Nie­mniej jed­nak widać, że mała i dobrze zor­ga­ni­zo­wa­na gru­pa była w sta­nie narzu­cić matry­cę kul­tu­ro­wą na te pro­te­sty, była w sta­nie narzu­cić — powie­dział­bym nawet — matry­cę cywi­li­za­cyj­ną, gdzie głów­nym prze­ciw­ni­kiem nie sta­je się część posłów, czy Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny, ale sta­je się Kościół kato­lic­ki, czy sta­ją się war­to­ści takie wła­śnie, jak war­to­ści patrio­tycz­ne czy war­to­ści zwią­za­ne z ducho­wo­ścią, z kul­tem reli­gij­nym i tak dalej.

 

Iwo­na Orłow­ska (Media Naro­do­we): – czy w Pol­sce gro­zi nam EuroMajdan?
dr Leszek Sykul­ski: — W Pol­sce od dłu­gie­go cza­su mamy do czy­nie­nia z przy­go­to­wy­wa­niem kolo­ro­wej rewo­lu­cji, mówi­łem o tym już na ante­nie Mediów Naro­do­wych w jed­nym z wywia­dów po pierw­szy sym­po­zjum geo­stra­te­gicz­nym, któ­re odby­ło się w Czę­sto­cho­wie w trak­cie waka­cji, zresz­tą tak­że wypo­wia­dał się na ten temat pan pro­fe­sor Andrzej Zapa­łow­ski; uwa­ża­my w Pol­skim Towa­rzy­stwie Geo­stra­te­gicz­nym, że w Pol­sce od dłuż­sze­go cza­su są son­do­wa­ne moż­li­wo­ści prze­pro­wa­dze­nia tego, co nazy­wa­my mia­nem kolo­ro­wej rewo­lu­cji, z uży­ciem rów­nież wal­ki, z uży­ciem rów­nież prze­mo­cy, z licz­ny­mi pro­te­sta­mi na uli­cach, z wyko­rzy­sta­niem odpo­wied­niej sym­bo­li­ki, z takim — powie­dział­bym — moc­nym posta­wie­niem dla kwe­stie świa­to­po­glą­do­we, nawet na woj­nę kulturową.
I rze­czy­wi­ście, jeże­li spoj­rzy­my na pierw­sze symp­to­my, na wypo­wie­dzi takich ludzi, jak pan Kra­mek, któ­rzy wprost mówi­li o stwo­rze­niu dru­gie­go Maj­da­nu w War­sza­wie, no to jest pyta­nie, jakie wnio­ski zosta­ły wycią­gnię­te w pol­skich struk­tu­rach odpo­wie­dzial­nych za bez­pie­czeń­stwo wewnętrz­ne państwa?

Moim zda­niem, tego typu wypo­wie­dzi, tego typu przy­go­to­wa­nia zosta­ły cał­ko­wi­cie zlek­ce­wa­żo­ne, podob­nie jak został zlek­ce­wa­żo­ny fakt, iż na tery­to­rium Pol­ski prze­pro­wa­dza­ne były szko­le­nia ludzi w zakre­sie orga­ni­zo­wa­nia kolo­ro­wych rewo­lu­cji. I oczy­wi­ście te oso­by, któ­re zosta­ły prze­szko­lo­ne mię­dzy inny­mi przez zachod­nie fun­da­cje, tak­że pol­skie fun­da­cje bar­dzo moc­no wspie­ra­ły tego typu szko­le­nia, było to zwią­za­ne mię­dzy inny­mi ze wspie­ra­niem tak zwa­nych pro­ce­sów demo­kra­ty­za­cji mię­dzy inny­mi na Białorusi.

I widzi­my, że część pol­skich akty­wi­stów prze­szko­lo­nych w zakre­sie kolo­ro­wych rewo­lu­cji wzię­ła udział w star­ciach z OMO­Nem, z inny­mi struk­tu­ra­mi bez­pie­czeń­stwa na Bia­ło­ru­si, była aktyw­nie zaan­ga­żo­wa­na wła­śnie w desta­bi­li­za­cję pań­stwa białoruskiego.
Napraw­dę nie trze­ba być żad­nym wybit­nym stra­te­giem, żeby nie wycią­gnąć z tego wnio­sku, aby nie umieć prze­wi­dzieć, nie umieć pro­gno­zo­wać, w jaki spo­sób tego typu prze­szko­lo­ne oso­by, któ­re zdo­by­ły szli­fy ulicz­ne na Bia­ło­ru­si, mogą być wyko­rzy­sta­ne w Polsce.
Moim zda­niem, sytu­acja abso­lut­nie wymknę­ła się spod kon­tro­li pol­skim wła­dzom, zwłasz­cza Agen­cji Bez­pie­czeń­stwa Wewnętrz­ne­go; widzi­my tutaj, że już mamy do czy­nie­nia z bar­dzo głę­bo­kim rozpoznaniem.

