Pre­zy­dent Sta­nów Zjed­no­czo­nych Joe Biden poin­for­mo­wał, że misja wojsk ame­ry­kań­skich w Ira­ku dobie­gnie koń­ca w tym roku pra­wie 20 lat po roz­po­czę­ciu woj­ny. Ame­ry­ka­nie pozo­sta­ną jed­nak jako dorad­cy armii Iraku.

Plan zakła­da prze­su­nię­cia do koń­ca ame­ry­kań­skiej misji woj­sko­wej do roli dorad­czej i szko­le­nio­wej do koń­ca roku. Poro­zu­mie­nie w tej spra­wie zosta­ło zawar­te w ponie­dzia­łek przez Bide­na i pre­mie­ra Ira­ku Musta­fę al-Kadhimiego.

Obec­nie w Ira­ku sta­cjo­nu­je oko­ło 2500 ame­ry­kań­skich żoł­nie­rzy. Poprzed­ni pre­zy­dent Donald Trump zre­du­ko­wał licz­bę żoł­nie­rzy z 3000.

Biden nie ogło­sił, ilu ame­ry­kań­skich żoł­nie­rzy pozo­sta­nie w Ira­ku, gdy misja bojo­wa zosta­nie ofi­cjal­nie zakoń­czo­na. USA zaata­ko­wa­ły Irak w mar­cu 2003 roku (Pol­ska wraz z Austra­lią i Wlk. Bry­ta­nią była w ata­ku­ją­cej koali­cji, ale Kana­da powstrzy­ma­ła się od udzia­łu) w opar­ciu o zarzu­ty, że ówcze­sny przy­wód­ca Sad­dam Husajn posia­da broń maso­we­go raże­nia. Bro­ni nigdy nie znaleziono.