Jak się okazuje, dyplomaci z Ottawy są do tego stopnia przekonani o wyższości kanadyjskich przepisów sanitarnych, że gotowi są je stosować również tam, gdzie obowiązuje prawo krajów ich goszczących.

        Przekonała się o tym na własnym przykładzie pani Karolina Janiak, która przez wiele lat pracowała w kanadyjskiej ambasady w Warszawie w tym przez ostatnie 6 lat w biurze radcy handlowego.        

        Wobec pani Janiak zastosowano kanadyjski obowiązek szczepień, mimo, że jej stosunek pracy – co wynika również ze stanowiska polskiego MSZ – regulowany jest przez polski Kodeks Pracy, który nie pozwala na wysyłanie pracownika na bezpłatny urlop jednostronną decyzją pracodawcy, czy zwalniania niezaszczepionych pracowników.

        Mimo to, że Karolina Janiak była wieloletnim i cenionym pracownikiem (co potwierdzają przyznawane nagrody), wbrew polskiemu prawu pracy wysłano ją na bezpłatny urlop, pozbawiając środków do życia i to tuż przed Świętami Bożego Narodzenia 2021 roku. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Polka przez minione kilkanaście miesięcy pracowała wyłącznie zdalnie, z domu.

        Mimo zatrudnienia w Polsce poddano ją tym samym rygorom nakazów wyszczepiania, co pracowników federalnych w Kanadzie.

        Oddajmy głos samej poszkodowanej:

            Karolina Janiak: Jak zaznaczyłam  sprawa aktualnie jest rozpatrywana przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia.

        Polski MSZ, jako organ państwa polskiego nadzorujący działania placówek dyplomatycznych, jest w pełni poinformowany o sprawie i wyraża stanowisko przychylne polskiemu obywatelowi.

        Ambasada Kanady natomiast ignoruje dokonywane przez siebie naruszenia niesłusznie powołując się na immunitet, który w zakresie jurysdykcji w sprawach pracowniczych jest ograniczony.

        Sprawa sądowa ruszyła w tym tygodniu; sędzia wydał zarządzenie o dostarczeniu pozwu ambasadzie wzywając tym samym do wniesienia odpowiedzi na pozew i nadesłania akt, jak również propozycji ewentualnej ugody.

        Według polskiego MSZ, pracownik zatrudniony miejscowo, podlega  polskiemu prawu pracy. Zasady dotyczące zatrudniania pracowników miejscowych, Polaków i Polek, przez ambasady są wszystkim placówkom dyplomatycznym goszczącym w Polsce znane i są im komunikowane  przez MSZ w materiałach informacyjnych specjalnie dla nich przeznaczonych.

        W mojej sprawie nastąpiło zastosowanie wobec mnie prawa kanadyjskiego, z czego wynikł konflikt.

        Niemal równolegle do wydarzeń w Kanadzie kazano polskim pracownikom ambasady określić swój status zaszczepienia. Mieliśmy trzy opcje oświadczeń do wyboru: czy jest się zaszczepionym,  niezaszczepionym z powodów medycznych, czy jest się po prostu niezaszczepionym. Były te wszystkie opcje, które są w Kanadzie, dokładna ich kopia.

        Wybierając niezaszczepienie z powodów medycznych, zostałam zobowiązana do przedłożenia  stosownego formularza wypełnionego przez polskich lekarzy. Na początku dostałam tylko jego wersję angielską, potem została mi dostarczona wersja polska. Z końcem października zaczęłam chodzić do lekarzy, żeby zobaczyć, jaka jest szansa, że mi coś takiego podpiszą.

        Jestem Polką, która podlega wszystkim polskim systemom, jak ubezpieczenia społeczne, czyli mam ZUS mam NFZ i płacę podatki w Polsce. Z tytułu pracy w ambasadzie nie podlegałam żadnej kanadyjskiej lub innej opiece medycznej.

