Dzi­siaj moje pro­po­zy­cje na lato i upa­ły, jestem świa­do­my że zwo­len­ni­cy Coli będą znie­sma­cze­ni, ale sta­ro­daw­na oran­ża­da czy domo­wa lemo­nia­da też ma wie­lu miłośników

pozdra­wiam

Bogu­sław Sypień

***

        Pozwo­lę sobie dzi­siaj przy­po­mnieć kil­ka prze­pi­sów na lemo­nia­dy, ja wiem ze wie­lu miło­śni­ków Coca Coli, Sprite’a, Toni­ku  mnie wyśmie­je ale idę o zakład że na wystaw­nych sto­łach obok popu­lar­nych napo­jów chło­dzą­cych znaj­dzie­my prze­pysz­ne lemo­nia­dy zro­bio­ne przez sze­fa kuch­ni. Zapra­szam zatem do skosz­to­wa­nia zapo­mnia­nych napo­jów, peł­nych wita­min i na pew­no zdrowszych.

        W upa­ły pić musi­my, jed­nak nie zawsze mamy ocho­tę się­gać po zwy­kłą wodę. Oto kil­ka pomy­słów na zro­bie­nie pysz­nej lemo­nia­dy. Taka lemo­nia­da nie tyl­ko uga­si pra­gnie­nie, ale też orzeź­wi nas, spra­wia­jąc, że poczu­je­my się lepiej. War­to więc zain­we­sto­wać w szkla­ny dzba­nek, któ­ry wypeł­nio­ny po brze­gi lemo­nia­dą, zachę­ci domow­ni­ków do się­ga­nia po napój, zwłasz­cza, gdy wrzu­ci­my do nie­go list­ki świe­żej mię­ty, kawał­ki owo­ców, bądź gałąz­ki np. lawen­dy. Opra­wa wizu­al­na ma zna­cze­nie — czę­ściej będzie­my się­gać po napi­tek, jeśli zachę­ci nas tak­że swo­im wyglądem.

        Gdy z nie­ba leje się żar, nie ma nic lep­sze­go niż schło­dze­nie się kub­kiem zim­nej lemo­nia­dy. Kla­sy­kiem jest oczy­wi­ście lemo­nia­da z cytry­ną i list­ka­mi mię­ty — tę pew­nie wszy­scy potra­fią zro­bić. Chło­dzą­cy napój podać może­my jed­nak w wie­lu wer­sjach — oto moje propozycje.

Lemo­nia­da z lawendą

        Lemo­nia­da z lawen­dą pięk­nie pre­zen­tu­je się w szkla­nym dzban­ku na sto­le. Świe­żą lawen­dę nale­ży zalać wrzą­cą wodą i parzyć pod przy­kry­ciem oko­ło pięć minut. Gdy wysty­gnie, prze­lać do dzban­ka. Dodać sok z połów­ki cytry­ny, łyż­kę syro­pu klo­no­we­go i kil­ka łody­żek lawen­dy. Całość nale­ży uzu­peł­nić zim­ną wodą. Moż­na wrzu­cić też kost­ki lodu.

 

Lemo­nia­da z ogórkiem

        Ogó­rek zna­ko­mi­cie nada­je się do zro­bie­nia lemo­nia­dy. Sam w sobie orzeź­wia, bo w 96 proc. skła­da się z wody. Nie­któ­rzy dora­dza­ją, żeby zmik­so­wać go z wodą, a następ­nie prze­ce­dzić — zazwy­czaj jed­nak chce­my napój zro­bić szyb­ko, w takim wypad­ku pro­po­nu­je­my wer­sję z pocię­ty­mi pla­ster­ka­mi ogór­ka. Jeden duży okaz kro­imy i wrzu­ca­my do litra zim­nej wody. Dorzu­ca­my kil­ka list­ków mię­ty i odsta­wia­my do lodów­ki na godzi­nę, by woda nabra­ła cha­rak­te­ry­stycz­ne­go sma­ku ogórka.

