Veterans Affairs Canada (VAC) zamknęło dochodzenie w sprawie oferowania weteranom wspomaganego samobójstwa. Stwierdzono, że wystąpiły tylko cztery przypadki „niewłaściwych rozmów” o wspomaganym samobójstwie i dotyczyły tylko jednego pracownika. Wobec tego uznano, że nie jest to powszechny problem systemowy. Raport podsumowujący ustalenia został przekazany komisji Izby Gmin ds. weteranów.

Śledztwo rozpoczęło się 21 lipca 2022 roku, a zainicjowała je skarga złożona przez weterana, który rozmawiał przez telefon z pracownikiem departamentu. Weteran pytał o leczenie po urazie mózgu i stresu pourazowego, a pracownica VAC powiedziała mu, że pomogła innemu weteranowi w uzyskaniu dostępu do wspomaganego samobójstwa i tamten weteran poddał się eutanazji.

Emerytowana kapral Christine Gauthier zeznała, że jej również zaproponowano wspomagane samobójstwo, gdy zadzwoniła do VAC z prośbą o pomoc w postawieniu rampy dla wózków inwalidzkich przy jej domu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Do grudnia 2022 roku zgłosiło się sześć osób, którym zasugerowano wspomagane samobójstwo.

Ostatecznie przeanalizowano 402 000 spraw z bazy danych VAC od czerwca 2016 roku, czyli od miesiąca, w którym weszła w życie ustawa o wspomaganym samobójstwie. Nie znaleziono innych spraw, które mogłyby świadczyć o częstym proponowaniu weteranom eutanazji.

Pracownica, o której wspominano, najpierw została zawieszona. 20 grudnia rzecznik prasowy ministerstwa ds. weteranów przekazał, że kobieta już nie pracuje w departamencie, ale ze względu na ochronę prywatności nie ujawnił, czy pracownia została zwolniona, czy sama zrezygnowała.

10 marca minister Lawrence MacAuley wydał oświadczenie, w którym przeprosił za niewłaściwe zachowanie pracownicy. Zapewnił, że pracownicy departamentu przejdą obowiązkowe szkolenie i zapoznają się z materiałami dotyczącymi wspomaganego samobójstwa. Zapowiedział też zmiany w procedurach zgłaszania nieprawidłowości, tak by poważne skargi szybciej docierały do wiceministrów. Agentom z infolinii VAC polecono, by nie poruszali tematu wspomaganego samobójstwa, a gdy temat wyjdzie od dzwoniącego, mają skontaktować daną osobę ze swoim przełożonym. Rozmowy obecnie nie są nagrywane, ale rejestracja jest rozważana.