Także problem powstał już na samym początku i wynikał z kwestii, czy pracodawca miał prawo tak kategoryczne żądać informacji o charakterze medycznym nie wynikającej z polskiego prawa pracy.

Na gruncie polskiego prawa pracy ta kwestia nie była regulowana.

        Moi pełnomocnicy prawni już tutaj widzą problem. Próba wymuszenia tego typu informacji, jaką jest informacja o stanie zdrowia narusza dobra osobiste.

        Mimo wszystko próbowałem uzyskać opinię lekarzy i odbyłam osiem bodajże spotkań u różnych specjalistów. Lekarze pozostający w tamtym okresie pod kolosalną presją albo nie chcieli  podejmować ze mną dyskusji na temat wypełniania czy podpisywania takiego formularza, który nie był polskim wymogiem, albo odsyłali mnie na dalsze badania lekarskie w celu zebrania stosownej i aktualnej dokumentacji medycznej.

        Od marca 2020, od dnia ogłoszenia przez rząd polski stanu pandemii i wprowadzenia ograniczeń, pracowałam cały czas z domu. W tym okresie m.in. byłam wysyłana w delegacje i ambasadzie kompletnie nie przeszkadzał fakt niezaszczepienia; byłam np. na otwarciu wystawy grafiki kanadyjskiej w Krakowie w lipcu 2021 lub asystując pani ambasador wizytowaliśmy miasta w Wielkopolsce Wschodniej w listopadzie 2021.

        Podczas jednej z ostatnich rozmów z moim przełożonym zadałam pytanie jaką odpowiedzialność bierze rząd Kanady za skutki uboczne jakie mogę mieć po szczepieniu?

        Odpowiedzią na to pytanie – a przecież nie jestem objęta żadnym systemem kanadyjskiej opieki zdrowotnej, ani dla dyplomatów czy pracowników Global Affairs Canada,  – było „miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie…”

        Zostałam wysłana na urlop bezpłatny z dniem 14 grudnia, przyjęłam dokument, ale nie zaakceptowałam tej decyzji. Urlop bezpłatny w polskim prawie pracy jest taką konstrukcją, o którą musi i może jedynie zawnioskować pracownik, nie można narzucić pracownikowi jednostronnie decyzji o wysłaniu go na urlop bezpłatny

        Także tuż przed Świętami pozostawiono mnie bez dochodów. W tym samym tygodniu odbywały się dwa fizyczne (nie online) świąteczne spotkania: jedno dla wszystkich pracowników ambasady i drugie mniejsze, dla działu handlowego – z obu zostałam wykluczona.

        Od tego momentu znajdowałam się jako pracownik w stanie zawieszenia.

        Ambasada prowadząc ewidencję pracowników w ZUSie powinna zarejestrować mój urlop bezpłatny, a tego nie zrobiła, ponieważ nie miała podstaw i dokumentów.

        Nie wypłacano mi pieniędzy, odebrano mi wszystkie narzędzia pracy, nie pozwalano mi wykonywać pracy i jednocześnie nie odpowiadano na moje wezwania do dopuszczenia do pracy i gotowość do wykonywania pracy i na wezwania mojego pełnomocnika prawnego, który wielokrotnie w wielu pismach informował o nielegalności ich działań;

        21 lutego wysłałam rezygnację z pracy w trybie natychmiastowym (Art. 55 1 1 KP) tzw. dyscyplinarkę. W skrócie, z powodu  naruszeń podstawowych obowiązków pracodawcy w stosunku do mnie, takiego jak wypłata wynagrodzenia, zostałam zmuszona do wypowiedzenia umowy ambasadzie po 17 latach pracy. To jest tytuł, z którego należy mi się teraz odszkodowanie.

        Ambasada pismem od pełnomocnika prawnego odmówiła uznania tego roszczenia.

Stąd pozew.

___________________________________

A oto chronologia wydarzeń:

 ………………………..………….

