fot. Twitter

Ponie­dział­ko­wa burza w Alber­cie spo­wo­do­wa­ła naj­więk­szy grad, jaki kie­dy­kol­wiek udo­ku­men­to­wa­no w Kanadzie.

Envi­ron­ment Cana­da  poin­for­mo­wał w śro­dę, że kule gra­do­we, któ­re spa­dły w środ­ko­wej Alber­cie, były „wiel­ko­ści grosz­ku, dzie­się­cio­cen­tó­wek, pię­cio­cen­tó­wek, piłek gol­fo­wych, jaj kurzych, piłek teni­so­wych, base­bal­lo­wych i softballowych”.

Fil­my z burzy zosta­ły opu­bli­ko­wa­ne w mediach spo­łecz­no­ścio­wych. Kie­row­cy na auto­stra­dzie Queen Eli­za­beth II,  zosta­li obrzu­ce­ni gra­dem wiel­ko­ści grejp­fru­ta.. Według Alber­ta RCMP, uszko­dzo­nych zosta­ło ponad 30 pojazdów.

reklama

Gru­pa bada­ją­ca gra­do­bi­cia w Kana­dzie poin­for­mo­wa­ła, że ​​w Mar­ke­rvil­le, AB, zna­le­zio­no grad o wadze 293 gra­mów, czy­li mniej wię­cej nie­co ponad pół fun­ta – naj­więk­szy, jaki kie­dy­kol­wiek zare­je­stro­wa­no w Kanadzie.