Już nie cho­dzi o son­do­wa­nie wer­bal­ne, nie cho­dzi o son­do­wa­nie w Inter­ne­cie, w jaki spo­sób wła­dza i orga­ny bez­pie­czeń­stwa zacho­wa­ją się wobec takich gróźb Maj­da­nu, tyl­ko cho­dzi o – powie­dział­bym – spraw­dze­nie w boju, roz­po­zna­nie wal­ką, w jaki spo­sób dzia­ła­ją struk­tu­ry pań­stwa, w jaki spo­sób dzia­ła sys­tem świa­do­mo­ści sytu­acyj­nej orga­nów odpo­wie­dzial­nych za bez­pie­czeń­stwo wewnętrz­ne; w jaki spo­sób, jak pol­skie orga­ny bez­pie­czeń­stwa kon­tro­lu­ją ope­ra­cyj­nie tego typu środowiska.

Wyda­rze­nia ostat­nich dni, a zwłasz­cza te po 22 paź­dzier­ni­ka, od ogło­sze­nia wyro­ku Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go, każą bar­dzo moc­no powąt­pie­wać w sku­tecz­ność czy przy­go­to­wa­nie pol­skich orga­nów bez­pie­czeń­stwa do głęb­szej desta­bi­li­za­cji, czy do głęb­szych pro­ce­sów któ­re mogły­by pro­wa­dzić do destabilizacji.
Ja oczy­wi­ście patrzę na te wyda­rze­nia przez pry­zmat nie tyl­ko teo­rii ale tak­że prak­ty­ki kolo­ro­wych rewo­lu­cji, któ­rą bar­dzo dobrze opi­sał ame­ry­kań­ski pro­fe­sor Gene Sharp w swo­jej książ­ce pt. „Od dyk­ta­tu­ry do demo­kra­cji”. Pole­cam tę książ­kę jest dostęp­na w Inter­ne­cie moż­na ją sobie pobrać.

Gene Sharp okre­śla tam trzy eta­py pro­wa­dze­nia „non vio­lent action”, czy­li akcji dzia­łań bez uży­cia prze­mo­cy, cho­ciaż to jest oczy­wi­ście bar­dzo eufe­mi­stycz­ne okre­śle­nie. Cho­dzi o to, aby bez roz­pę­ty­wa­nia woj­ny mię­dzy naro­da­mi, mię­dzy pań­stwa­mi, dopro­wa­dzić w wyni­ku wewnętrz­nych pro­te­stów, straj­ków, two­rze­nia alter­na­tyw­nych struk­tur pań­stwo­wych, aby dopro­wa­dzić do bar­dzo głę­bo­kich zmian, jeśli cho­dzi o poli­ty­kę, sys­tem poli­tycz­ny, ale tak­że bar­dzo czę­sto jeśli cho­dzi o zmia­ny ustrojowe.

Gene Sharp w swo­jej książ­ce bar­dzo, ale to bar­dzo sze­ro­ko wyko­rzy­sty­wa­nej na całym świe­cie na szko­le­niach wła­śnie z zakre­su kolo­ro­wych rewo­lu­cji, wymie­nia całą gamę metod, któ­re mogą posłu­żyć do desta­bi­li­za­cji pań­stwa. Przy­po­mnę tyl­ko że sam Gene Sharp uczest­ni­czył w szko­le­niu akty­wi­stów serb­skie­go OTPO­Ru, któ­re mia­ło miej­sce w roku 2000 w Budapeszcie.
Na tej bazie 4 lata póź­niej powsta­ła orga­ni­za­cja poza­rzą­do­wa wła­śnie w Bel­gra­dzie o akro­ni­mie CANVAS, któ­ra póź­niej szko­li­ła bojow­ni­ków ulicz­nych z Gru­zji, z Ukra­iny i z innych państw, w któ­rych były prze­pro­wa­dza­ne kolo­ro­we rewolucje.

Oczy­wi­ście mnó­stwo Pola­ków prze­szło rów­nież tego typu szko­le­nia i to nie tyl­ko w Buda­pesz­cie, ale rów­nież na tery­to­rium Pol­ski. Bar­dzo waż­nym ele­men­tem, bar­dzo waż­nym pod­gle­biem, powie­dział­bym takim fun­da­men­tem przy­go­to­wa­nia kolo­ro­wych rewo­lu­cji jest to, co o rosyj­ski były funk­cjo­na­riusz KGB nazwał demo­ra­li­za­cją, jako taki pierw­szy fun­da­men­tal­ny etap dywer­sji ide­olo­gicz­nej, ponie­waż w dzi­siej­szych star­ciach, w dzi­siej­szych kon­flik­tach mię­dzy pań­stwa­mi, klu­czo­we są ope­ra­cje infor­ma­cyj­no psy­cho­lo­gicz­ne. To nie czoł­gi, nie samo­lo­ty nie arty­le­ria odgry­wa­ją głów­ną rolę w star­ciach mię­dzy pań­stwa­mi w cza­sach cywi­li­za­cji infor­ma­cyj­nej, ale wła­śnie zaawan­so­wa­ne ope­ra­cje psy­cho­lo­gicz­no – informacyjne.