1. październik 2021

• do 29/10/2021 każdy pracownik ambasady musiał zaświadczyć o swoim statusie zaszczepienia;

• na pytanie o podstawę prawną takiego wymogu informacyjnego, nie udzielono żadnej odpowiedzi.

• była wywierana duża presja na pracowników, żeby złożyć zaświadczenia w jak najszybszym czasie

• certyfikaty szczepienne były weryfikowane, domniemując, że pracownicy dopuszczają się oszustw

• opcje w deklaracji były następujące:

 – podwójnie zaszczepiony

 – niezaszczepiony z powodów medycznych przeciwskazań

 – niezaszczepiony

• zadeklarowałam brak zaszczepienia z powodów medycznych przeciwskazań

2. moja deklaracja musiała być potwierdzona przedstawieniem formularza podpisanego przez polskiego lekarza (medical accommodation form); formularz był w języku angielskim, początkowo nie chciano przedstawić wersji polskiej; potem taka wersja się pojawiła, natomiast ja, jako pracownik miałam być obciążona kosztami uwierzytelnienia tłumaczenia;

3. 9 grudnia 2021  przedstawiłam ambasadzie podjęte do tej daty działania w celu uzyskania wymaganego zaświadczenia licząc na wyrozumiałość i przedłużenie terminu przedłożenia wymaganego zaświadczenia; miałam umówioną prywatną wizytę na 4 stycznia 2022.

4. w odpowiedzi na mój list z 9/12/2021 w poniedziałek 13 grudnia 2021, zostałam w rozmowie online poinformowana o decyzji wysłania mnie z dniem kolejnym 14 grudnia 2021 na urlop bezpłatny. Oryginał decyzji został mi przekazany lecz podpisana była tylko w wersja w języku angielskim, prosiłam o wersję w jęz. polskim – dostałam tylko 1 kopię niepodpisanego tłumaczenia na j. polski

 – w rozmowie po raz kolejny zasugerowałam pracodawcy, że może lepszym wyjściem z tej sytuacji będzie, rozwiązanie stosunku pracy ze mną w miejsce stosowania nieistniejącego narzędzia (wysłanie na bezpłatny urlop), jaki ambasada planowała użyć;

– poinformowałam, że decyzja ambasady o wstrzymaniu mi wynagrodzenia ma charakter przemocy finansowej szczególnie, że jestem samotną matką wychowującą dziecko; ambasada zareagowała na tę informację mówiąc, że oni nie plotkują, dlatego nie wiedzą, jaki jest mój stan cywilny i sytuacja finansowa (!)

– poprosiłam o przedstawienie listu w języku polskim; nie otrzymałam takiego; jedynie nieoficjalne i niepodpisane tłumaczenie wykonane przez pracownika biurowego ambasady, który nie jest profesjonalnym tłumaczem, w jednej kopii, bez podpisu; ten fakt rodzi późniejsze koszty; przedstawiane sądowi dokumenty muszą być uwierzytelnione;

– odebrałam pismo informując na kopii, że pisma nie akceptuję, jedynie potwierdzam fizyczny odbiór dokumentu;

– zostały mi zabrane narzędzia pracy (komputer służbowy, telefon, disa/vpn i inne)

5. 23 grudnia 2021 wysłałam do ambasady wezwanie do dopuszczenia do pracy

6. 18 stycznia 2022 ambasada odpowiedziała na wezwanie nie zmieniając swojego stanowiska i nie ustosunkowując się do treści wezwania, które wskazywało na nielegalność ich działań

7. z dniem 12 stycznia 2022, po 30 dniach od trwania urlopu bezpłatnego teoretycznie powinnam utracić prawo do ubezpieczeń zdrowotnych; zgłosiłam się do NFZ, który odmówił podpisania ze mną umowy o dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym na podstawie listu od ambasador Scanlon z dnia 13 grudnia 2021; NFZ zażądał zaświadczenia w języku polskim od ambasady o wysłaniu mnie na urlop bezpłatny; ambasada odmówiła wystawienia takiego zaświadczenia tzn. nigdy nie odpowiedziała na mój wniosek o wystawienie takiego dokumentu.

