Minister imigracji Marc Miller powiedział w czwartek, że Ottawa będzie wymagać od cudzoziemców przyjeżdżających do szkół w Kanadzie posiadania dwukrotnie większej kwoty niż obecnie wymagana.

Zagroził także ograniczeniem wiz w prowincjach, które nie pomagają studentom w zakwaterowaniu lub które nie zamykają instytucji edukacyjnych, które jego zdaniem nie powinny działać (gdyż są powołane do życia wyłącznie do tego wizowego procederu – red.)

„W prowincjach istnieją edukacyjne odpowiedniki  fabryk szczeniąt, które po prostu produkują dyplomy, ale nie jest to uzasadnione doświadczeniem i wiedzą studentów” – powiedział Miller na konferencji prasowej.

„Mamy do czynienia z oszustwami i nadużyciami, którym należy położyć kres”.
Miller powiedziała, że ​​wprowadzone środki mają na celu zapewnienie, że studenci zagraniczni nie będą narażeni na kontakt z nieuczciwymi pracodawcami i „pozbawionymi skrupułów” szkołami, przez które nie będzie ich stać na życie w Kanadzie.

„Bez wątpienia staliśmy się krajem, który stał się celem nadużyć i wyzysku ze strony niektórych podejrzanych podmiotów” – stwierdził.

Począwszy od przyszłego roku potencjalni studenci będą musieli wykazać, że oprócz opłacenia podróży i czesnego mają dostęp do 20 635 dolarów zamiast wymaganych 10 000 dolarów, które obowiązują od dwudziestu lat. Kwota będzie korygowana co roku w oparciu o punkt odniesienia Kanadyjskiego Urzędu Statystycznego dotyczący kosztów utrzymania.

Przez lata krytycy utrzymywali, że niektóre szkoły zapewniają obcokrajowcom niewystarczające wykształcenie, dając im jednocześnie szansę na uzyskanie wiz umożliwiających pracę w Kanadzie i ostatecznie imigrację.

Liberałowie rezygnują także z polityki wydłużającej czas, w którym studenci zagraniczni kończący studia mogliby pracować w Kanadzie bez wizy pracowniczej.

Miller powiedział, że Ottawa sprawdza, ile godzin studenci powinni móc pracować w Kanadzie, twierdząc, że ograniczenie tego do 20 godzin tygodniowo byłoby „drakońskie”, ale zezwolenie na 40 godzin pracy tygodniowo dałoby ludziom powód do przyjazdu do Kanady i nie skupianiu się na nauce.

Ostatnio podano, że rekordowa liczba zagranicznych studentów poprosiła w Kanadzie o azyl.