Admi­ni­stra­cja w Cape Bre­ton twier­dzi, że eki­py napraw­cze cięż­ko pra­cu­ją, aby napra­wić uszko­dzo­ne dro­gi i mosty oraz połą­czyć obsza­ry, któ­re zosta­ły odcię­te przy­wra­ca­jąc dosta­wy lekarstw i żywności 

W śro­dę burze spo­wo­do­wa­ły zrzu­ce­nie ponad 200 mili­me­trów desz­czu na nie­któ­rych obsza­rach. Na rze­ce Ingo­nish,  pod­czas burzy odno­to­wa­no w sumie 290 mm deszczu.

Pod­my­cie dróg lub mostów w Ingo­nish, Tar­bo­tva­le, Whi­te Point i innych obsza­rach spo­wo­do­wa­ło, że miesz­kań­cy zosta­li odcię­ci lub muszą sta­wiać  czo­ła wie­lo­go­dzin­nym objazdom.

Lar­ry Dau­phi­nee, zastęp­ca naczel­ni­ka okrę­gu Vic­to­ria, powie­dział, że ryba­cy zaofe­ro­wa­li trans­port osób do szpi­ta­li, ale do tej pory nie odby­ły się żad­ne trans­fe­ry ze wzglę­du na bez­pie­czeń­stwo i kwe­stie prawne.

„Odpo­wiedź była nie­sa­mo­wi­ta… wie­lu ryba­ków wciąż ma swo­je łodzie na wodzie i są chęt­ni do trans­por­tu tam i z powro­tem” – powie­dział. „Wspa­nia­le jest widzieć, jak wszy­scy się wspie­ra­ją Myślą nieszablonowo”.

W Din­gwall ludziom uda­ło się prze­rzu­cić linę przez roz­my­tą dro­gę i trans­por­to­wać zapa­sy za pomo­cą coolera.