Jurij Bie­zmie­now bo tak się nazy­wał ten były funk­cjo­na­riusz KGB, któ­re­go wykład pań­stwu ser­decz­nie pole­cam, jest dostęp­ny na YouTu­bie, wymie­niał takie czte­ry eta­py desta­bi­li­za­cji, nisz­cze­nia państwa

Pierw­szy etap po eta­pie demo­ra­li­za­cji, któ­ry może obej­mo­wać od kil­ku­na­stu do dwu­dzie­stu kil­ku lat, do jed­ne­go poko­le­nia — dosko­na­łym przy­kła­dem takie­go wpro­wa­dze­nia w życie tej demo­ra­li­za­cji była Ukra­ina, zwłasz­cza Pół­wy­sep Krymski.
To, co się wyda­rzy­ło w lutym 2014 r. czy­li anek­sja Kry­mu bez jed­ne­go wystrza­łu mimo, iż sam pół­wy­sep był bro­nio­ny prze­cież przez bli­sko 20 000 ukra­iń­skich żoł­nie­rzy i mary­na­rzy uzbro­jo­nych po zęby, poka­zał jak głę­bo­ko te czyn­ni­ki demo­ra­li­za­cyj­ne zagra­ły, jak głę­bo­ko wynik­nę­ły w struk­tu­ry siło­we, spo­łe­czeń­stwa ukraińskiego.

Jeże­li dzi­siaj obser­wu­je­my na uli­cach pol­skich miast, że funk­cjo­na­riu­sze poli­cji będą­cy na służ­bie nie ochra­nia­ją demon­stra­cji tyl­ko współ­uczest­ni­czą w niej, idą razem z demon­stran­ta­mi, mają opusz­czo­ne tar­cze, zdję­te heł­my; że funk­cjo­na­riu­sze biją bra­wo pro­te­stu­ją­cym, mimo obo­wią­zy­wa­nia bar­dzo róż­nych restryk­cji, jeśli cho­dzi o zgro­ma­dze­nia publicz­ne, no to może­my sobie zada­wać pyta­nie, jak głę­bo­ko docho­dzi do roz­kła­du w struk­tu­rach siło­wych pań­stwa pol­skie­go; czy, jak wiel­ki kry­zys mamy dzi­siaj w tych struk­tu­rach, na ile pań­stwo pol­skie w ogó­le kon­tro­lu­je szko­le­nie takich powie­dział­bym dywer­san­tów ide­olo­gicz­nych, a z dru­giej stro­ny, w jaki spo­sób kon­tro­lu­je swo­je wła­sne służby?

Dru­gi etap to etap desta­bi­li­za­cji, bo z jed­nej stro­ny bar­dzo duże sil­ne demon­stra­cje spo­łecz­ne czy­li pierw­szy etap już Gena Shar­pa wiel­kie pro­te­sty, po dru­gie to oczy­wi­ście strajk, i pró­ba para­li­żo­wa­nia państwa.

Etap trze­ci — do eta­pu trze­cie­go jesz­cze na całe szczę­ście nie doszli­śmy w Pol­sce, nato­miast na Bia­ło­ru­si widać już że ten trze­ci etap jest wdra­ża­ny; czy­li two­rze­nie pań­stwo­wych struk­tur alter­na­tyw­nych tak­że poza gra­ni­ca­mi; two­rze­nie alter­na­tyw­ne­go rzą­du — to, co pre­mier Mate­usz Mora­wiec­ki ogło­sił, że w wil­li na Saskiej Kępie w War­sza­wie, w tak zwa­nym w „Domu Bia­ło­ru­skim” powsta­nie alter­na­tyw­ne pań­stwo­we rzą­do­we cen­trum białoruskie.
Nie jest to niczym innym niż trze­cim eta­pem kolo­ro­wej rewo­lu­cji opi­sa­nej przez Gena Sharpa.
Wte­dy, w okre­sie desta­bi­li­za­cji, czy­li na dru­gim eta­pie wymie­nia­ne­go przez Juri­ja Bie­zmie­no­wa docho­dzi do gwał­tow­nych pro­ce­sów spo­łecz­nych, głę­bo­kiej pola­ry­za­cji spo­łecz­nej, pro­te­stów, starć z poli­cją, nisz­cze­nia budyn­ków rzą­do­wych, ale waż­ne – rów­nież kry­zy­su gospo­dar­cze­go – dzi­siaj Pol­ska jest na to sza­le­nie nara­żo­na. Widzi­my spa­dek war­to­ści zło­te­go, widzi­my spad­ki na gieł­dzie w War­sza­wie, bar­dzo moż­li­we, że Pol­sce będzie obni­żo­ny rating kre­dy­to­wy przez naj­waż­niej­sze orga­ni­za­cje mię­dzy­na­ro­do­we zaj­mu­ją­ce się oce­ną ryzy­ka inwe­sty­cyj­ne­go. To jest oczy­wi­ście kwe­stia skut­ków lock­dow­nu, skut­ków ogra­ni­czeń, obostrzeń zwią­za­nych ze sta­nem epi­de­mii któ­ra odbi­je się moim zda­niem nie­ste­ty bar­dzo nega­tyw­nie na całej gospodarce.
To nie tyl­ko cho­dzi o rol­ni­ków, nie tyl­ko o bran­żę gastro­no­micz­ną, to cho­dzi prak­tycz­nie o każ­dą gałąź gospo­dar­ki, któ­ra odczu­je skut­ki lock­dow­nu pogłę­bio­ne jesz­cze bar­dzo moc­no przez sil­ną pola­ry­za­cję społeczną.

Czwar­ty etap to jest oczy­wi­ście etap kry­zy­su, cze­go abso­lut­nie nie moż­na sobie życzyć i pią­ty etap normalizacji
Oby­śmy nigdy do tych dwóch eta­pów nie doszli w Polsce.

