Z powodu panujących upałów w Saskatchewan rośnie ryzyko pożarów lasów. Steve Roberts z prowincyjnej agencji ds. bezpieczeństwa publicznego mówi, że w czasie takich fal gorąca, lasy robią się coraz bardziej suche. Nowe pożary rozprzestrzeniają się jeszcze łatwiej i szybciej, a trwające są coraz intensywniejsze i większe.

Roberts tłumaczy, że zagrożenie pożarowe zależy od dwóch rzeczy: od bieżącej pogody i dostępności „paliwa”. Widać więc, jak wielkie znaczenie ma deszcz.

“Na północy, gdy przez jeden dzień popada, zagrożenie znacznie się zmniejsza na 1-2 dni”, mówi Roberts. W południowej części prowincji las jest inny niż na północy. W tej części nawet dzień z 32-stopniowym upałem nie powoduje tak dużego wzrostu ryzyka jak na północy.

W ostatnich pięciu latach w sezonie letnim w prowincji wybuchało średnio 400 pożarów lasów rocznie. Rok temu Saskatchewan nawiedziło jednak ponad 600 pożarów. Obecnie odnotowuje się 60 aktywnych pożarów. Póki co w obecnym sezonie naliczono ich 232.