 

Lemo­nia­da z truskawkami

        Gdy nie masz cza­su, a chcesz, by domow­ni­cy chęt­niej się­ga­li po picie, wrzuć do dzban­ka z wodą kil­ka tru­ska­wek. Tru­skaw­ki mogą być wcze­śniej zamro­żo­ne w zamra­żal­ni­ku, dzię­ki cze­mu zaczną roz­pusz­czać się w wodzie i odda­wać jej swój aro­mat. Naj­le­piej, jeśli lemo­nia­dy z tru­ska­wek nie będzie­my niczym dosła­dzać — wte­dy dzia­ła naj­bar­dziej orzeź­wia­ją­co. Ewen­tu­al­nie może­my roz­pu­ścić w wodzie     (w oko­ło 1 litrze) łyż­kę miodu.

Lemo­nia­da z pomarańczy

        Przy­zwy­cza­ili­śmy się, że pod­sta­wą każ­dej lemo­nia­dy jest cytry­na — i słusz­nie — to owoc, któ­ry dzia­ła wychła­dza­ją­co na orga­nizm, w dodat­ku ma dzia­ła­nie moc­no oczysz­cza­ją­ce i wspo­ma­ga­ją­ce pro­ce­sy tra­wien­ne. Nie zapo­mi­naj­my jed­nak o innym cytru­sie, mają­cym moc wychła­dza­nia — cho­dzi o poma­rań­czę. Ona rów­nież ma zdol­ność detok­sy­ka­cji orga­ni­zmu, oraz spo­ro błon­ni­ka, któ­ry poma­ga spa­lić zbęd­ne kalo­rie. By zro­bić orzeź­wia­ją­cą lemo­nia­dę z poma­rań­czy, wystar­czy wyci­snąć jed­ną z nich na litr wody.

        Dru­ga poma­rań­cza posłu­ży do ozdo­by i wzmoc­nie­nia aro­ma­tu — pokrój­my ją w pla­stry i wrzuć­my do przy­go­to­wa­ne­go napoju.

Lemo­nia­da arbuzowa

        Arbuz bez wąt­pie­nia naj­bar­dziej koja­rzy się z latem — wte­dy sma­ku­je naj­le­piej. Arbuz dosko­na­le też gasi pra­gnie­nie (skła­da się podob­nie jak ogó­rek z ok. 90 proc. wody). Sam w sobie jest słod­ki, więc przy­go­to­wa­nej z nie­go lemo­nia­dy nie trze­ba dosła­dzać. Poło­wę śred­niej wiel­ko­ści arbu­za oczysz­cza­my z pestek, kro­imy w kost­kę i mik­su­je­my. Następ­nie prze­le­wa­my do naczy­nia, uzu­peł­nia­jąc je wodą. Ład­nie poda­na lemo­nia­da zachę­ci do picia więk­szej ilo­ści wody.

        Pamię­taj­my, że o gasze­niu pra­gnie­nia czę­sto zapo­mi­na­ją dzie­ci i oso­by star­sze. Dzba­nek z chło­dzą­cą lemo­nia­dą, któ­ry będzie stał w cen­tral­nym punk­cie sto­łu, przy­po­mni im o koniecz­no­ści się­gnię­cia po napój w tak upal­ne dni.

 

Lemo­nia­da z imbirem

        0,5 l wody, 2 łyż­ki mio­du, 1 cytry­na, 2 laski cyna­mo­nu, kil­ka goź­dzi­ków, kil­ka pla­strów świe­że­go imbiru

        Cytry­nę kro­imy w pla­stry. W prze­go­to­wa­nej wodzie roz­pusz­cza­my miód. Imbir obie­ra­my i drob­no kro­imy. W wyso­kich kub­kach ukła­da­my po dwa pla­stry cytry­ny, pona­kłu­wa­ne laską cyna­mo­nu. Doda­je­my po kil­ka goź­dzi­ków i po kil­ka pla­ster­ków imbi­ru i zale­wa­my gorą­cą wodą z mio­dem. Pozo­sta­wia­my do wystudzenia.

        Gotowe.