Na zakoń­cze­nie tej wypo­wie­dzi chciał­bym tyl­ko pod­kre­ślić, że w inte­re­sie służb spe­cjal­nych, któ­re dzia­ła­ją prze­ciw­ko pań­stwu pol­skie­mu, każ­de­go pań­stwa, któ­re jest nie­przy­chyl­ne wobec nasze­go kra­ju leżą dwa cele; po pierw­sze jak naj­głęb­sza pola­ry­za­cja wewnętrz­na, spo­łecz­na, i po dru­gie izo­la­cja zewnętrz­na nasze­go pań­stwa; czy­li z jed­nej stro­ny poka­zy­wa­nie Pola­ków na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej jako anty­se­mi­tów, zaścia­nek, śre­dnio­wie­cze, jako dyk­ta­tu­rę i tak dalej i tak dalej tak aby spo­wo­do­wać mak­sy­mal­ną nie­chęć wobec eli­ty pań­stwa pol­skie­go i w ogó­le same­go pań­stwa pol­skie­go na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej; po dru­gie, żeby wpro­wa­dzić bar­dzo głę­bo­ką pola­ry­za­cję spo­łecz­na, aby Polak do Pola­ka miał jak naj­mniej­sze zaufa­nie, aby skłó­cić ze sobą róż­ne gru­py spo­łecz­ne, aby skłó­cić mło­dych ze sta­ry­mi, wła­dzę ze spo­łe­czeń­stwem, pra­cow­ni­ków z pra­co­daw­ca­mi, kobie­ty z męż­czy­zna­mi, Kościół z wier­ny­mi i tak dalej i tak dalej.

Gene­ral­nie cho­dzi o bar­dzo, ale to bar­dzo duże pęk­nię­cie spo­łecz­ne; już nie rysy, ale pęk­nię­cia spo­łecz­ne, któ­re spo­wo­du­ją tak sil­ną pola­ry­za­cję, że będzie­my mie­li do czy­nie­nia z bar­dzo wiel­kim kry­zy­sem spo­łecz­no-gospo­dar­czym wewnątrz państwa.

- Panie dok­to­rze, wspo­mniał Pan o pola­ry­za­cji spo­łe­czeń­stwa, wyda­wa­ło­by się, że pol­skie spo­łe­czeń­stwo jest już i tak bar­dzo sil­nie podzie­lo­ne czy jest jesz­cze moż­li­wość więk­szej polaryzacji?
— Jeśli spoj­rzy­my na pro­ce­sy spo­łecz­ne od roku 89. to widzi­my postę­pu­ją­cą ato­mi­za­cja społeczną.
Ja bar­dzo czę­sto, tak­że na ante­nie Mediów Naro­do­wych, powo­ły­wa­łem się na taki przy­kład z życia wzię­ty, że pamię­tam jesz­cze cza­sy lat dzie­więć­dzie­sią­tych, a jesz­cze wcze­śniej jako dziec­ko lat osiem­dzie­sią­tych, kie­dy sąsie­dzi u nas w blo­ku miesz­kal­nym, w któ­rym miesz­ka­łem z rodzi­ca­mi zna­li się wszy­scy, zna­li­śmy się i to nie jest kwe­stia, że zna­li­śmy się wszy­scy na pię­trze czy na klat­ce scho­do­wej, ale po pro­stu sąsie­dzi w blo­ku się zna­li koja­rzy­li się sobie, mówi­li dzień dobry i było to poczu­cie takie­go zaufa­nia spo­łecz­ne­go; nikt wte­dy nie myślał ani o domo­fo­nach ani o wide­ofo­nach, a tym bar­dziej o kame­rach, któ­re mia­ły­by być w blokach.
Cała postę­pu­ją­ca ato­mi­za­cja spo­łecz­na i te sytu­acje, kie­dy dzi­siaj ludzie miesz­ka­ją­cy w blo­kach na jed­nym pię­trze w ogó­le się nie zna­ją a mimo wszech­obec­nych kamer nawet wewnątrz blo­ków wca­le nie czu­ją się bez­piecz­niej i widać to zmniej­sze­nie zaufa­nia spo­łecz­ne­go nie tyl­ko do wła­dzy nie tyl­ko obni­że­nie auto­ry­te­tu wła­dzy, ale tak­że mniej­sze mamy zaufa­nie mię­dzy sobą. I też to wycho­dzi z ankiet, któ­re od wie­lu lat pro­wa­dzę wśród swo­ich studentów.
Jest to bar­dzo nie­bez­piecz­ny trend, bar­dzo sil­ną rysą na tej wspól­no­cie soli­dar­no­ści spo­łecz­nej odbi­ła się kata­stro­fa smo­leń­ska 10 kwiet­nia 2010 r., wte­dy tak napraw­dę bar­dzo było widać bar­dzo sil­ną pola­ry­za­cję poli­tycz­ną, któ­ra przy­ło­ży­ła się i prze­kła­da tak­że na pola­ry­za­cję społeczną.
Wresz­cie pod­my­wa­nie auto­ry­te­tu wła­dzy, pod­my­wa­nie auto­ry­te­tu pań­stwa, pod­my­wa­nie auto­ry­te­tu depre­cja­cja war­to­ści patrio­tycz­nych, depre­cja­cja sym­bo­li naro­do­wych, wystę­pu­ją­ca w czę­ści mediów, depre­cja­cja tra­dy­cji, tra­dy­cyj­nych wię­zi rodzin­nych, tra­dy­cji zwią­za­nych z ducho­wo­ścią, z religią.
Widać to cho­ciaż­by po bada­niach socjo­lo­gicz­nych któ­re prze­pro­wa­dza­ne były na jed­nej z uczel­ni woj­sko­wych, gdzie zaufa­nie do prze­ło­żo­nych, auto­ry­tet któ­rym się cie­szą na pierw­szym roku pod­cho­rą­żo­wie, sza­cu­nek do sym­bo­li naro­do­wych, spa­da nie­ste­ty stop­nio­wo w kolej­nych latach.

