Twit­ter ostrzegł w czwar­tek, że rzą­dy na całym świe­cie w alar­mu­ją­cym tem­pie pro­szą fir­mę o usu­nię­cie tre­ści lub udo­stęp­nie­nie pry­wat­nych danych kont użytkowników. 

Fir­ma ujaw­ni­ła w nowym rapor­cie, że w cią­gu sze­ściu mie­się­cy ubie­głe­go roku otrzy­ma­ła rekor­do­wą licz­bą żądań praw­nych – pra­wie 60 000 – od władz lokal­nych, sta­no­wych lub kra­jo­wych, któ­re chcia­ły, aby Twit­ter usu­wał tre­ści z kont lub ujaw­niał pouf­ne infor­ma­cje takie jak loka­li­za­cje użytkowników.

„Obser­wu­je­my, jak rzą­dy sta­ją się bar­dziej agre­syw­ne w tym, jak pró­bu­ją sto­so­wać tak­ty­ki praw­ne, aby zde­ma­sko­wać oso­by korzy­sta­ją­ce z naszych usług, zbie­rać infor­ma­cje o wła­ści­cie­lach kont, a tak­że wyko­rzy­sty­wać żąda­nia praw­ne jako spo­sób na uci­sze­nia ludzi” – powie­dział w roz­mo­wie trans­mi­to­wa­nej na stro­nie w czwar­tek Yoel Roth, szef bez­pie­czeń­stwa i inte­gral­no­ści Twittera, 

reklama

Od USA pocho­dzi­ła więk­szość żądań infor­ma­cji o kon­cie 20% żądań, Indie podą­ża­ją za nimi. Twit­ter twier­dzi, że w peł­ni speł­nił oko­ło 40% wszyst­kich próśb o infor­ma­cje doty­czą­ce kont użytkowników.

Japo­nia, któ­ra rów­nież czę­sto żąda infor­ma­cji wysy­ła do Twit­te­ra naj­wię­cej próśb o usu­nię­cie tre­ści z kont. Japo­nia prze­sła­ła ponad 23 000 żądań — poło­wę wszyst­kich żądań — o usu­nię­cie tre­ści. Rosja była na dru­gim miejscu
.
Meta, któ­ra jest wła­ści­cie­lem Face­bo­oka i Insta­gra­ma, rów­nież zgło­si­ła wzrost licz­by zapy­tań rzą­do­wych o pry­wat­ne dane użytkowników. 

Twit­ter odno­to­wał rów­nież w dru­giej poło­wie 2021 roku ogrom­ny wzrost próśb rzą­dów skie­ro­wa­nych do zwe­ry­fi­ko­wa­nych dzien­ni­ka­rzy i ser­wi­sów informacyjnych. 

Mię­dzy lip­cem a grud­niem zeszłe­go roku rzą­dy zło­ży­ły rów­nież rekor­do­wą licz­bę żądań praw­nych doty­czą­cych 349 kont zwe­ry­fi­ko­wa­nych dzien­ni­ka­rzy lub ser­wi­sów infor­ma­cyj­nych na całym świe­cie – wzrost o 103%.

Twit­ter nie podał zesta­wie­nia, któ­re kra­je zło­ży­ły te proś­by o kon­tach dzien­ni­ka­rzy ani ile z tych próśb się spełniły.

Rzą­dy wyko­rzy­stu­ją media spo­łecz­no­ścio­we do uci­sze­nia kry­ty­ków i cen­zu­ro­wa­nia dzien­ni­ka­rzy, powie­dział Rob Maho­ney, dyrek­tor wyko­naw­czy Komi­te­tu Ochro­ny Dzien­ni­ka­rzy w oświad­cze­niu prze­sła­nym pocz­tą elek­tro­nicz­ną do The Asso­cia­ted Press.

„Wzrost żądań doty­czą­cych usu­wa­nia tre­ści i infor­ma­cji o dzien­ni­ka­rzach jest czę­ścią glo­bal­ne­go tren­du rosną­cej cen­zu­ry i mani­pu­la­cji infor­ma­cja­mi” – powie­dział Maho­ney. „Plat­for­my mediów spo­łecz­no­ścio­wych są nie­zbęd­ne dla repor­te­rów i muszą zro­bić wię­cej, aby oprzeć się rzą­do­wym pró­bom uci­sze­nia kry­tycz­nych głosów”.