Agresywna dyrektywa premiera Justina Trudeau i minister finansów Chrystii Freeland dotycząca zamrażania kont osób popierających konwój ujawnia niebezpieczeństwa życia w „społeczeństwie bezgotówkowym”. Widać, że każda forma wirtualnych pieniędzy może być wykorzystana przez rząd. Okazuje się więc, że najlepszym sposobem wspierania protestujących jest przekazanie pieniędzy w najbardziej klasycznej postaci – czyli w gotówce.

Minister Freeland pokazała, że ingerując w sposób bezprecedensowy w aktywność finansową, rząd dąży do zepchnięcia na margines osób, które uznaje za niewygodne. Freeland oświadczyła, że rządowa dyrektywa obejmuje wszystkie formy transakcji, również kryptowaluty. Rząd będzie „podążał za pieniędzmi”, czyli może zamrażać konta korporacyjne i zawieszać ubezpieczenia pojazdów. Dyrektywa ma też obejmować konta osobiste.

Od pewnego czasu pojawiały się ostrzeżenia o tym, że jednym z głównych elementów „Wielkiego Resetu” jest zniewolenie społeczeństw poprzez kontrolę ich transakcji. Chiny już stosują swoją wersję takiej cyfrowej tyranii. Teraz kolej na Trudeau.

Poniżej kontynuacja tekstu

Bez wątpienia jesteśmy świadkami kolejnego kroku w światowej bitwie o przyszłość pieniędzy i kontroli nad finansami. System finansowy oparty na zadłużeniu – w większości krajów zachodnich źródłem dochodów są pożyczki bankowe z odsetkami – jest bliski zapaści. Światowe zadłużenie osiągnęło poziom, którego w żaden sposób nie da się zrównoważyć. Banki centralne podejmują „działania paliatywne”, które nie rozwiązują problemów strukturalnych.

W międzyczasie pojawiły się inwestycje w kryptowaluty, które miały być sposobem na obejście systemu rządowej dyktatury. Wartość bitcoina i innych walut jest jednak określana w dolarach, więc tu znów wracamy do punktu wyjścia. Poza tym to nie są waluty, tylko forma cyfrowego majątku. Duże instytucje finansowe też w nie inwestują. W przypadku walut wartość jednostki powinna pozostawać mniej więcej stała, a kryptowaluty są wyjątkowo zmienne. Nie są też w stanie udźwignąć ciężaru dziennych transakcji. No i na koniec też mogą być monitorowane i blokowane przez rząd. Obecnie 42 kraje, wśród nich Chiny, zakazały lub znacznie ograniczyły używanie kryptowalut poprzez ograniczenie możliwości banków do operowania nimi. Rząd Kanady z kolei zagroził, że zablokuje konta, jeśli będzie podejrzewał, że ich właściciele używają kryptowalut do wspierania konwoju.

W tej sytuacji używanie gotówki wydaje się jedynym sposobem na pokrzyżowanie rządowych planów. Władze państwowe nie przejmą całkowitej kontroli nad systemem monetarnym do czasu, gdy banknoty pozostaną w obiegu. Podczas pandemii ludziom mówiono, że na banknotach i monetach może być przenoszony koronawirus i należałoby zakazać transakcji gotówkowych, ale mimo tego w Kanadzie gotówka zdaje się wracać do łask.