Krzy­wy Las, któ­ry odna­leźć może­my w pobli­żu Gry­fi­na (woje­wódz­two zachod­nio­po­mor­skie, Nad­le­śnic­two Gry­fi­no) to nie­wąt­pli­wie jed­na z naj­słyn­niej­szych atrak­cji przy­rod­ni­czych i tury­stycz­nych w Pol­sce. Od lat nie słab­nie rów­nież jego popu­lar­ność za gra­ni­ca­mi kra­ju, spra­wia­jąc, że miej­sce to odwie­dza­ją licz­nie goście z odle­głych nie­kie­dy zakąt­ków glo­bu – Chin, Japo­nii, USA czy Kana­dy. W czym tkwi sekret tego nie­wiel­kie­go leśne­go zakąt­ka? Nie­wąt­pli­wie w nie­ty­po­wo ukształ­to­wa­nych pniach sosen zwy­czaj­nych, któ­re rosną na tere­nie Krzy­we­go Lasu. Drze­wa, nazy­wa­ne czę­sto tań­czą­cy­mi sosna­mi, posia­da­ją cha­rak­te­ry­stycz­nie wykrzy­wio­ne pnie, two­rzą­ce uro­kli­we i nad­zwy­czaj regu­lar­ne łuki. Dzię­ki nim Krzy­wy Las nazy­wa­ny jest czę­sto Lasem Magicz­nym, Księ­ży­co­wym Gajem lub Kosmicz­nym Zakąt­kiem. Pomi­mo wie­lu prób usta­le­nia histo­rii jego powsta­nia dziś nadal posłu­gu­je­my się wyłącz­nie hipo­te­za­mi i domy­sła­mi. Z dużym praw­do­po­do­bień­stwem uznać moż­na, że wygię­cia pni zosta­ły zaini­cjo­wa­ne ręką czło­wie­ka, któ­ry poprzez odpo­wied­nie meto­dy ich for­mo­wa­nia osią­gnął ten wyjąt­ko­wy kształt. Twór­com przy­świe­cał z pew­no­ścią zamysł wyko­rzy­sta­nia takich nie­ty­po­wych drew­nia­nych ele­men­tów do pro­duk­cji przed­mio­tów codzien­ne­go użyt­ku. Jakich? Dziś trud­no to wska­zać. Być może były to ele­men­ty mebli, na któ­re skła­da­ją się fan­ta­zyj­nie wypro­fi­lo­wa­ne łuki. A może takie­go drew­na uży­wa­no do pro­duk­cji sań roga­tych, popu­lar­nych w XIX wie­ku, któ­rych to, jak gło­si wieść  mała wytwór­nia zlo­ka­li­zo­wa­na była w tutej­szych oko­li­cach. Być może, jak gło­si jed­na z hipo­tez takie wypro­fi­lo­wa­ne, łuko­wa­ne ele­men­ty mogły słu­żyć do budo­wy becz­ko­wa­te­go kształ­tu wozów, któ­ry­mi moż­na było wozić duże ilo­ści sia­na z pobli­skie­go Mię­dzy­odrza – obsza­ru poło­żo­ne­go pomię­dzy dwo­ma ramio­na­mi Odry. Przed II woj­ną i tuż po jej zakoń­cze­niu Mię­dzy­odrze wyko­rzy­sty­wa­ne było rol­ni­czo jako roz­le­głe pastwi­ska i łąki kośne. Wśród gości odwie­dza­ją­cych ten nie­zwy­kły las są rów­nież i tacy, któ­rzy w tych nie­ty­po­wych drze­wach upa­tru­ją dzia­ła­nia sił kosmicz­nych, ist­nie­nia w tym miej­scu tajem­ni­cze­go miej­sca mocy, czy pod­ziem­nych cie­ków wod­nych, któ­re mogą wpły­wać na powsta­wa­nie takich oso­bli­wych defor­ma­cji. Bez wzglę­du na licz­ne hipo­te­zy jed­no jest pew­ne – miej­sce to przy­cią­ga jak magnes.

