Wiem, wiem, bardzo chcielibyście taką listę zobaczyć. Ja też. W zeszłym roku na liście wprost.pl na pierwszym miejscu uplasowano Jarosława Kaczyńskiego, na drugim Olgę Tokraczuk. Lista portalu Wprost.pl ukazuje się od 10-ciu lat, z reguły pod koniec października. W ostatnim czasie różnych rankingów w Polsce pojawiło się sporo. Każdy liszka (liszka od lisa, czyli lisica) swój ogon chwali, czyli każdy koncern wydawniczy w rankingu uwidacznia swoje cele. I tak ze zdumieniem spostrzegłam na liście najbardziej wpływowych osób dla gospodarki polskiej Angelę Merkel. Hm? Już sama nie wiem, czy to jest lista osób pozytywnych dla polskiej gospodarki, czy negatywnych? Właścicielem portalów 300 gospodarka.pl i money.pl ogłasząjącym taką listę wpływowych na gospodarkę polską osób jest holding Wirtualna Polska z wieloma akcjonariuszami. Któryś z tych akcjonariuszy musi być na tyle silny, aby wprowadzić Angelę Merkel na listę. No chyba, że jest to ranking wpływu negatywnego. Te rankingi wzięły się z ogólnego dążenia do uporządkowania świata, w którym warto wiedzieć kto i co jest ważne w układaniu strategii działania. To takie who is who, tylko według ważności. Często zrozumienie jest widoczne dopiero po latach. I tak dopiero po latach doszukałam się, dlaczego Dzień Zwycięstwa (Victory Day), jest obchodzony na Zachodze (czyli generalnie wśród sił alianckich, do których Kanada należała) 8-go maja, a na wschodzie (pod zasięgiem sił sowieckich i Stalina) 9-go maja. Otóż Niemcy skapitulowały wobec sił alianckich w Paryżu, z datą rozejmu 8 maja, a Stalin zażądał kapitulacji Niemiec na swoich warunkach, w zdobytym przez Armię Czarwoną Berlinie z datą 9 maja. Czyli na temten dwie siły, dwa rozejmy. Gdyby na tę listę wpisać Hitlera, to byłaby to inna lista – lista sił biorących udział w 2-giej wojnie światowej. Ale nie byłby to ranking sił biorących udział w rozgromieniu morderczego opętania Niemiec. Więc ta lista osób mających wpływ na polską gospodarkę niekoniecznie reprezentuje pozytywne wpływy. Domniemam, że skąd to się wzięła  na niej Angela Merkel.

Ale zanim ukaże się ranking wprost 2020,  to opisze w skrócie kto jest na liście najbardziej wpływowych Żydów na świecie. I tu uwaga, wolno mi tak napisać bez strachu przed zlinczowaniem o antysemityzm, bo jest to lista, którą rok rocznie ogłasza The Jerusalem Post. Lista ta jest jawna. The Jerusalem Post jest dziennikiem o nakładzie kilkudziesięciotysięcznym, angielska wersja internetowa ma nakład 40 tysięcy. Ja oczywiście czytam, tę angielską wersję internetową, która jest głównie przeznaczona dla Żydów, którzy nie nauczyli się hebrajskiego, no i dla takich jak ja, co chcą wiedzieć co w obcej trawie piszczy. To tak jak  polska Gazeta Wyborcza tylko w odwrotną stronę. Więc może zacznę od tych, których na liście nie ma. Nie ma na niej Zukerberga, właściciela Facebooka, nie ma nikogo z Google, nie ma bankierów, ani Rotschildów, ani Rokefellerów, ani Morganów. Prezydent Ukrainy Vołodymyr Zelensky, ani nikt z Polski się nie załapał. Nawet nie ma żony Radosława Sikroskiego (były minister w rządzie PIS, minister w rządzie PO, obecnie eurodeputowany) Anne Applebaum.