8. na przełomie stycznia/lutego na portalu ZUS PUE oraz w rozmowach z COT ZUS ustaliłam, że ambasada nie zarejestrowała przerwy w moim okresie zatrudnienia; tzn. nie zarejestrowała urlopu bezpłatnego (bo nie miała do tego odpowiednich dokumentów, jak np. wniosek pracownika o udzielenie urlopu bezpłatnego)

9. zawnioskowałam do ambasady o druki RMUA z grudnia 2021 i stycznia 2022 – dopiero na początku marca dostałam jedynie grudniowe RMUA w zbiorczym raporcie za 2021; styczniowego nie dostałam do dzisiaj; wyjaśnienie: druk RMUA wykazuje przerwy w pracy m.in. takie jak urlop bezpłatny;

10. 21 lutego złożyłam wypowiedzenie z art 55 1 1 Kodeksy Pracy w związku z faktem, że ambasada jako pracodawca dopuściła się rażącego naruszenia swoich podstawowych obowiązków wynikających z umowy o pracę tzn. nie wypłacała mi wynagrodzenia od 14 grudnia 2021 i nie dopuszczała mnie do pracy,

11. w imieniu ambasady na moje wypowiedzenie odpowiedziała kancelaria Wardyński odmawiając zapłaty ustawowo należnego odszkodowania.

12. w związku z powyższym 8 kwietnia br. wpłynął do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia pierwszy pozew przeciwko Ambasadzie Kanady w Warszawie (sprawa w toku)

13. 20 kwietnia br. mój pełnomocnik prawny złożył do Ambasady Kanady wezwanie o wypłatę zadośćuczynienia za dyskryminację i naruszenie dóbr osobistych; podobnie, ambasada poprzez pełnomocnika prawnego odmówiła wypłaty; przygotowuję więc kolejny pozew.

14. jak wynikało z zapisów na moim koncie w ZUS Ambasada Kanady naruszyła wielokrotnie przepisy polskiego Kodeksu Pracy, m.in. złożyła z opóźnieniem (10 marca 2022) druk wyrejestrowujący mnie z ZUS z dniem 26 lutego (niepoprawna data)

15. dopiero 22 marca 2022  dostałam świadectwo pracy, w którym ambasada nie podała pełnego okresu zatrudnienia; zatrudniona byłam od marca 2005r., świadectwo pracy wskazywało na styczeń 2008; różnica związana jest z faktem, że ambasada nie opłacała za mnie składek w okresie 04-12.2007. ZUS aktualnie rozpatruje mój wniosek o wydanie decyzji o podleganiu ubezpieczeniom społecznym w tym okresie  na podstawie istniejących umów o pracę i zeznań świadków z tamtego okresu.

        Po wezwaniu ambasada skorygowała świadectwo pracy. Czekam na decyzję ZUS.

        Kodeks Pracy nakłada na pracodawcę obowiązek pod karą grzywny dostarczenia pracownikowi świadectwa pracy w terminie 7 dni od zakończenia stosunku pracy; ambasada wystawiła świadectwo pracy po niemal miesiącu!

        16. 24 maja Sąd wydał zarządzenie o dostarczeniu pozwu ambasadzie tym samym uznając legitymację pozwanego.

__________________________________________

        Nasz komentarz

        Krytykując bardzo często brytyjski kolonializm dawnych lat kanadyjskie elity uprawiają w wielu obcych krajach swego rodzaju imperialimz aksjologiczny traktując własne przepisy jako uniwersalnie „lepsze” od lokalnych.

        W tym wypadku owa „wyższość”przejawiła się pod postacią narzucenia polskim pracownikom ambasady, kanadyjskich wymogów szczepień, których konstytucyjność jest kwestionowana w samej Kanadzie.

        Życzymy pani Karolinie pozytywnego zakończenia sprawy.     (ak)