Pyta­nie, co wła­dza, co esta­bli­sh­ment z tym zro­bił przez ostat­nie lata? Jeże­li widzi­my, że dzi­siaj ta pola­ry­za­cja jesz­cze moc­niej jest pro­wa­dzo­na, jeśli widzi­my, że dzi­siaj tak napraw­dę spór praw­ny prze­ra­dza się w woj­nę kul­tu­ro­wą, a powie­dział­bym nawet w pew­nym momen­cie star­cie cywi­li­za­cji na uli­cach, gdzie mała dobrze zor­ga­ni­zo­wa­na gru­pa decy­zyj­na wśród tych pro­te­stów była w sta­nie prze­su­nąć akcent ze spra­wy wyro­ku Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go na atak na kościo­ły, to widzi­my tutaj że ta ope­ra­cja była bar­dzo dobrze przy­go­to­wa­na; że tutaj nie ma przy­pad­ków – oczy­wi­ście – pro­te­sty w dużym mie­ście w dużej mie­rze są spon­ta­nicz­ne, ska­la tych pro­te­stów poka­zu­je spon­ta­nicz­ność i real­ny wyda­je mi się rze­czy­wi­sty sprze­ciw spo­rej czę­ści spo­łe­czeń­stwa wobec zmia­ny usta­wy o pla­no­wa­niu rodzi­ny, nie­mniej jed­nak, nie spo­sób zauwa­żyć że od same­go począt­ku mamy do czy­nie­nia z dobrze zor­ga­ni­zo­wa­ną akcją, któ­ra prze­su­nę­ła akcent z deba­ty na niwie praw­nej na woj­nę kul­tu­ro­wą i woj­nę światopoglądową.
Prze­cież cała masa osób bio­rą­cych udział w tych pro­te­stach spo­łecz­nych nie chce ata­ko­wa­nia kościo­łów, jest prze­ciw­na takie­mu zdzi­cze­niu, gdzie mamy do czy­nie­nia ze zde­wa­sto­wa­niem Pomni­ka Pol­skie­go Pań­stwa Pod­ziem­ne­go, któ­ry jest zresz­tą nie­da­le­ko sej­mu, któ­ra jest prze­ciw­na ata­ko­wa­niu kościo­łów, zakłó­ca­niu nabo­żeństw i tak dalej.

Nie­mniej jed­nak widać, że mała i dobrze zor­ga­ni­zo­wa­na gru­pa była w sta­nie narzu­cić matry­cę kul­tu­ro­wą na te pro­te­sty, była w sta­nie narzu­cić — powie­dział­bym nawet — matry­cę cywi­li­za­cyj­ną, gdzie głów­nym prze­ciw­ni­kiem nie sta­je się część posłów, czy Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny, ale sta­je się Kościół kato­lic­ki, czy sta­ją się war­to­ści takie wła­śnie, jak war­to­ści patrio­tycz­ne czy war­to­ści zwią­za­ne z ducho­wo­ścią, z kul­tem reli­gij­nym i tak dalej.
Czy­li mamy do czy­nie­nia z bar­dzo nie­bez­piecz­nym sys­te­mem odwró­ce­nia pojęć, z odwró­co­ną logi­ką dzia­łań. To jest bar­dzo nie­bez­piecz­ne ponie­waż tu widać bar­dzo dokład­nie mecha­nizm kolo­ro­wej rewo­lu­cji. Pamię­taj­my że w kolo­ro­wych rewo­lu­cjach ini­cja­to­rem efek­to­rem — powie­dzie­li­by­śmy języ­kiem cyber­ne­ty­ki — zawsze jest mała, ale bar­dzo dobrze zor­ga­ni­zo­wa­na gru­pa, któ­ra jest w sta­nie narzu­cić matry­cę sym­bo­licz­ną, matry­cę kul­tu­ro­wą, a więc pro­gram i na zasa­dzie stra­te­gii opo­ru nie­kie­ro­wa­ne­go jest w sta­nie oddzia­ły­wać na całe masy, któ­re nawet nie zda­ją sobie spra­wy, że bio­rą udział w pro­te­ście, któ­re­go celów nie są świadome.
Prze­cież tutaj nie cho­dzi tak napraw­dę tyl­ko i wyłącz­nie o wyrok Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go, tutaj cho­dzi wła­śnie o pró­bę wywo­ła­nia woj­ny kul­tu­ro­wej i pogłę­bie­nia pola­ry­za­cji społecznej.

