Quebec ogłosił w poniedziałek nowe ograniczenia dotyczące COVID-19.  Premier François Legault z „ciężkim sercem”  podjął decyzję o “surowych środkach”.

Trzy regiony obejmujące  Montreal, Quebec City i Chaudière-Appalaches, na południe od stolicy prowincji znajdą się w czerwonej strefie.

Od północy w środę będzie obowiązywał:

Zakaz spotkań domowych, z dozwolonym tylko jednym opiekunem w przypadku osób mieszkających samotnie.

Wszystkie bary, kasyna i restauracje zostaną zamknięte.

Biblioteki, muzea i teatry również będą zamknięte.

Przebywanie w odległości mniejszej niż dwa metry od siebie będzie zabronione. Podczas demonstracji obowiązkowe będą maski.

W domach modlitwy i miejscach, w których odbywają się takie wydarzenia, jak pogrzeby i wesela, obowiązywać będzie limit 25 osób.

Salony fryzjerskie, hotele i inne tego typu firmy pozostaną otwarte.

Szkoły pozostaną otwarte.

„Szkoły muszą pozostać otwarte” – powiedział Legault. „Firmy są otwarte, więc rodzice mogą dalej pracować i zarabiać pieniądze”.

Premier miał specjalne przesłanie dla ludzi nie przestrzegających zasad. Powiedział, że większość ludzi przestrzega zasad, ale niektórzy nie.

– To nie ma żadnego sensu – powiedział. „Nie wprowadzamy tych środków tylko dla przyjemności. Wprowadzamy je, aby chronić innych ”.

Quebec zgłosił w poniedziałek 750 nowych przypadków, z których 245 miało miejsce na wyspie Montreal. W regionie Quebec City, w którym odnotowano niewiele przypadków podczas pierwszej fali na wiosnę, odnotowano kolejne 125 przypadków jednak
liczba hospitalizacji i zgonów pozostaje znacznie niższa niż podczas pierwszej fali. Mimo to eksperci ostrzegają, że liczby te wzrosną w nadchodzących tygodniach