Minister ds. równości, Marci Ien, wydała prawie 82 000 dol. na zbieranie opinii Kanadyjczyków, również nastoletnich, po 13 roku życia, na temat menstruacji. Wykonanie stadium za tę kwotę zostało zlecone grupom Attitudes and Awareness of Menstrual Equity oraz Period Poverty Among Canadians. Badacze stwierdzili, że temat menstruacji nieszczególnie często pojawia się w rozmowach Kanadyjczyków, a to zmniejsza możliwości poszerzania wiedzy na ten temat. Ponadto rozmawianie o miesiączce może być z tego powodu niekomfortowe.

Autorzy raportu stwierdzają, że prawie połowa Kanadyjczyków rozmawia z kimś o menstruacji rzadziej niż raz w roku. Takiej odpowiedzi udzieliło 48 proc. pytanych kobiet i 57 proc. mężczyzn. Mężczyźni wolą rozmawiać o “pieniądzach, sprawach finansowych i polityce”.

Minister Ien ostatnio świętowała Dzień Higieny Menstruacyjnej. Na Facebooku zachęcała do przełamywania stereotypów i budowania społeczeństwa, w którym menstruacja nie jest tematem tabu.

Jeśli chodzi o badanie opinii publicznej, to departament nie podaje powodu zlecenia badania. Informuje za to o kwocie wydanej na ten cel – 81 925 dol. Badanie przeprowadzono wśród 2083 Kanadyjczyków, najmłodsi respondenci mieli 13 lat.

“Społeczeństwo ma w większości neutralny lub pozytywny stosunek do menstruacji”, czytamy w raporcie Attitudes. „Połowa Kanadyjczyków identyfikuje się jako osoby menstruujące (obecnie lub w przeszłości). Wśród tych, których menstruacja osobiście nie dotyczy i które w większości identyfikują się jako mężczyźni, 68 proc. ma osobę bliską, która miesiączkuje”. Ogólnie większość osób menstruujących (w raporcie nie używa się słowa kobieta) woli nie rozmawiać o miesiączkowaniu lub rozmawia dyskretnie. Głównym źródłem wiedzy o menstruacji pozostają matki, na drugim miejscu wskazywani są nauczyciele. 11 proc. wskazuje na programy telewizyjne. Dość popularnym źródłem wiedzy są też lekarze, poza tym wymieniani są też przyjaciele i internet.

Ogólnie Kanadyjczycy uważają, że społeczeństwo jest generalnie otwarte na temat menstruacji, chociaż deklarowane postawy, poziom komfortu i doświadczenia osób menstruujących niekoniecznie to potwierdzają, czytamy w konkluzji.