Michalinka: Ach szczepionkę daj mi luby

Brrr! To już ponad pół roku jak przestaliśmy się normalnie zachowywać. Normalnie to znaczy jak? Po pół roku już powoli zapominamy. Miałam iść na zakupy, bo już minęły dwa tygodnie od ostatniego czasu. Ale. Niestety nowe ale, którego bardzo nie chcieliśmy, liczba zachorowań na covid dramatycznie wzrosła w Toronto, już jest ponad 1500 dziennie, na niecałe trzy miliony mieszkańców.

Burmistrz miasta John Tory zaapelował do mieszkańców, aby jeśli tylko można to zostać w domu. To i zostałam. Wszystko mam. Nawet zapasy papieru toaletowego. Zanim go zużyję to pożółknie ze starości. Chyba naprawdę nie warto ryzykować i siebie i innych po kilka butelek muszynianki i syropu do syfonu dla tego faceta co u mnie zamieszkał. Na razie tylko tak tymczasowo.

Ludzkość była nękana co i rusz zarazami, i to wieloletnimi, i powtarzającymi się cyklicznie. Nam się wydawało, że ostatnio mieliśmy to pod konrolą, aż nie pojawiła się nowa zaraza. Te stare są dalej aktualne, tylko nie w naszym uprzywilejowanym świecie. Ebola, AIDS, cholera dalej szaleją w Azji i Afryce. Tylko nikt o tym nie mówi i nikt tego ni leczy, bo w biednych państwach takie zapobieganie i leczenie jest za drogie.

Czy wiecie, że jeden test na covid kosztuje około 70 euro? A ile będzie kosztowała szczepionka? Łudzą nas, że w 1-szym kwartale przyszłego roku szczepionki zaczną być dostępne. Pozostawiam wszystkie sprawy takie jak długość testowania, skutki uboczne i koszta na boku, bo jeśli zgodnie z ostatnimi szacunkami w Kanadzie może nawet i 70% zachorować, to może warto zaryzykować zaszczepienie?

Dbanie o zdrowie to nasza sprawa najważniejsza. Niech każdy decyduje za siebie, ale zaczyna mnie naprawdę wnerwiać grupa naszych rodzimych (tzn. lokalnych niby to ekspertów), którzy dalej zaprzeczają i negują, powołując się na jakichś innych ekspertów. Na tym polega wolność słowa, że wolno mówić i tak i siak. Ale. Nie zamieniajcie się swoimi zacietrzewieniu w sektę, do której nic nie dociera, nawet to jak guru anty-covidovy i anty-szczpieniowy nie tylko zachorował, ale i zmarł.

Ja jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że podstawieni to są ci opętańcy, którzy twierdzą, że nie ma covidu, że szczepionka jest niepotrzebna, że to wszystko zmowa. To chyba jakieś opłacane internetowe trolle? Chodzi o to, aby ten zgniły zachód najpierw osłabić, a potem zlikwidować. W życiu trudno siedzieć cały czas okrakiem na płocie. W sytuacjach podbramkowych trzeba opowiedzieć się po jakiejś stronie. I komuś zaufać. Ostatnio rady udzielił Edycie Górniak, słynącej z ostrych  zaprzeczeń istnienia koronawirusa,  Zbigniew Boniek (sam przeszedł covid), aby odwiedziła włoskie cmentarze na dowód żniwa zarazy.  A to komu zaufacie zależy od was samych. Ja jednak nie dam się zwariować grupce, która z zacietrzewieniem głosi, że covidu nie ma, że szczepionka nam zaszkodzi, i że wszystkim należy się po równo. Już to kiedyś słyszałam, i nie dam się drugi raz trollom naciąć.

Ach szczepionkę daj mi luby, aby wróciło, przynajmniej w części, moje życie z początku 2020.

MichalinkaToronto@gmail.com

 Toronto, 15-ty listopada 2020

        Internet troll – w języku potocznym osoba, która wszczyna kłótnie, obraża, podaje fałszywe informacje, w celu wywołania negatywnie emocjonalnych reakcji, zmian poglądów i postaw, oraz wychwycenia poprzez prowokację aktywnych internautów.