Pre­mier Justin Tru­de­au zapo­wie­dział  inwe­sty­cje w nowe narzę­dzia dla kana­dyj­skich agen­cji bez­pie­czeń­stwa w celu radze­nia sobie z „ide­olo­gią eks­tre­mi­stycz­ną” i „ dezinformacją ”.

„Potrze­bu­je­my nowych narzę­dzi do zwal­cza­nia wszyst­kich tych  zagro­żeń i dla­te­go zwró­ci­li­śmy się do wszyst­kich naszych agen­cji bez­pie­czeń­stwa, aby przyj­rze­li się nowym spo­so­bom zapew­nie­nia ludziom bez­pie­czeń­stwa” – powie­dział Tru­de­au po fran­cu­sku, prze­ma­wia­jąc do mediów w Van­co­uver 24 maja. .

„Ponie­waż, jak wie­my, to, co dzie­je się w świe­cie wir­tu­al­nym, ma wpływ na świat real­ny i nie pozo­sta­je w Internecie.”

Tru­de­au powie­dział, że potrzeb­ne są środ­ki, aby prze­ciw­dzia­łać „nowym zagro­że­niom ude­rza­ją­cym w nasze spo­łe­czeń­stwo i nasz kraj”, wska­zu­jąc na wzrost „dez­in­for­ma­cji” i „błęd­nych infor­ma­cji”, a tak­że uzbra­ja­nie (weapo­ni­za­cji) mediów spo­łecz­no­ścio­wych przez czyn­ni­ki zagra­nicz­ne i kra­jo­wych ekstremistów.

„Nie­za­leż­nie od tego, czy cho­dzi o eks­tre­mi­stycz­ną ide­olo­gię i pra­wi­co­wy ter­ro­ryzm w Kana­dzie, czy też  przy­kła­dy, takie jak nie­le­gal­ne pro­te­sty [Kon­wój Wol­no­ści], któ­re widzie­li­śmy zimą, ist­nie­je cały nowy zestaw wyzwań, na któ­re musi­my odpo­wie­dzieć, – powie­dział Trudeau.

Pre­mier dodał, że zosta­nie to zro­bio­ne w taki spo­sób by chro­nić wol­ność sło­wa i pra­wo do protestu.

„W tym samym cza­sie korzy­sta­my z więk­szej licz­by narzę­dzi, aby zapew­nić bez­pie­czeń­stwo Kanadyjczykom”.

 

Ponad­to zeszłe­go lata dzie­siąt­ki kościo­łów w Kana­dzie zosta­ło zaata­ko­wa­nych przez poli­tycz­nie moty­wo­wa­nych pod­pa­la­czy w związ­ku z ujaw­nie­niem przy pomo­cy geo­ra­da­ru praw­do­po­dob­nych szcząt­ków ludz­kich w sąsiedz­twie jed­nej ze szkół z inter­na­ta­mi w Kam­lo­ops zaś w swo­ich komen­ta­rzach doty­czą­cych roz­wo­ju zagro­żeń z 25 maja Tru­de­au nie odniósł się do tych incydentów.

Nie pre­cy­zu­jąc, w jakie nowe narzę­dzia są  wdra­ża­ne, Tru­de­au powie­dział, że rząd „ści­śle współ­pra­cu­je z orga­ni­za­cja­mi taki­mi jak Cana­dian Secu­ri­ty Esta­bli­sh­ment [CSE] w zakre­sie komunikacji”.

To sku­pie­nie się na prze­strze­ni infor­ma­cyj­nej suge­ru­je pew­ne wspo­ma­ga­ne kom­pu­te­ro­wo moż­li­wo­ści zbie­ra­nia i ana­li­zy danych z mediów spo­łecz­no­ścio­wych i iden­ty­fi­ko­wa­nia poten­cjal­nych zagro­żeń za pomo­cą słów klu­czo­wych i algorytmów.

CSE nie wol­no jest zbie­rać infor­ma­cji o Kana­dyj­czy­kach, ale  spe­cja­li­stycz­na wie­dza tech­nicz­na agen­cji może zostać wyko­rzy­sta­na przez inne agen­cje bez­pie­czeń­stwa. W ostat­nich mie­sią­cach agen­cja pod­słu­cho­wa publi­ko­wa­ła rów­nież infor­ma­cje na swo­im kana­le na Twit­te­rze, aby prze­ciw­dzia­łać rosyj­skiej dez­in­for­ma­cji, twier­dząc , że twe­ety są opar­te na zebra­nych przez nią danych wywiadowczych.

Public Safe­ty Cana­da nad­zo­ru­je Kana­dyj­ską Służ­bę Wywia­du Bez­pie­czeń­stwa (Cana­dian Secu­ri­ty Intel­li­gen­ce Servi­ce), Kró­lew­ską Kana­dyj­ską Poli­cję Kon­ną (Roy­al Cana­dian Moun­ted Poli­ce) i Kana­dyj­ską Agen­cję Służb Gra­nicz­nych (Cana­da Bor­der Servi­ces Agen­cy), pod­czas gdy CSE pod­le­ga Mini­ster­stwu Obro­ny Narodowej.

za The Epoch Times