- Pro­fe­sor Zapa­łow­ski w swo­im wykła­dzie wspo­mniał tak­że że do prze­pro­wa­dze­nia rewo­lu­cji naj­czę­ściej to prze­pro­wa­dze­nie rewo­lu­cji wyko­nu­ją pań­stwa lub też kor­po­ra­cje, Panie Dok­to­rze, jak pan myśli, czy w tym przy­pad­ku to bar­dziej kor­po­ra­cjom czy wywia­dom innych państw zale­ża­ło­by na pro­wa­dze­niu takiej rewo­lu­cji albo gene­ral­nie budo­wa­niu cha­osu w Polsce?
— Musi­my pamię­tać, że sam wyrok Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go, któ­ry zapadł 22 paź­dzier­ni­ka nie został sfor­mu­ło­wa­ny ad hoc, w jed­nej chwi­li, pamię­taj­my że wnio­sek, któ­ry sfor­mu­ło­wa­ła dwój­ka posłów Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści na jesie­ni 2019 roku powstał w cza­sie, kie­dy myślę, że więk­sza część i esta­bli­sh­men­tu a myślę że i więk­sza część Pola­ków, nie była w sta­nie sobie wyobra­zić kwa­ran­tan­ny, któ­ra nastą­pi­ła w mar­cu 2020 r., a cóż dopie­ro kolej­ne­go lock­dow­nu jesie­nią 2020 r., nato­miast nie­wąt­pli­wie ogło­sze­nie tego w takim, a nie innym momen­cie, w sta­nie epi­de­mii, trzy obostrzeń, któ­re obo­wią­zu­ją, było bar­dzo moc­no nie­for­tun­ne i trud­no się dzi­wić, i trud­no się było nie spo­dzie­wać, że obce służ­by spe­cjal­ne, że obce wywia­dy któ­re nie­ko­niecz­nie dobrze życzą pań­stwu pol­skie­mu będą chcia­ły zdys­kon­to­wać tę sytuację.
Bo to nie jest prze­cież tak, że wywia­dy ame­ry­kań­ski, rosyj­ski, nie­miec­ki i ukra­iń­ski czy izra­el­ski są wszech­wład­ne na tery­to­rium Pol­ski, abso­lut­nie nie! Nato­miast nie­wąt­pli­wie potra­fią wyko­rzy­sty­wać potknię­cia pol­skich poli­ty­ków, pol­skich elit i to jest bar­dzo nie­bez­piecz­ne i nie może­my tutaj dawać takich pre­tek­stów do inge­ren­cji w nasze sprawy.
Przy­po­mnę tyl­ko, że pol­scy dzia­ła­cze orga­ni­za­cji poza­rzą­do­wych, orga­ni­za­cji spo­łecz­nych bra­li udział w szko­le­niach zwią­za­nych z wła­śnie kolo­ro­wy­mi rewo­lu­cja­mi i bra­li udział mię­dzy inny­mi w pro­te­stach na Bia­ło­ru­si, i jeże­li przyj­rzy­my się tym śro­do­wi­skom, któ­re wspie­ra­ły maj­da­now­ców na Bia­ło­ru­si, jeże­li przyj­rzy­my się tym Pola­kom, tym śro­do­wi­skom, któ­re bra­ły udział w pró­bie desta­bi­li­za­cji Bia­ło­ru­si i prze­pro­wa­dze­nia tam kolo­ro­wej rewo­lu­cji, to widzi­my że spo­ra część tych ludzi bie­rze dzi­siaj udział w pro­te­stach rów­nież na tery­to­rium Polski.

To jest bar­dzo nie­bez­piecz­ne, jeże­li widzi­my dzi­siaj, że fun­da­cje wspie­ra­ne mię­dzy inny­mi przez George’a Soro­sa wspie­ra­ją pro­te­sty w Pol­sce, czy­li wspie­ra­ją desta­bi­li­za­cję pań­stwa, wspie­ra­ją nisz­cze­nie mie­nia publicz­ne­go i tak dalej no to war­to zadać sobie pyta­nie, z jaką sytu­acją mamy do czy­nie­nia czy nie mamy do czy­nie­nia z pró­bą zmia­ny porząd­ku spo­łecz­ne­go, któ­ra oczy­wi­ście odbi­je się prę­dzej czy póź­niej na sytu­acji gospo­dar­czej i na pozy­cji geo­po­li­tycz­nej pań­stwa polskiego.