Jedy­nym zna­nym nam opra­co­wa­niem poświę­co­nym Krzy­we­mu Laso­wi jest notat­ka, któ­ra uka­za­ła się w 1971 roku w jed­nym z wydań Rocz­ni­ka Den­dro­lo­gicz­ne­go Sek­cji Den­dro­lo­gicz­nej Pol­skie­go Towa­rzy­stwa Bota­nicz­ne­go1. Jej auto­rem był Euge­niusz Ćwi­kliń­ski. Jak pisał w swo­im opra­co­wa­niu […] „Pierw­sze spo­strze­że­nia, jakie może poczy­nić każ­dy obser­wa­tor, to jed­no­kie­run­ko­we skrzy­wie­nia pni. Wszyst­kie drze­wa są zagię­te na pół­noc pod kątem 90o i mniej­szym na wyso­ko­ści od 10 do 55 cm od powierzch­ni grun­tu. Następ­nie pnie drzew two­rzą pozio­mo usy­tu­owa­ne nad zie­mią pałą­ko­wa­te wygię­cia, docho­dzą­ce od 1 do 3 m. dłu­go­ści. Nad wygię­cia­mi pnie skie­ro­wa­ne są pio­no­wo do góry. Z obser­wa­cji wyni­ka, że defor­ma­cje oma­wia­nych sosen powsta­ły w wyni­ku celo­wej dzia­łal­no­ści ludz­kiej. Mło­de drzew­ka były naci­na­ne od stro­ny połu­dnio­wej do poło­wy pnia i wię­cej i przy­gi­na­ne do zie­mi zawsze wierz­choł­kiem skie­ro­wa­nym na pół­noc. Przy dal­szym wzro­ście drze­wek wierz­choł­ki wygi­na­ły się ku górze i powsta­wa­ły obec­nie obser­wo­wa­ne krzy­wi­zny”[…] 1 Sło­wa te mają potwier­dze­nie w obser­wa­cjach pni drzew. U pod­sta­wy każ­dej krzy­wi­zny odna­leźć moż­na cha­rak­te­ry­stycz­ne „bli­zny” wska­zu­ją­ce na mecha­nicz­ne uszkodzenie.

Patrząc na Krzy­wy Las w 1971 roku Ćwi­kliń­ski opi­sy­wał, że „two­rzy­ło go oko­ło 200 oso­bli­wie zde­for­mo­wa­nych sosen, rosną­cych w 11 rzę­dach i rów­nych odle­gło­ściach od sie­bie, wyno­szą­cych oko­ło 2–2,5 metra”1. Wąt­pli­we zatem, aby tak syme­trycz­nie urzą­dzo­ne miej­sce mogło być dzie­łem przy­pad­ku lub Mat­ki Natu­ry. Teo­ria o celo­wej dzia­łal­no­ści czło­wie­ka wyda­je się zatem wyso­ce prawdopodobna.

War­to nad­mie­nić, że podob­ne sku­pi­ska krzy­wych drzew odna­leźć moż­na rów­nież w innych czę­ściach kra­ju, m.in. na Dol­nym Ślą­sku. Wiek drzew rosną­cych pod Gry­fi­nem, sza­co­wa­ny jest na oko­ło 88–90 lat. Sku­pi­sko oso­bli­wie zde­for­mo­wa­nych sosen zaj­mu­je powierzch­nię oko­ło 0,33 ha. Naj­wię­cej drzew z oka­za­ły­mi krzy­wi­zna­mi pni zlo­ka­li­zo­wa­nych jest w cen­tral­nej czę­ści obsza­ru (oko­ło 50–60). Pozo­sta­łe odna­leźć moż­na wśród rosną­cych tu rów­nież, pra­wi­dło­wo ukształ­to­wa­nych sosen. Drze­wo­stan obję­ty jest ochro­ną w posta­ci powierzch­nio­we­go pomni­ka przyrody.

Drze­wa two­rzą­ce Krzy­wy Las, mimo, że noszą mia­no magicz­nych, a ich histo­ria jest tajem­ni­cza pod­le­ga­ją takim samym pra­wom natu­ry jak każ­dy orga­nizm żywy. Sta­rze­ją się i gdzie nie gdzie zaczy­na­ją obumie­rać. Wie­le z tych, o któ­rych pisał Ćwi­kliń­ski uschło i daw­no już ustą­pi­ło z tutej­sze­go kra­jo­bra­zu. To nor­mal­ne zja­wi­sko i nie towa­rzy­szy mu żad­na nie­po­ko­ją­ca przy­czy­na. Nie mamy wpły­wu na siły przy­ro­dy. Może­my i chce­my jed­nak poda­ro­wać nowe życie temu miej­scu, tak aby i w przy­szło­ści cie­szy­ło wszyst­kich, któ­rzy chcą je odwiedzić. 

Nowy roz­dział Krzy­we­go Lasu i jego nowe życie zaczy­na się wła­śnie w tym roku.  Wszyst­ko dzię­ki inno­wa­cyj­ne­mu pro­jek­to­wi rewi­ta­li­za­cji tego nie­zwy­kłe­go zakąt­ka, któ­re­go reali­za­cji pod­ję­ły się Lasy Pań­stwo­we (Nad­le­śnic­two Gryfino),wspólnie z Gmi­ną Gry­fi­no oraz Fun­da­cją Pol­skiej Gru­py Energetycznej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Celem pro­jek­tu jest z jed­nej stro­ny wzmoc­nie­nie poten­cja­łu tury­stycz­ne­go ist­nie­ją­cej dziś atrak­cji jaką jest Krzy­wy Las, poprzez budo­wę nowej infra­struk­tu­ry tury­stycz­nej (małej archi­tek­tu­ry, par­kin­gu, ście­żek spa­ce­ro­wych). Z dru­giej zaś i nie­zwy­kle istot­nej — poda­ro­wa­nie Krzy­we­mu Laso­wi nowe­go życia poprzez stwo­rze­nie dwóch powierzch­ni zastępczych.

