Trzeci “covidowy ” budżet Toronto zawiera podwyżkę podatku od nieruchomości średnio o 141 dol. dla przeciętnego właściciela oraz lukę w finansowaniu TTC w wysokości 1,4 miliarda dolarów. Szef komisji budżetowej Gary Crawford tłumaczy, że miasto dotrzymuje obietnicy i nie podnosi podatku od nieruchomości powyżej poziomu inflacji, a przy tym zachowuje dotychczasowe usługi i inwestuje w dodatkowe zasoby, przykładowo zwiększając liczbę ratowników medycznych.

Zgodnie z propozycją podatek od nieruchomości ma wzrosnąć o 2,9 proc., a opłata na City Building Fund (z przeznaczeniem wyłącznie na transport i mieszkalnictwo) o 1,5 proc., co przełoży się na podwyżkę średnio o 141 dol.

Budżet operacyjny i kapitałowy trafią do komisji budżetowej w poniedziałek, a 17 lutego do ostatecznego zatwierdzenia przez radę miasta. Toronto będzie się prawdopodobnie zwracać do rządów prowincyjnego i federalnego z prośbą o dofinansowanie TTC, któremu brakuje kwoty 1,4 miliarda dolraów. Komisja transportowa z powodu spadku liczby pasażerów traci rocznie około 500 000 dol. Prowincja i Ottawa przekazały już miastu 1,8 miliarda w 2020 oraz 1,6 miliarda w 2021 roku.

Crawford dodał, że planując budżet stawia na fiskalny konserwatyzm. Burmistrz Tory również dąży do tego, by utrzymywać podatki od nieruchomości na jak najniższym poziomie.