Nasze poże­gna­nie – Bar­ba­ra Choromańska

„Jak nikt inny na zawsze zapi­sa­łaś się w naszych ser­cach – Two­im dobrem, Two­ją tro­ską, Two­ją miło­ścią i wciąż będziesz przy nas…”

„Wspo­mnie­nia to dar – łączą nas tu na dole z tymi tam na górze. Koją ból, przy­wo­łu­ją uśmiech, potra­fią czy­nić cuda. Pie­lę­gnuj­my je, przy­wo­łu­jąc w myślach bli­skich naszym sercom”.

Przy­wo­łaj­my więc pamięć o oso­bie Wiel­kie­go Ser­ca, wspa­nia­łym czło­wie­ku i nie­zwy­kłym spo­łecz­ni­ku – Śp. Bar­ba­rze Choromańskiej.

Basia ode­szła do Pana w ponie­dział­ko­wy, bar­dzo wcze­sny pora­nek, 20 grud­nia 2020 roku w Lake­sho­re Lod­ge w Toron­to. Nie zdą­ży­ła już prze­czy­tać prze­sła­nych Jej przez człon­ków Gru­py 95 ZPwK kar­tek świą­tecz­nych z opłat­kiem w środ­ku. Chcie­li­śmy, by wie­dzia­ła, że myśla­mi jeste­śmy z Nią, że wciąż wie­rzy­my w Jej powrót do zdro­wia. W tak smut­nej chwi­li trud­no zebrać myśli, by napi­sać o Jej ogrom­nym zaan­ga­żo­wa­niu w dzia­łal­no­ści spo­łecz­nej w orga­ni­za­cjach, któ­re były Basi najbliższe.

To Zwią­zek Pola­ków w Kana­dzie, do któ­re­go nale­ża­ła nie­prze­rwa­nie 43 lata i Zwią­zek Nauczy­ciel­stwa Pol­skie­go w Kana­dzie, któ­re­go człon­kiem była ponad 30 lat. Przez wie­le, wie­le lat pra­co­wa­ła jako sekre­tar­ka w biu­rze ZPwK. Zna­ła tę orga­ni­za­cję jak nikt inny, przy­jaź­ni­ła się z jej człon­ka­mi, zawsze słu­ży­ła dobrą radą, zawsze wie­rzy­ła w dobro ota­cza­ją­cych Ją ludzi.

Nale­ża­ła do Gru­py 1–7 ZPwK w Toron­to, z któ­rą po kil­ku­na­stu latach poże­gna­ła się bez żalu prze­no­sząc się do Gru­py 29 ZPwK w Oakvil­le. Nie­ste­ty zbyt duża odle­głość i trud­no­ści z dojaz­dem zmu­si­ły Ją do zmia­ny Gru­py związ­ko­wej, któ­ra sta­ła się Jej naj­bliż­szą i jak czę­sto pod­kre­śla­ła naj­uko­chań­szą – to Gru­pa 95 ZPwK w Mis­sis­sau­ga. Comie­sięcz­ne zebra­nia człon­ków Gru­py odby­wa­ją­ce się w Pol­skim Cen­trum Kul­tu­ry im. Jana Paw­ła II były dla Basi nie­zwy­kle waż­ne, trak­to­wa­ła je jak świę­to. Anga­żo­wa­ła się we wszyst­kie nasze ini­cja­ty­wy spo­łecz­ne, uczest­ni­czy­ła we wszyst­kich orga­ni­zo­wa­nych przez nas uro­czy­sto­ściach kul­tu­ral­nych, sta­ra­ła się poma­gać wszę­dzie tam, gdzie ta pomoc była potrzeb­na. Pod­czas ban­kie­tu Jubi­le­uszo­we­go 25-lecia Gru­py 95, 25 stycz­nia 2020 roku otrzy­ma­ła Zło­tą Odzna­kę ZPwK w podzię­ko­wa­niu za dłu­go­let­nią przy­na­leż­ność do tej naj­star­szej orga­ni­za­cji etnicz­nej w Kanadzie.