Na pierw­szej z nich posa­dzo­ne zosta­ną sadzon­ki sosen, otrzy­ma­nych z nasion zebra­nych z drzew Krzy­we­go Lasu. Będzie tu moż­na obser­wo­wać czy mło­de drze­wa będą mia­ły skłon­ność do powta­rza­nia cech swo­ich rodzi­ców i wzro­stu w jakiś nie­ty­po­wy spo­sób. Na dru­giej zaś powierzch­ni sadzon­ki sosno­we będą celo­wo defor­mo­wa­ne przy zasto­so­wa­niu róż­nych metod, w celu osią­gnię­cia kształ­tów pni, jakie posia­da­ją sosny w Krzy­wym Lesie. Po latach będzie moż­na z dużym praw­do­po­do­bień­stwem odpo­wie­dzieć na nur­tu­ją­ce wszyst­kich pyta­nie – czy krzy­wi­zny pni są dzie­łem Mat­ki Natu­ry, czy jed­nak wytwo­rem rąk czło­wie­ka. W ten spo­sób sta­rze­ją­cy się drze­wo­stan Krzy­we­go Lasu odro­dzi się na nowo. 

Pierw­sza pró­ba pozy­ska­nia nasion do zało­że­nia powierzch­ni zastęp­czej z sie­wu zosta­ła prze­pro­wa­dzo­na w lutym bie­żą­ce­go roku. Dla­cze­go zimą? Chcąc otrzy­mać nasio­na sosny zwy­czaj­nej (kró­lo­wej pol­skich lasów, zaj­mu­ją­cej dziś ponad 70% powierzch­ni leśnej), szysz­ki nale­ży pozy­ski­wać z drzew w okre­sie zimo­wym, gdy są one jesz­cze „zamknię­te”. Z bie­giem cza­su, gdy na zewnątrz robi się cie­pło szysz­ki sosno­we otwie­ra­ją się bowiem w koro­nach drzew, a lek­kie nasion­ka roz­wie­wa­ne są przez wiatr. Stąd opty­mal­nym ter­mi­nem zbio­rów są wła­śnie mie­sią­ce zimo­we. Szysz­ki sosno­we doj­rze­wa­ją po oko­ło 2 latach od kwit­nie­nia drze­wa. Uro­dzaj szy­szek sosno­wych zale­ży jed­nak od wie­lu czyn­ni­ków. Przede wszyst­kim jed­nak od warun­ków pogo­do­wych (ilo­ści dni sło­necz­nych, tem­pe­ra­tu­ry czy ilo­ści opa­dów) w okre­sie kwit­nie­nia sosny.  Drze­wa w Krzy­wym Lesie obser­wu­je­my już od dłuż­sze­go cza­su. Wie­my, że nie obra­dza­ją one szy­szek obfi­cie. Pierw­sza pró­ba zbio­ru zaowo­co­wa­ła nie­wiel­ką ilo­ścią nasion, stąd też pró­by pozy­ska­nia będzie­my powta­rzać do skut­ku, aby w kon­se­kwen­cji otrzy­mać wyma­ga­ną ilość nie­zbęd­ną do uzy­ska­nia ide­al­nych sadzo­nek – dzie­ci drzew Krzy­we­go Lasu. Nie wystar­czy bowiem zebrać „jakieś” szysz­ki. Muszą być dorod­ne, a kry­ją­ce się w nich nasio­na posia­dać duży poten­cjał, zdro­wot­ność i zdol­ność do skieł­ko­wa­nia. W nich prze­cież drze­mie życie magicz­ne­go lasu. Tak, czy ina­czej pro­jekt rewi­ta­li­za­cji może­my uznać za roz­po­czę­ty. Powierzch­nie zastęp­cze z pierw­szy­mi nasa­dze­nia­mi powsta­ną już nie­ba­wem i histo­ria Krzy­we­go Lasu roz­pocz­nie się od nowa. 

Krzy­wy Las był, jest i z pew­no­ścią nadal będzie boha­te­rem wie­lu opo­wie­ści fil­mo­wych, sce­ne­rią sesji foto­gra­ficz­nych i ple­ne­rów malar­skich. Wzmian­ki o nim poja­wia­ją się w licz­nych arty­ku­łach pra­so­wych, fol­de­rach tury­stycz­nych, spo­tach i wzmian­kach publi­ko­wa­nych na łamach Inter­ne­tu. Budzi zain­te­re­so­wa­nie, intry­gu­je, pobu­dza wyobraź­nię i pro­wo­ku­je do snu­cia wła­snych legend. To nie­zwy­kły las i  nie­zwy­kła histo­ria zaklę­ta w pniach magicz­nych sosen. Zapra­sza­my ser­decz­nie do odwiedzin.

Jeśli macie Pań­stwo pyta­nia lub posia­da­cie Pań­stwo wie­dzę doty­czą­cą np. histo­rii powsta­nia Krzy­we­go Lasu – ser­decz­nie zapra­sza­my do kon­tak­tu Nad­le­śnic­two Gry­fi­no – gryfino@szczecin.lasy.gov.pl
Lidia Kmie­ciń­ska (Nad­le­śnic­two Gryfino)
współ­pra­ca Maria Szpara