun­da Knol­la-Kow­nac­kie­go, osła­nia­na przez Pod­la­ską i Wiel­ko­pol­ską Bry­ga­dę Kawa­le­rii roz­bi­ła nie­miec­ką 30. Dywi­zję Pie­cho­ty, a inne jed­nost­ki nie­miec­kie zepchnię­to na połu­dnie.  11 wrze­śnia do bitwy weszła gru­pa ope­ra­cyj­na gen. Miko­ła­ja Boł­tu­cia z armii „Pomo­rze”, a resz­ta tej armii wią­za­ła siły nie­miec­kiej 4 Armii w rejo­nie Wło­cław­ka i Brze­ścia Kujaw­skie­go.  Niem­cy musie­li osła­bić napór na War­sza­wę i prze­rzu­cić poważ­ne siły na front nadbzurzański.

Wie­czo­rem 12 wrze­śnia natar­cie pol­skie zatrzy­ma­ło się wobec dużych strat i rosną­ce­go opo­ru Niem­ców, któ­rzy skie­ro­wa­li do bitwy więk­szość 10. Armii. W pierw­szej fazie to Pola­cy mie­li prze­wa­gę, odno­sząc spo­re lokal­ne suk­ce­sy. Niem­cy jed­nak, dzię­ki posił­kom i pano­wa­niu w powie­trzu, zmu­si­li gen. Kutrze­bę do  doko­na­nia prze­gru­po­wa­nia sił, aby przez Pusz­czę Kam­pi­no­ską prze­bić się do Warszawy.

W trak­cie odwro­tu armie pol­skie ponio­sły duże stra­ty i musia­ły przejść do obro­ny.  W nocy z 16 na 17 wrze­śnia głów­ne siły armii „Poznań” roz­po­czę­ły wal­kę o prze­ła­ma­nie okrą­że­nia, ale tyl­ko nie­licz­ne gru­py pol­skiej pie­cho­ty, bez bro­ni cięż­kiej, prze­bi­ły się War­sza­wy i Modli­na. Cena nie­miec­kie­go suk­ce­su była wyso­ka. Gene­rał Kutrze­ba pra­gnął ata­ko­wać Niem­ców od same­go począt­ku woj­ny, jed­nak­że jego Armia „Poznań” w cią­gu pierw­sze­go tygo­dnia kam­pa­nii głów­nie się wyco­fy­wa­ła. Naczel­ny Wódz Rydz-Śmi­gły roz­ka­zał Kutrze­bie kon­ty­nu­ować odwrót aż do Wisły. Jako że Niem­cy od 3 wrze­śnia nie mie­li kon­tak­tu z oddzia­ła­mi Kutrze­by, uzna­li że ule­gły roz­pro­sze­niu, co oka­za­ło się wiel­kim błę­dem. Nie­miec­ki wywiad po pro­stu je zgu­bił z radaru.

reklama

Gene­rał Tade­usz Kutrze­ba  ur. 15 kwiet­nia 1886 w Kra­ko­wie w rodzi­nie o tra­dy­cjach woj­sko­wych. Przy­szły Gene­rał dał się szyb­ko poznać jako bar­dzo zdol­ny i inte­li­gent­ny. Gene­rał,  po ukoń­cze­niu Woj­sko­wej Aka­de­mii Tech­nicz­nej w Mödling i kur­su inży­nie­ryj­ne­go w Szko­le Wojen­nej w Wied­niu roz­po­czął służ­bę w armii austriac­kiej, gdzie prze­szedł wszyst­kie szcze­ble karie­ry woj­sko­wej. Po odro­dze­niu się Rzecz­po­spo­li­tej Kutrze­ba zde­cy­do­wał się na porzu­ce­nie armii austriac­kiej i roz­po­czął służ­bę w Woj­sku Pol­skim. W listo­pa­dzie 1918 roku dzia­łał w kra­kow­skiej Pol­skiej Komi­sji Likwi­da­cyj­nej. Już w stycz­niu 1919 roku został odde­le­go­wa­ny do Oddzia­łu I, gdzie kie­ro­wał sek­cją pla­nów. W paź­dzier­ni­ku 1919 r. prze­jął dowo­dze­nie nad szta­bem 1. Dywi­zji Pie­cho­ty Legio­nów, a następ­nie Gru­py Ope­ra­cyj­nej dowo­dzo­nej przez gen. Edwar­da Rydza – Śmi­głe­go. W maju 1920 r. brał udział w kam­pa­nii na Kijów, był sze­fem szta­bu Gru­py Ope­ra­cyj­nej gen. Edwar­da Rydza-Śmi­głe­go, a potem 3. Armii i sze­fem szta­bu Fron­tu Środ­ko­we­go, a następ­nie 2. Armii.  W okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym był m.in. zastęp­cą sze­fa Szta­bu Gene­ral­ne­go, komen­dan­tem Wyż­szej Szko­ły Wojen­nej w War­sza­wie i inspek­to­rem armii.  We wrze­śniu 1939 r. dowo­dził Armią „Poznań” i w wyni­ku połą­cze­nia się z Armią „Pomo­rze” dowo­dzo­ną przez gen. Wła­dy­sła­wa Bort­now­skie­go, był ini­cja­to­rem naj­więk­szej bitwy w kam­pa­nii wrze­śnio­wej tzw. Bitwy nad Bzu­rą.  Po prze­bi­ciu się czę­ścią armii do War­sza­wy został zastęp­cą dowód­cy Armii „War­sza­wa”.  Nie­ste­ty, sto­li­ca nie wytrzy­ma­ła napo­ru nie­miec­kie­go, a akt kapi­tu­la­cji pod­pi­sał wła­śnie Kutrze­ba. Po kapi­tu­la­cji dostał się do nie­wo­li. Prze­by­wał w obo­zach jeniec­kich na tery­to­rium Rze­szy. Naj­pierw umiesz­czo­no go w Oflag IV A Hohn­ste­in, następ­nie w Ofla­gu IV B König­ste­in i wresz­cie w Ofla­gu VII A Mur­nau, gdzie docze­kał żoł­nie­rzy ame­ry­kań­skich. Gdy w kwiet­niu 1945 roku jego obóz został wyzwo­lo­ny, Kutrze­ba udał się do Lon­dy­nu. Miesz­ka­jąc w Lon­dy­nie wydał kil­ka publi­ka­cji m.in. “Bitwę nad Bzu­rą”. Zmarł 8 stycz­nia 1947 roku w Lon­dy­nie, gdzie został pocho­wa­ny. Dopie­ro dzie­sięć lat póź­niej jego zwło­ki zosta­ły spro­wa­dzo­ne do Pol­ski i pocho­wa­ne na Cmen­ta­rzu Powąz­kow­skim w War­sza­wie. Odzna­cze­nia jakie uzy­skał to: trzy orde­ry Vir­tu­ti Mili­ta­ri (2, 4 i 5 kla­sy), Order Odro­dze­nia Pol­ski (3 i 5 kla­sa), trzy­krot­ny Krzyż Walecz­nych, Zło­ty Krzyż Zasłu­gi oraz odzna­cze­nia przy­zna­wa­ne mu poza gra­ni­ca­mi nasze­go kraju.

Cześć Jego Pamięci.

       Sto­wa­rzy­sze­nie Józe­fa Piłsudskiego

   „Orzeł Strze­lec­ki” w Kanadzie

Komen­dant Grze­gorz Waśniewski