Basi dru­gą miło­ścią była pra­ca peda­go­gicz­na w Pol­skiej Szko­le Św. Tere­sy w Toron­to, w któ­rej prze­pra­co­wa­ła nie­mal deka­dę oraz Zwią­zek Nauczy­ciel­stwa Pol­skie­go w Kana­dzie. Przez kil­ka lat peł­ni­ła funk­cję sekre­tarz finan­so­wej Zarzą­du Głów­ne­go tej orga­ni­za­cji. Była wiel­ką entu­zjast­ką kon­kur­sów dla uczniów pol­skich szkół orga­ni­zo­wa­nych przez Zwią­zek. Kie­dy po śmier­ci dłu­go­let­niej pre­zes ZNPwK, śp. Jolan­ty Kuśmi­der zosta­ła utwo­rzo­na nagro­da Jej imie­nia wrę­cza­na pod­czas Gali „Uczeń Roku” trzem naj­lep­szym uczniom – absol­wen­tom klas ósmych i dwu­na­stych Basia była samo­dziel­ną fun­da­tor­ką tej nagro­dy przez czte­ry kolej­ne lata (ze wzglę­du na panu­ją­cą pan­de­mię Gala nie odby­ła się w 2020 roku).

W mia­rę swo­ich skrom­nych moż­li­wo­ści wspie­ra­ła finan­so­wo kon­kur­sy „Mistrz Pięk­ne­go Czy­ta­nia” czy „Kon­kurs Orto­gra­ficz­ny”. Przez wie­le lat Basia była aktyw­nie zwią­za­na z dzia­łal­no­ścią Salo­nu Poezji, Muzy­ki i Teatru w Toron­to. Jak napi­sał Krzysz­tof Rumian (sekre­tarz Salo­nu): „Bedąc człon­kiem Zarzą­du wspie­ra­ła naszą dzia­łal­ność włą­cza­jąc się w pomoc i pro­mo­cję przed­sta­wień Salo­nu. W ostat­nim okre­sie swo­je­go życia żywo inte­re­so­wa­ła się wszyst­ki­mi impre­za­mi kul­tu­ral­ny­mi odby­wa­ją­cy­mi się w Polo­nii. Dała się poznać jako życz­li­wa i zawsze goto­wa do współ­pra­cy z Salo­nem. Stra­ci­li­śmy w Niej odda­ną i życz­li­wą osobę.”

Taką samą opi­nię usły­sze­li­by­śmy zapew­ne od Pani Kin­gi Mitrow­skiej, orga­ni­za­tor­ki pięk­nych kon­cer­tów i inte­re­su­ją­cych przed­sta­wień muzycz­nych. Basia była praw­dzi­wą fan­ką i wiel­bi­ciel­ką Pani Kin­gi jako Artyst­ki. Kie­dy tyl­ko mogła poma­ga­ła w pro­pa­go­wa­niu jej kon­cer­tów. Mia­łam oka­zję kil­ka­krot­nie uczest­ni­czyć w towa­rzy­stwie Basi w tych kon­cer­tach. Lubi­łam patrzeć na Jej reak­cje, Jej zasłu­cha­nie, lubi­łam Jej traf­ne pokon­cer­to­we opi­nie, któ­ry­mi dzie­li­ła się ze mną.

Pro­wa­dzi­ła też ze mną dłu­gie roz­mo­wy na tema­ty związ­ko­we, zale­ża­ło Jej bar­dzo na roz­wo­ju ZPwK. Zawsze życz­li­wa, zawsze goto­wa do pomo­cy i słu­żą­ca dobrą radą. Żegnaj Kocha­na Basiu, pozo­sta­niesz na zawsze w naszych ser­cach i naszej pamięci.
Tere­sa Szramek