W poniedziałek rozpoczął się proces drugiego Kanadyjczykaprzetrzymywanego od ponad dwóch lat w chińskim areszcie, oskarżonego o szpiegostwo analityka i byłego dyplomaty, Michaela Kovriga. Wcześniej w piątek w mieście Dandong odbyły się przesłuchania w sprawie przedsiębiorcy Michaela Spavora. Sąd podał, że dopiero wyznaczy datę ogłoszenia wyroku.

Kanadyjskim pracownikom dyplomatycznym odmówiono możliwości uczestnictwa w procesach. Chiny stwierdziły, że przesłuchania będą odbywać się za zamkniętymi drzwiami ze względu na obawy o bezpieczeństwo narodowe.

Przed sądem średniej instancji w Pekinie, zastępca szefa kanadyjskiej misji dyplomatycznej, Jim Nickel, powiedział, że poinformowano go, iż proces się zaczął, ale odmówiono mu wstępu, co stanowi naruszenie zasad wynikających z traktatów międzynarodowych i dwustronnych. Dodał, że proces nie jest transparentny.

26 krajów wysłało swoich przedstawicieli, by okazać poparcie dla Kanady. Wśród nich byli dyplomaci ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii i wielu krajów europejskich, m.in. z Niemiec, Holandii i Czech. Nie wiadomo, jak długo potrwa proces i kiedy należy spodziewać się wyroku. Rząd Chin nie podał też prawie żadnych informacji dotyczących zarzutów stawianych dwóm Kanadyjczykom. Gazeta związana z rządzącą Komunistyczną Partią Chin pisała, że Spavor i Kovrig wykradali tajemnice państwowe i ujawniali je podmiotom zagranicznym.

Kanadyjczycy zostali aresztowani w grudniu 2019 roku kilka dni po zatrzymaniu na lotnisku w Vancouver Meng Wanzhou, dyrektor finansowej firmy Huawei. Meng została zwolniona za kaucją i przebywa w areszcie domowym, ale Spavor i Kovrig wciąż przebywają w areszcie. W czerwcu 2020 roku postawiono im zarzuty w oparciu o chińskie prawo o bezpieczeństwie narodowym. Sprawa Meng jest widziana przez chiński rząd jako próba hamowania rozwoju chińskich firm technologicznych i umniejszania znaczenia politycznego kraju. W odwecie Chiny zaczęły blokować kanadyjski eksport, m.in. rzepaku, i wydały wyrok śmierci na czterech Kanadyjczyków skazanych za przemyt narkotyków.

Premier Justin Trudeau krytykował Pekin za trzymanie sprawy w tajemnicy i uniemożliwianie dostępu służb konsularnych do oskarżonych. Nazwał przetrzymywanie Kanadyjczyków “arbitralnym”.