31 marca urzędnicy federalni będą musieli wrócić do pracy w biurze na 2-3 dni w tygodniu. Przewodnicząca skarbu państwa, Mona Fortier, mówi, że potrzebne jest spójne podejście do pracy hybrydowej we wszystkich urzędach i agencjach rządu federalnego. Nowy model będzie zobowiązywał pracowników do przebywania w miejscu pracy od 40 do 60 proc. regularnego czasu pracy. Fortier podczas konferencji prasowej podkreślała, że praca stacjonarna lepiej służy współpracy, buduje ducha zespołu, sprzyja innowacjom i tworzy kulturę przynależności. Widać też potrzebę sprawiedliwego traktowania i równości, by takie same przepisy stosowały się do wszystkich.

Jednolity model hybrydowy zacznie obowiązywać 31 marca. Będzie to zmiana dla niektórych departamentów, ale w niektórych pracownicy już przychodzą do pracy w wybrane dni tygodnia. By ułatwić wdrożenie nowych zasad, ich wprowadzanie zacznie się 16 stycznia i potrwa do końca marca. W tym okresie departamenty mogą próbować pracować według różnych modeli i ustawić grafiki tak, by im najlepiej pasowało.

Professional Institute of the Public Service of Canada (PIPSC) i Public Service Alliance of Canada (PSAC) krytykują decyzję rządu twierdząc, że ważna jest efektywność pracy, a nie miejsce jej wykonywania. PSAC jest obecnie na etapie negocjacji umów zbiorowych z rządem federalnym i chce, by w umowach zawarto zapisy o prawie do pracy zdalnej. Canadian Association of Professional Employees (CAPE), wytyka z kolei rządowi, że nakazuje powrót do pracy stacjonarnej w okresie szerzenia się trzech wirusów.

Pomysł powrotu urzędników do biur podoba się natomiast burmistrzowi Ottawy. Mark Sutcliffe podkreśla, że rząd federalny jest największym pracodawcą w Ottawie, a na zmianach skorzysta transport publiczny i przedsiębiorcy z centrum miasta.