- Co Pan sądzi o poli­ty­ce Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści przyj­mo­wa­nia naj­więk­szej licz­by imi­gran­tów w Euro­pie, jak oce­nia Pan w tym kon­tek­ście poten­cjał wybu­chu zamie­szek róż­ne­go, róż­no­rod­ne­go kok­taj­lu etnicz­ne­go w Polsce?
— Przede wszyst­kim musi­my tutaj zwró­cić uwa­gę na pew­ną groź­bę — oczy­wi­ście nie chcę niko­go stra­szyć — ale musi­my brać róż­ne warian­ty pod uwa­gę. Jeże­li mamy dzi­siaj do czy­nie­nia z ata­kiem na kościo­ły nale­żą­ce do kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go, no to wyobraź­my sobie sytu­ację, co by się sta­ło, gdy­by zosta­ła zaata­ko­wa­na i zde­wa­sto­wa­na syna­go­ga żydow­ska, meczet, w któ­rym modlą się muzuł­ma­nie, cer­kiew pra­wo­sław­na, czy wów­czas nie doszło­by do dal­szej eska­la­cji spo­łecz­nej i na przy­kład prze­nie­sie­nia tego kon­flik­tu już na are­nę mię­dzy­na­ro­do­wą, czy nie był­by to dosko­na­ły pre­tekst do tego, aby poka­zy­wać Pola­ków jako anty­se­mi­tów, jako kse­no­fo­bów, jako krót­ko mówiąc, ludzi nie­od­po­wie­dzial­nych i wro­gów; czy nie doszło­by do inter­wen­cji ze stro­ny innych państw? Oczy­wi­ście mówię o inter­wen­cji dyplo­ma­tycz­nej, ale z histo­rii dosko­na­le pamię­ta­my sytu­ację, w któ­rej Cary­ca Kata­rzy­na II ujmu­jąc się o pra­wa lud­no­ści pra­wo­sław­nej na tery­to­rium Rzecz­po­spo­li­tej doko­ny­wa­ła inter­wen­cji zbrojnej.
Oczy­wi­ście, nie stra­szę ani inter­wen­cją zbroj­ną, ale poka­zu­ję mecha­nizm prze­nie­sie­nia kon­flik­tu z pozio­mu wewnętrz­ne­go na poziom mię­dzy­na­ro­do­wy. To jest bar­dzo niebezpieczne.
Oczy­wi­ście kwe­stia zła­ma­nia homo­ge­nicz­no­ści etnicz­nej pań­stwa pol­skie­go, kwe­stia bar­dzo życz­li­wej poli­ty­ki Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści, ale tak­że wcze­śniej Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej, jeśli cho­dzi o przyj­mo­wa­nie imi­gran­tów, nie jest koniecz­nie korzyst­na z punk­tu widze­nia pań­stwa pol­skie­go, zwłasz­cza w kon­tek­ście tego, co nazy­wam woj­na­mi bun­tow­ni­czy­mi czy wzra­sta­ją­cym kry­zy­sem zwłasz­cza na niwie kolo­ro­wych rewolucji.
Mamy w Pol­sce bar­dzo licz­ne mniej­szo­ści zwłasz­cza te ze wscho­du, któ­re powiedz­my sobie szcze­rze, są rów­nież zahar­to­wa­ne w róż­ne­go rodza­ju pro­te­stach spo­łecz­nych, tak­że takich ocie­ra­ją­cy się wręcz o star­cia zbroj­ne, mam na myśli poma­rań­czo­wą rewo­lu­cję, czy Euro­maj­dan na Ukra­inie, jest to nie­wąt­pli­wie czyn­nik, któ­ry nale­ży uwzględ­niać w każ­do­ra­zo­wym kre­śle­niu sce­na­riu­szy bez­pie­czeń­stwa wewnętrz­ne­go pań­stwa polskiego.

- Panie dok­to­rze zazwy­czaj celem takiej kolo­ro­wej rewo­lu­cji jest zmia­na porząd­ku geo­stra­te­gicz­ne­go, czy może­my tutaj mówić, jak mógł­by w przy­szło­ści wyglą­dać taki nowy porzą­dek geostrategiczny?
— Oczy­wi­ście musi­my wie­dzieć że w świe­cie taj­nych służb, w świe­cie wywia­dów, na pew­no dzia­ła­nia pol­skie­go rzą­du — mam na myśli wspie­ra­nie wszel­kie­go rodza­ju zaan­ga­żo­wa­nej opo­zy­cji, któ­ra dąży do wywo­ła­nia kolo­ro­wej rewo­lu­cji, mam tutaj na myśli oczy­wi­ście opo­zy­cję bia­ło­ru­ską, stwo­rze­nie tele­wi­zji Bieł­sat, wspie­ra­nie tej opo­zy­cji zarów­no na tery­to­rium pań­stwa pol­skie­go, jak i przy­zwo­le­nie na wysy­ła­nie ludzi prze­szko­lo­nych wła­śnie w dzia­ła­niach non vio­len­ce, na Bia­ło­ruś, na pew­no, nie uszło uwa­gi wywia­du rosyj­skie­go, czy wywia­du bia­ło­ru­skie­go i w świe­cie służb spe­cjal­nych rewanż jest czymś naturalnym.
Nie­wąt­pli­wie tego typu wyda­rze­nia, któ­rych dzi­siaj jeste­śmy obser­wa­to­ra­mi w Pol­sce, będą sprzy­ja­ły dzia­ła­niom odwe­to­wym ze stro­ny służb rosyj­skich czy służb bia­ło­ru­skich, co do tego nie ma naj­mniej­szych wąt­pli­wo­ści, że wywiad rosyj­ski i wywiad bia­ło­ru­ski, któ­re posia­da­ją prze­cież swo­je akty­wa ope­ra­cyj­ne na tery­to­rium Rzecz­po­spo­li­tej będą sta­ra­ły się zin­ten­sy­fi­ko­wać pro­te­sty spo­łecz­ne, będą sta­ra­ły się zin­ten­sy­fi­ko­wać desta­bi­li­za­cję pań­stwa pol­skie­go, bo to jest natu­ral­na rzecz w woj­nach wywiadów.
Jeże­li pol­ska poli­ty­ka zagra­nicz­na i bez­pie­czeń­stwa była nasta­wio­na na to, aby wła­śnie pró­bo­wać desta­bi­li­zo­wać sys­tem poli­tycz­ny na Bia­ło­ru­si no to musi­my być przy­go­to­wa­ni na tego typu odwet.
Myślę że pró­ba zde­sta­bi­li­zo­wa­nia sytu­acji w Pol­sce jest jak naj­bar­dziej korzyst­na tak­że z punk­tu widze­nia Nie­miec, co jest bar­dzo cie­ka­we, było­by bar­dzo korzyst­ne, aby Repu­bli­ka Fede­ral­na Nie­miec była odpo­wie­dzial­na za linię kre­dy­to­wą dla Czech i dla pań­stwa pol­skie­go, już widzi­my zresz­tą te pro­po­zy­cje, któ­re wła­dze nie­miec­kie wysto­so­wa­ły do władz pań­stwa pol­skie­go o ewen­tu­al­nej pomo­cy w sytu­acji Covi­du, sytu­acji epi­de­micz­nej ale gdy­by rze­czy­wi­ście doszło przy tych pro­te­stach do pogłę­bie­nia sytu­acji kry­zy­su gospo­dar­cze­go, to Pol­ska była­by moim zda­niem zda­na na łaskę i nie łaskę takich orga­ni­za­cji jak Mię­dzy­na­ro­do­wy Fun­dusz Walu­to­wy, Bank Świa­to­wy czy pomoc takich państw jak Niem­cy, co było­by z punk­tu widze­nia stra­te­gicz­ne­go bar­dzo nie­ko­rzyst­ne, uza­leż­nia­ło­by nas nie tyl­ko gospo­dar­czo ale tak­że poli­tycz­nie od Nie­miec. Poli­ty­ka nie zna sen­ty­men­tów, nie zno­si próż­ni i Niem­cy bez­względ­nie wyko­rzy­sta­ją sła­bo­ści pań­stwa pol­skie­go i będą sta­ra­ły się wyko­rzy­stać tego typu kry­zy­sy poprzez jesz­cze więk­sze pod­po­rząd­ko­wa­nie nas gospo­dar­cze, a wywia­dy, takie jak rosyj­ski i bia­ło­ru­ski abso­lut­nie będą dąży­ły do rewan­żu za zaan­ga­żo­wa­nie War­sza­wy w pró­bę wywo­ła­nia kolo­ro­wej rewo­lu­cji na Bia­ło­ru­si i będą pró­bo­wa­ły pogłę­biać tę destabilizację.

