Od sobo­ty do 9 kwiet­nia zamknię­te będą przed­szko­la i żłob­ki, pla­ców­ki te będą zapew­niać opie­kę wyłącz­nie dzie­ciom medy­ków i funk­cjo­na­riu­szy służb wal­czą­cych z epi­de­mią – zapo­wie­dział szef resor­tu zdro­wia Adam Nie­dziel­ski. W tym samym ter­mi­nie zamknię­te będą też salo­ny fry­zjer­skie i salo­ny urody.

Ponad­to szef MZ prze­ka­za, że od sobo­ty zamknię­te zosta­ną też salo­ny fry­zjer­skie i salo­ny uro­dy. “Do 9 kwiet­nia zosta­ją te miej­sca zamknię­te. Po 9 kwiet­nia będzie ewen­tu­al­nie nowa regu­la­cja” – oświadczył.

Rząd poin­for­mo­wał o wpro­wa­dze­niu nowych obostrzeń przed świę­ta­mi wiel­ka­noc­ny­mi. W związ­ku z tym w pią­tek odbę­dzie się kon­fe­ren­cja rzecz­ni­ka epi­sko­pa­tu Pol­ski. Jakie będą zasa­dy udzia­łu w nabo­żeń­stwach w kościo­łach pod­czas świąt.

 

Mini­ster zdro­wia Adam Nie­dziel­ski poin­for­mo­wał w czwar­tek, że od sobo­ty 27 mar­ca do 9 kwiet­nia będzie obo­wią­zy­wał nowy limit osób w miej­scach kul­tu reli­gij­ne­go „ana­lo­gicz­ny jak w przy­pad­ku han­dlu wiel­ko­po­wierzch­nio­we­go”, czy­li jed­na oso­ba na 20 m kw. przy zacho­wa­niu odle­gło­ści min. 1,5 m.

Obec­ny limit wier­nych to mak­sy­mal­nie jed­na oso­ba na 15 metrów kwa­dra­to­wych, przy zacho­wa­niu odle­gło­ści nie mniej­szej niż 1,5 metra. W świą­ty­niach i obiek­tach kul­tu reli­gij­ne­go obo­wiąz­ko­we jest też zakry­wa­nie ust i nosa, z wyłą­cze­niem osób spra­wu­ją­cych kult.

Z kolei w śro­dę mini­ster zdro­wia i sekre­tarz gene­ral­ny KEP bp Artur Miziń­ski we wspól­nym komu­ni­ka­cie zaape­lo­wa­li o bar­dzo poważ­ne podej­ście do obo­wią­zu­ją­ce­go limi­tu licz­by wier­nych, któ­rzy w jed­nym cza­sie mogą uczest­ni­czyć w nabożeństwach.

Nie­dziel­ski i bp Miziń­ski pod­kre­śli­li, że „trze­cia fala epi­de­mii jest fak­tem i sta­no­wi obec­nie naj­więk­sze zagro­że­nie dla zdro­wia oraz życia Pola­ków”. – Nie moż­na pozo­sta­wać obo­jęt­nym wobec rosną­cej licz­by zaka­żeń – wska­za­li. Zazna­czy­li, że dziś potrze­ba nam odpo­wie­dzial­no­ści indy­wi­du­al­nej i zbio­ro­wej, ponie­waż to ona – obok szcze­pion­ki – jest „naj­waż­niej­szą bro­nią w wal­ce z epidemią”.