By wymu­sić kwa­ran­tan­nę i chro­nić się przed nowy­mi ogni­ska­mi COVID-19, Izra­el wpro­wa­dzi od maja wymóg nosze­nia elek­tro­nicz­nych bran­so­le­tek przez przy­jezd­nych – zarów­no dla tury­stów, jak i miesz­kań­ców. Izra­el­skie wła­dze poda­ją, że w ostat­nim mie­sią­cu do kra­ju przy­by­ło z zagra­ni­cy ponad 132 tys. osób, wśród któ­rych ziden­ty­fi­ko­wa­no 445 przy­pad­ków koronawirusa.

Obec­nie każ­dy wjeż­dża­ją­cy do Izra­ela, któ­ry nie prze­był zaka­że­nia ani się nie zaszcze­pił w tym kra­ju, musi przejść kwa­ran­tan­nę. W zeszłym mie­sią­cu Kne­set przy­jął usta­wę, zezwa­la­ją­cą na elek­tro­nicz­ny moni­to­ring osób wjeż­dża­ją­cych i wyjeż­dża­ją­cych z Izraela.

Elek­tro­nicz­ne bran­so­let­ki to kolej­ny ele­ment moni­to­rin­gu, podob­nie jak spe­cjal­na apli­ka­cja w smart­fo­nie. Przy­by­wa­ją­cy do Izra­ela będą mie­li do wybo­ru dwie opcje: pod­da­nia się kwa­ran­tan­nie w domu i nosze­nia elek­tro­nicz­nej bran­so­let­ki do celów moni­to­ro­wa­nia lub izo­lo­wa­nie się w hote­lu obsłu­gi­wa­nym przez armię.

Mini­ster­stwo Zdro­wia już zaku­pi­ło 30 tys. bran­so­le­tek elek­tro­nicz­nych od fir­my Super­Com, któ­ra wygra­ła prze­targ na dosta­wę i obsłu­gę ich za oko­ło 40 milio­nów sze­kli. Decy­zję o opu­bli­ko­wa­niu prze­tar­gu pod­ję­to po orga­ni­za­cji pro­gra­mu pilo­ta­żo­we­go, w ramach któ­re­go prze­te­sto­wa­no 100 dostęp­nych bransoletek.

Izra­el­skie wła­dze tłu­ma­czą się, że muszą wpro­wa­dzić środ­ki ostroż­no­ści, bo cią­gle wykry­wa­ją nowe muta­cje  koro­na­wi­ru­sa: a to bry­tyj­ski, indyj­ski, połu­dnio­wo­afry­kań­ski, ugan­dyj­ski, bra­zy­lij­ski, nowo­jor­ski, kali­for­nij­ski itp.