Szef Duń­skiej Agen­cji Leków zemdla­ła pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej, ogła­sza­jąc, że Dania sta­ła się pierw­szym kra­jem na świe­cie, któ­ry trwa­le zaprze­stał uży­wa­nia bry­tyj­skich i ska­żo­nych abor­cją pre­pa­ra­tu mRNA Oxford/AstraZeneca.

Szcze­pion­ka Astra­Ze­ne­ca na COVID-19 może pro­wa­dzić do zakrze­pów krwi,˛z któ­rych nie­któ­re pro­wa­dzą do śmier­ci. Tan­ja Erich­sen z Duń­skiej Agen­cji Leków (DMA) w śro­dę nagle zemdla­ła pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej na ten temat.

Przy­czy­na jej nie­ocze­ki­wa­nej utra­ty przy­tom­no­ści nie jest jesz­cze zna­na. Nie wia­do­mo rów­nież, czy otrzy­ma­ła szcze­pion­kę COVID,  i którą.

Decy­zja Danii o trwa­łym zaprze­sta­niu sto­so­wa­nia szcze­pion­ki Astra­Ze­ne­ca zapa­dła mie­siąc po tym, jak kraj zawie­sił jej stosowanie.

Po zakoń­cze­niu docho­dzeń wła­dze duń­skie uzna­ły szcze­pion­kę za nie­zdol­ną do powstrzy­ma­nia roz­prze­strze­nia­nia się COVID-19 i dla­te­go zde­cy­do­wa­ły się trwa­le usu­nąć zastrzyk Astra­Ze­ne­ca z kra­jo­we­go pro­gra­mu szcze­pień. Urzęd­ni­cy nie poda­li jed­no­znacz­nie powo­dów swo­jej decyzji.

Dyrek­tor duń­skie­go Urzę­du ds. Zdro­wia, Søren Bro­strøm, wyja­śnił, że wyni­ki ich badań wyka­za­ły „rze­czy­wi­ste i poważ­ne” skut­ki ubocz­ne szcze­pion­ki Astra­Ze­ne­ca. „Opie­ra­jąc się na ogól­nych roz­wa­ża­niach”, dodał, „w związ­ku z tym zde­cy­do­wa­li­śmy się kon­ty­nu­ować pro­gram szcze­pień dla wszyst­kich grup doce­lo­wych bez tej szczepionki”.