Na pierwszym miejscu jest zięć prezydenta Trumpa, Jured Kushner. U nas byłby to nepotyzm, ale w US nie. Podobnie na liście jest krewna Nethanjahu (o tym samym nazwisku) – i tej też się nikt nie czepia. Nie będę wymieniać wszystkich 50 kategorii i osób – podam tylko niektóre. Na 5-tym miejscu jest premier Belgii Sophie Wilmès. To nieco tłumaczy ataki belgijskich polityków na Polskę. Jest także wicepremier Wielkiej Brytanii Dominc Raab. To on zarządzał UK kiedy premier Boris Johnson był chory na covid.  Na 6-tym uplasował się mąż Kamalii Harris, tej która zostanie wiceprezydentem Stanów, jeśli wygra Joe Biden. Czyli już z tych kilku przykładów widać wyraźnie jak buduje się fortece, i pilnuje, żeby wszystkie bramki były obstawione.

W rankingu znalazł się zespół, którego zadaniem jest popieranie kandydatury Joe Bidena, ale i zespół, którego celem jest popieranie Trumpa. Co ciekawe, to w tym ostatnim zespole jest  sama Georgette Mosbacher, słynna ambasador USA w Polsce.  Są także feministki. Ciekawi mnie czy protestują przeciwko prawu zabraniającemu aborcji w Izraelu, tak jak ich siostry w Polsce?  No chyba, że znów zabijanie nienarodzonych Żydów jest niedozwolone, ale zabijanie nienarodzonych Polaków jest ok. Celowo jestem szorstka w tym opisie, ale przejadły mi się podwójne standardy tego świata, gdzie my jako Polacy z grupy Słowian jesteśmy dalej traktowani jak robocze, mało liczące się mięso. Otrząśnijmy się więc wszyscy, i spójrzmy prawdzie odważnie w oczy. Na liście jest również prezes Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder, a także prezes Światowego Kongresu Syjonistów.  Ciekawe czy prezes Światowego Kongresu Polaków dostanie się na listę najbardziej wpływowych Polaków? Co? Nie może się załapać, bo nie mamy Światowego Kongresu Polaków. To smutny fakt. Komunistyczne (i postkomunistyczne) swołocze rozjechały nie tylko Polskę i Polaków serwując nam Bolka, ale i bardzo skutecznie rozjechali Polonię, wykańczając wszystkie duże organizacje, niszcząc je procesami sądowymi poprzez wsadzanie swoich do zarządów. Wcale trudne to nie było, przy ogólnym braku wizji, a co za tym idzie strategii Polonii.

Listę kończy koszykarz Deni Avdija. Smutno mi i przykro jak czytam tę listę, bo my takiej wpływowej listy nie mamy. Jako profesjonalistka w zarządzaniu projektami (professional designation with  PMP title), przytoczę takie powiedzenie zawodowe: jeśli coś źle idzie na projekcie, i szuka się winnych to najczęściej winna jest sekretarka. Tak i ja zakończę taką polonijną anegdotką.

Na większości polonijnych spotkań z politykami, historykami, czy felietonistami politycznymi, pojawia się facet, który z reguły pierwszy zabiera głos, i przedstawia się, jako reprezentujący Polonię niezrzeszoną. Czyli kogo on reprezentuje? A no nikogo, bo ta Polonia niezrzeszona nigdzie się nie liczy, ani wśród organizacji polonijnych, ani wśród polityków kanadyjskich, ani w Polsce. I jeszcze zdaje się być z tego dumny. Nie wiem, czy nasłany do rozbijania, czy tylko taki aktywny ale nie za bardzo kumaty?

A z wyższej półki organizacyjnej dodam taką anegdotkę o jednej prezesce, której wizja prowadzenia Polonii zaczynała się i kończyła na wystawieniu pomnika paczki, symbolu pomocy rodzinie w Polsce. I to jest częściowa odpowiedź na nasze lipne, albo wręcz nieistniejące listy rankingowe. I smutne to i straszne zarazem, żeśmy się dali w taki kozi róg zapędzić.

Alicja Farmus