Zamieszki na Starym Mieście w Montrealu

Set­ki ludzi zebra­ły się w nie­dzie­lę wie­czo­rem na Sta­rym Mie­ście w  Mont­re­alu gwał­cąc prze­pi­sy nowej godzi­ny poli­cyj­nej  roz­po­czy­na­ją­cej się o godzi­nie 20:00.

Godzi­na poli­cyj­na roz­po­czy­na­ła się do tej pory o 21:30, ale pre­mier Quebe­cu roz­sze­rzył ją jesz­cze bar­dziej jako śro­dek zapo­bie­gaw­czy, ponie­waż w cią­gu ostat­nie­go tygo­dnia licz­ba przy­pad­ków COVID-19 gwał­tow­nie wzrosła.

Prze­waż­nie mło­dzi ludzie tań­czy­li do muzy­ki z gło­śni­ków, odpa­la­li fajer­wer­ki i skan­do­wał „wol­ność dla młodych”.

Świą­tecz­na atmos­fe­ra szyb­ko jed­nak prze­ro­dzi­ła się w zamiesz­ki, gdy kil­ku pro­te­stu­ją­cych pod­pa­li­ło śmie­ci na pla­cu Jacqu­esa Car­tie­ra, na któ­rym poli­cja roz­pro­szy­ła ich następ­nie gazem łzawiącym

Wkrót­ce po inter­wen­cji poli­cji, dzie­siąt­ki pro­te­stu­ją­cych roz­pro­szy­ło się, sie­jąc postrach i demo­lu­jąc wysta­wy skle­po­we na bru­ko­wa­nych ulicz­kach tury­stycz­nej dziel­ni­cy miasta.

Znisz­czo­no wie­le wystaw sklepowych.

Oko­ło 21:30 star­cia z poli­cją wciąż trwały