Nie usta­ją ata­ki wymie­rzo­ne w Radio Mary­ja. Kato­lic­ki głos docie­ra do Pola­ków miesz­ka­ją­cych na całym świe­cie, jed­nak w Kana­dzie, po rze­ko­mych skar­gach na tre­ści pre­zen­to­wa­ne przez roz­gło­śnię, wypo­wie­dzia­no umo­wę na nada­wa­nie za pośred­nic­twem jed­nej ze sta­cji lokal­nych — czy­ta­my na stro­nach Tele­wi­zji Trwam

Gdy Radio Mary­ja zaczy­na­ło nada­wać na tere­nie Kana­dy, przed­sta­wi­cie­le roz­gło­śni pod­pi­sa­li umo­wy na nada­wa­nie z lokal­ny­mi sta­cja­mi nadaw­czy­mi. Wraz z roz­wo­jem tech­no­lo­gii sta­wia­no na nowe roz­wią­za­nia, jed­nak nie odcho­dzo­no cał­ko­wi­cie od współ­pra­cy na pozio­mie lokalnym.

– Gdy radio zaczę­ło dzia­łać w Kana­dzie, to pod­pi­sy­wa­li­śmy rów­nież kon­trak­ty z kil­ko­ma sta­cja­mi lokal­ny­mi, by nada­wać lokal­nie, w róż­nych miej­sco­wo­ściach, godzi­nę pro­gra­mu przez kil­ka dni w tygo­dniu. Mie­li­śmy cały tydzień po godzi­nie, wie­czo­rem, póź­niej zmniej­szy­li­śmy ilość ze wzglę­du na to, że wie­lu prze­cho­dzi­ło na sate­li­tę czy prze­cho­dzi­ło na inter­net – poin­for­mo­wał o. Jacek Cydzik CSsR, dyrek­tor cen­tra­li Radia Mary­ja w Kana­dzie.

Wciąż jed­nak była gru­pa słu­cha­czy, któ­ra korzy­sta­ła z dotych­cza­so­we­go rozwiązania.

– Dosta­łem infor­ma­cję dzi­siaj od sze­fa sta­cji, że jest zmu­szo­ny, ze skut­kiem natych­mia­sto­wym, zerwać naszą współ­pra­cę, któ­ra trwa­ła 20 lat. 20 lat Radio Mary­ja nio­sło z tej sta­cji lokal­nej pocie­chę wie­lu ludziom, budo­wa­ło w ten spo­sób wspól­no­tę – wyja­śnił o. Jacek Cydzik CSsR.

Powsta­je więc pyta­nie, co było przy­czy­ną tego, że tak dłu­ga współ­pra­ca zosta­ła nagle prze­rwa­na, choć ze stro­ny Radia nadal była wola jej kontynuowania.

– Szef sta­cji wyja­śnił mi, że dostał listy od orga­ni­za­cji, (Bnai Brith Cana­da — przyp. red.)któ­ra oskar­ża RM o pod­pa­la­nie świa­ta nie­na­wi­ścią, anty­se­mi­ty­zmem, kse­no­fo­bią, i inny­mi rze­cza­mi. Przy­znam, że mnie to zasmu­ci­ło. Jest to nie­spra­wie­dli­we i nie­uczci­we, jeśli o Radiu Mary­ja mówi się, że ono sie­je rze­ko­mo nie­na­wiść – pod­kre­ślił dyrek­tor cen­tra­li Radia Mary­ja w Kanadzie.

Bez wąt­pie­nia mamy więc do czy­nie­nia z pró­bą ogra­ni­cza­nia wol­no­ści sło­wa. Komuś zale­ży, by głos praw­dy nie docie­rał do Polo­nii na tere­nie Kana­dy. War­to zauwa­żyć, że na tere­nie tego kra­ju nie było pro­wa­dzo­nych wobec Radia Mary­ja żad­nych postę­po­wań insty­tu­cji kontrolnych.

Jed­no­cze­śnie przy­po­mi­na­my, że Radio Mary­ja na tere­nie Kana­dy moż­na nadal odbie­rać za pomo­cą sate­li­ty i inter­ne­tu. Bliż­sze infor­ma­cje i para­me­try odbio­ru znaj­du­ją się na por­ta­lu radiomaryja.pl