Była to moje druga podróż do Jordanii. Poprzednia czternaście lat temu zasiała we mnie ciekawość lepszego poznania tego kraju i lepszego poznania dziejów Starego Testamentu po tej, lewej stronie Jordanu.

        Przeważnie wszyscy wybierają Izrael jako skarbnice wiedzy o Starym i Nowym Testamencie, o Biblii. A Jordania kryje w sobie równie piękne osobliwości tamtych okresów w dziejach współczesnego świata chrześcijańskiego. Jest skarbnicą wiedzy o religiach monoteistycznych. Lepiej możemy poznać historię Ludu Wybranego, historię Mojżesza, Eliasza czy Jana Chrzciciela.

        Pierwsze zaskoczenie to nocleg w hotelu nieopodal Ammanu na pasie granicznym z Izraelem, obok ujścia rzeki Jordan do Morza Martwego. Jest to chyba najbardziej charakterystyczny punkt na mapach świata. Dzieli i wyznacza dwa różne światy, na arabski i żydowski. Dzieli religie, kraje, kultury i politycznie jest bardzo zapalny.  Mogłem swoją stopą przekroczyć Jordan, niczym Chrystus przed ponad dwoma tys. lat podczas swojego chrztu. Wszystko to pod bacznym okiem dyskretnie ukrytych wartowni granicznych po jednej i drugiej stronie rzeki. Ale dla turystów, czego to się nie robi. W kasie musi zagrać. Oni z tego żyją.

Poniżej kontynuacja tekstu

        Sam Jordan  to niczym nasz ojcowski Prądnik. Ale granica to, granica. Nie wiem na ile złamałem zakaz,jak na razie jestem na powrót w kraju.

        Przyznam, że nie myślałem o takiej przygodzie. Nieopodal była Betania. Widziałem miejsce chrztu Chrystusa. Znajduje się jednak ono po stronie jordańskiej. Choć każda ze stron przedstawia inne wersje tego zdarzenia. Ponadto zobaczyłem po drodze całą dolinę Eliasza „za Jordanem” albo (z mojej strony patrząc) nad Jordanem. Miejsce jego wniebowzięcia.

        Z bardziej znanych miejsc to Góra Nebo, gdzie obecnie znajduje się wybudowany (po części odtworzony), wspaniały kościół wybudowany z czasów epoki Mojżesza i jego ludu. W środku pozostałości z epoki, mozaiki, kolumny etc. wszystko  potomnym  do przekazania dla historii. Jest też i miedziany pal na którego” jeśli kto spojrzy to nie zginie, mimo iż go wąż ukąsi to nie umrze”… biblia.                  Na Górze Nebo znajduje się  symboliczny grób pomnik Mojżesza( do tej pory nie natrafiono na jego prawdziwy grób).

        Oczywiście jest i Madaba. Znana miejscowość  z Biblii. Obecnie centrum wykonywania mozaik.

        W miejscowość Mukawir nieopodal  znajduje się góra św. Jana. To na tej górze stał pałac Heroda Antypasa. W tymże pałacu ścięto głowę św. Janowi Chrzcicielowi.

        Nieopodal z kolei tej miejscowości  znajdują się gorące wodospady Ma’in. Dawniej znane jako Baaras.To tam wg biblii Herod zażywał kąpieli balneologicznych. Niesamowita przygoda, kąpać się pod strugami gorącej wody (38 st C).spadającej z wysokości, frajda.!!

        Oczywiście byłem też w Jerash, starożytnych ruinach zachowanych w stanie nienaruszonym, z epoki. Tylko Forum Romanum w Rzymie i może Efez, Selcuk w Turcji mogą się porównywać z tym parkiem archeologicznym. Deptanie starożytności  przez kilka godzin to mało, aby  całość dokładnie przejść. Palec boli od naciskania migawki w aparacie.

        Ogólnie podczas tej wyprawy do Jordanii wykonałem 2700 zdjęć.

        Nie wspominam tu celowo o takich miejscowościach, jak Wadi Rum-pustynia  czy park archeologiczny w Wadi Mousa-Petra. Nieopodal Petry jest Mała Petra. Polecam !!!.

        Ponadto na obrzeżach Wadi Mousa jest maleńki domek gdzie znajduje się fragment skały, w którą to uderzył swoją laską wędrowca Mojżesz i… wypłynęła woda. (Biblia) Do chwili obecnej Jordańczycy uważają ten fakt za znak z niebios. Czczą to miejsce bardzo, wszak to wierzenia i tradycja. Ponadto to zimna (9 stopni C czysta) zdatna do picia WODA.

        Amman jest stolicą ze starożytnym amfiteatrem i innymi zabytkami z przeszłości. Ale stolica to gwar, olbrzymi ruch, tłoczno wszędzie palące słońce które to wyznacza  rytm dnia i nocy.

Andrzej Kalinowski