- Panie Dok­to­rze jesz­cze jed­no pyta­nie, jeśli cho­dzi o kon­se­kwen­cje krót­ko­trwa­łe, czy może dojść do oba­le­nia wła­dzy w Pol­sce, woj­ny domo­wej, tak jak stra­szy nią Jaro­sław Kaczyński?
— Przede wszyst­kim, myślę że może dojść do wcze­śniej­szych, przed­ter­mi­no­wych wybo­rów par­la­men­tar­nych, myślę że ta opcja jest bar­dzo praw­do­po­dob­na w Pol­sce, jeże­li wła­dza nie pora­dzi sobie z tymi pro­te­sta­mi spo­łecz­ny­mi, ale nie na zasa­dzie tłu­mie­nia siło­we­go ponie­waż to nie jest dro­ga, to doj­dzie tutaj do przed­ter­mi­no­wych wybo­rów par­la­men­tar­nych i do zmia­ny politycznej.
W Pol­sce nie­wąt­pli­wie dzi­siaj nale­ży szu­kać roz­wią­zań, dróg kon­cy­lia­cyj­nych myślę, że bar­dzo dużą rolę przy­wią­zy­wał­bym tutaj do gło­su Kościo­ła kato­lic­kie­go, któ­ry to głos powi­nien iść w duchu dzia­ła­nia kar­dy­na­ła Ste­fa­na Wyszyńskiego.
Ja nie­ste­ty dostrze­gam kolej­ne nie­for­tun­ne posu­nię­cia rzą­du, jeże­li dzi­siaj widzi­my, że rząd nakła­da poda­tek CIT na spół­ki koman­dy­to­we, czy­li mamy do czy­nie­nia z sytu­acją, w któ­rej będzie podwój­ne opo­dat­ko­wa­nie dla przed­się­bior­ców, to moim zda­niem, w żaden spo­sób nie przy­czy­nia się to ani do łago­dze­nia spo­rów wewnętrz­nych, widzie­li­śmy już to eska­lo­wa­nie napię­cia z rol­ni­ka­mi, teraz eska­lo­wa­nie napię­cia spo­łecz­ne­go na uli­cach, no i wresz­cie przedsiębiorcy.
Prze­cież widzi­my jak wyglą­da dzi­siaj cho­ciaż­by bran­ża gastro­no­micz­na, kolej­ne zamknię­cia pla­có­wek gastro­no­micz­nych, czy­li bran­ży, któ­ra przy­no­si pol­skiej gospo­dar­ce dzie­siąt­ki miliar­dów; teraz podwój­ne opo­dat­ko­wa­nie spół­ek koman­dy­to­wych, czy­li kolej­ne ude­rze­nie, w przed­się­bior­ców, moim zda­niem wszyst­ko zmie­rza w stro­nę przed­ter­mi­no­wych wybo­rów par­la­men­tar­nych w Polsce.

- Dzię­ku­ję bar­dzo za rozmowę

Roz­ma­wia­ła Iwo­na Orłow­ska Media Naro­do­we — tekst spi­sa­ny z taśmy